20.01.2017/13:51

Spółdzielcze sklepy mają coraz trudniej

Spółdzielnie Społem w 2018 roku będą świętować swoje 150-lecie. Nie zanosi się jednak na to, aby był to huczny jubileusz. Spółdzielcy zaczynają bowiem przegrywać rywalizację z międzynarodowymi sieciami i muszą szukać pomysłu na to, jak przetrwać na rynku.

Są w Europie kraje, w których spółdzielczość – również w obszarze handlu detalicznego – przeżywa renesans. Sytuacja Polski różni się jednak od tego, z czym mamy do czynienia w przypadku Włoch, Finlandii czy Szwajcarii. Na naszym rynku spółdzielcze sieci handlowe nie wytrzymują presji dyskontów oraz naporu sieci franczyzowych i tracą udziały. Mimo to wciąż w Społem robią zakupy miliony Polaków. Pod względem przychodów spółdzielcy nadal plasują się w czołowej dziesiątce graczy na naszym rynku handlu detalicznego.

Sęk w tym, że skonsolidowane wyniki spółdzielni nie mają dziś większego znaczenia. Polska spółdzielczość w obszarze handlu jest bowiem zbyt rozdrobniona, niejednorodna i słaba wewnętrznie, aby móc się liczyć w rywalizacji z wielkimi, międzynarodowymi sieciami o scentralizowanym zarządzaniu i ich nowoczesnymi konceptami handlowymi. Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców Społem pomaga co prawda negocjować zakupy u producentów na poziomie krajowym, ale w spółdzielczych sklepach ceny i tak często są zauważalnie wyższe niż w placówkach konkurencji.

Rozwojowi spółdzielni zdecydowanie nie pomaga to, że podmioty te często są dziś nierentowne w części handlowej. Takie spółdzielnie są w stanie przetrwać tylko dzięki temu, że wypracowują zysk w innych obszarach, który pozwala na sfinansowanie dalszego istnienia i funkcjonowania sklepów. Jakakolwiek większa zawierucha na rynku – np. liniowy podatek handlowy, którego pomysł wielokrotnie powracał w 2016 roku – mogłaby doprowadzić do upadku tych spółdzielni, które przędą najsłabiej.

Niektóre spółdzielnie, szukając ratunku przed likwidacją, wynajmują powierzchnię handlową innym podmiotom, w tym również swoim głównym konkurentom na rynku handlowym. Trudno jednak nie porównać takich działań do zawiązywania pętli na szyi.

Coraz więcej sklepów spółdzielczych decyduje się na przyłączenie części swoich placówek do systemów franczyzowych, takich jak SPAR, Delikatesy Centrum czy Nasz Sklep. Część rynku spółdzielczego zdołała skonsolidować Grupa Eurocash, rozwijająca Partnerski Serwis Detaliczny (sieć Gama). Dla wielu podmiotów zmiana logo Społem na inne to ostatnia deska ratunku. Są jednak spółdzielnie, które radzą sobie całkiem nieźle z własnym szyldem – świetnym przykładem jest tutaj choćby warszawski Mokpol.

Choć spółdzielcy to tradycjonaliści, uda im się przetrwać tylko wówczas, gdy zdołają połączyć ową tradycję z nowoczesnością. Z jednej strony muszą wsłuchać się w potrzeby klienta, a z drugiej – integrować i konsolidować swoje własne środowisko. Rozdrobnieni nie mają w starciu z nowoczesnymi sieciami większych szans. Co innego razem. A przecież właśnie to oznacza słowo „społem”…

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Alicja 23.01.2017

    Spółdzielnie zapraszamy na hurtum.pl w celu sprzedaży i zakupów towarów - dzięki platformie cyfrowej można rozwinąć swoją sieć sprzedaży, a dzięki funkcjonalności platformy przygotowanej dla wieoloodziałowych podmiotów dostosować zamówienia dla poszczególnych placówek/oddziałów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.