20.01.2017/11:41

Sklepy w Polsce coraz chętniej instalują kasy samoobsługowe

Rośnie zainteresowanie kasami samoobsługowymi. W sklepach będzie ich coraz więcej, m.in. ze względu na brak rąk do pracy w handlu czy rosnące koszty pracownicze. Kasy samoobsługowe nigdy jednak nie zastąpią sprzedawców, pozostając uzupełnieniem dla tradycyjnego sposobu obsługiwania klientów.

Gdy w 2011 roku w Warszawie przy ul. Kleszczowej ruszył supermarket Tesco wyłącznie z kasami samoobsługowymi, pojawiły się głosy, że tak będą wyglądać sklepy przyszłości. Eksperyment brytyjskiej sieci trwał jednak krótko, co potwierdziło, że dla bardzo wielu klientów podstawą jest obsługa przez kasjera – spadek liczby kupujących zahamowało dopiero pojawienie się kilku tradycyjnych stoisk kasowych.

Nie zastąpią kasjerów
Przedstawiciele brytyjskiej sieci tłumaczyli, że kasy samoobsługowe mogą być jedynie uzupełnieniem tradycyjnej obsługi i że nie zastąpią one kasjerów, a w sklepach zawsze będą pełnić pomocniczą funkcję. Zadaniem tych urządzeń jest przede wszystkim rozładowanie kolejek. – Mają one zapewnić klientom – szczególnie robiącym skromniejsze zakupy – szybką obsługę i komfort. Przeciętna transakcja przy kasie samoobsługowej trwa o połowę krócej niż przy normalnej kasie – podkreśla Jakub Jaremko z biura prasowego Tesco Polska.

Aby uzyskać pożądany efekt, trzeba wprowadzić pewne ograniczenia. – Do takich kas nie mogą podjeżdżać klienci z wózkiem wyładowanym towarem. Optymalne jest 15 indeksów. Istotne jest też takie umiejscowienie kas samoobsługowych, by klient wchodząc do sklepu, wiedział o tej alternatywie i nie zniechęcił się ewentualnym widokiem kolejek do tradycyjnych kas – wylicza Arkadiusz Stachańczyk, dyrektor działu systemów sprzedaży w firmie Jantar zajmującej się m.in.  instalacją i obsługą kas samoobsługowych. Maksimum do samodzielnego skanowania to 30 produktów – większą liczbę szybciej zeskanuje kasjerka.

Z Ameryki do Europy
Pierwsza kasa samoobsługowa w Polsce pojawiła się w 2006 roku w Auchan. Światowy debiut tych urządzeń miał miejsce 14 lat wcześniej w jednym z supermarketów w Nowym Jorku. Dziś Ameryka Północna to światowy lider pod względem liczby kas samoobsługowych w sklepach, a ze Stanów Zjednoczonych pochodzi firma NCR, ich największy producent. – Dwa na trzy takie urządzenia w Europie są naszej produkcji. W Polsce zamontowaliśmy dotychczas ponad 1200 kas samoobsługowych – informuje Dariusz Denkiewicz, menadżer ds. produktów NCR z firmy RRC.

Arkadiusz Stachańczyk szacuje, że takich kas w sumie może być w Polsce od 1500 do 2000. Według firmy badawczej RBR w 2014 roku na świecie działało około 210 000 kas samoobsługowych, a do 2020 roku ich liczba ma wzrosnąć o ponad połowę, osiągając 335 000 sztuk. Według RBR dynamiczny wzrost będzie napędzany rosnącą popularnością kas samoobsługowych na ogromnych rynkach Chin i Rosji. W Europie liderem wzrostów będą Niemcy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.