23.09.2016/11:38

Przyszły rok będzie wyzwaniem dla branży mięsnej


To, jak kształtować się będzie sytuacja branży mięsnej w 2017 roku zależeć będzie od wielu czynników. Na rynku wieprzowiny kluczowym pytaniem jest to, jak długo potrwa obecny „świński dołek” - mówi serwisowi wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Mrówczyński, ekspert Biura Analiz Makroekonomicznych Pekao.

Pośredni wpływ na sytuację w branży mięsnej mogą mieć uwarunkowania na rynku zbóż – wielkość tegorocznych zbiorów i związana z tym zmiana cen podstawowych produktów paszowych. - Ewentualny wzrost cen mógłby pogorszyć ekonomikę hodowli, a tym samym wydłużyć okres niedoboru podaży. W przypadku utrzymania się cen zbóż na poziomie zbliżonym do obecnego odwrócenie cyklu hodowlanego powinno nastąpić w połowie przyszłego roku, z niewątpliwą ulgą dla samych producentów mięsa wieprzowego – komentuje Krzysztof Mrówczyński.

- Jest ono o tyle pożądane, że już teraz natrafiają oni na najsilniejsze bariery wzrostu eksportu, który od kilku lat jest kołem zamachowym całej branży mięsnej. Najważniejszą z nich jest relatywnie niska konkurencyjność cenowa polskiej wieprzowiny, lecz ważnym problemem są również kolejne przypadki choroby afrykańskiego pomoru świń, skutecznie blokujące polskim firmom dostęp do wielu perspektywicznych rynków azjatyckich, w tym Chin, gdzie polska wieprzowina trafia obecnie wyłącznie przez Hongkong – dodaje.

Możliwość większego otwarcia się rynków azjatyckich z pewnością zwiększyłaby pole dla dalszego wzrostu sprzedaży, a co za tym idzie zysków krajowej branży. - Wydaje się, iż z uwagi na silne przewagi kosztowe znaczny potencjał dalszej ekspansji zagranicznej przejawiają natomiast producenci wołowiny i drobiu. Zwłaszcza ci drudzy są szczególnie cenieni za granicą, zarówno za konkurencyjną cenę, jak i unikalny smak swoich wyrobów, a w dodatku cieszą się największym wsparciem systemowym ze strony rządu – ocenia ekspert Biura Analiz Makroekonomicznych Pekao.

Wspomina on również o pewnych zagrożeniach, które potencjalnie mogą hamować dalszy tak dynamiczny wzrost polskiego eksportu mięsa. Jednym z nich jest ryzyko wzrostu tendencji protekcjonistycznych w wielu krajach. - Dotyczy ono nie tylko państw spoza UE, ale także rynków zachodnioeuropejskich, gdzie może pojawiać się pokusa osłabiania pozycji polskich firm, np. za pośrednictwem różnego rodzaju szczegółowych rozwiązań prawnych – wskazuje analityk. - Trudnym do oszacowania zagrożeniem, a zarazem do określenia jego ram czasowych, jest również spodziewany Brexit i będące jego konsekwencją pogorszenie dostępu do rynku brytyjskiego, jednego z kluczowych – zwłaszcza dla eksporterów drobiu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.