13.10.2017/13:52

Spółdzielnie mogą być innowacyjne - Mieczysław Dąbrowski, prezes PSS Społem Białystok [DUŻY WYWIAD]

Wbrew opinii sklepy spółdzielcze nie są muzeum rodem z PRL-u. Wiele spółdzielni, takich jak nasza, spółdzielnia z Zamościa, Tarnowa, Bochni, Szczecina czy spółdzielnie warszawskie wdraża rozwiązania, które nie ustępują tym, które można spotkać w sklepach zagranicznych operatorów. – argumentuje w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl inż. Mieczysław Dąbrowski, prezes zarządu PSS Społem Białystok.

Panie Prezesie, jak wygląda lokalny rynek handlowy w Białymstoku? Jak wygląda konkurencja, z którą musi się zmagać białostockie Społem?

Dzisiaj chyba nie ma miejscowości, gdzie sklepy Społem nie miałyby konkurencji. Jeśli chodzi o nasze miasto to na co dzień konkurujemy z 30 sklepami sieci Biedronka, 6 marketami Lidl, 2 hipermarketami Auchan, 2 hipermarketami Carefour, 1 hipermarketem Bi1, 3 marketami Piotr i Paweł.  Ponadto w Białymstoku funkcjonuje multum sklepów należących do innych sieci min. Stokrotka, Lewiatan, Arhelan, Chorten, Żabka oraz wiele sklepów niezależnych itp. Zatem nasze 34 placówki handlowe stanowią mniejszość na mapie handlowej Białegostoku.

Obecnie mamy sytuację, w której wszyscy konkurują ze wszystkimi? Które formaty są dla pana największym zagrożeniem i wyzwaniem, dlaczego?

To prawda, że konkurencja stała się zjawiskiem powszechnym. Wynika ona z samego charakteru działalności. Myślę, że najlepszą pozycję wypracowały sobie sieci dyskontowe. Nie jest prawdą, że oferują one koszyk zakupów o najniższej wartości ale poprzez permanentną, agresywną reklamę wmówiły klientom, że to one są najlepsze na rynku, najbardziej dbają o interesy swoich klientów.

Za sieciami dyskontowymi stoją doświadczenia ich spółek matek na zachodzie i środki, które wynikają z efektu skali w Polsce. Stąd osiągnęły one przewagę propagandową i są dla nas głównym konkurentem. Działają również w tym samym środowisku, blisko miejsca zamieszkania potencjalnych klientów.

W jaki sposób Społem w Białymstoku radzi sobie z ekspansją dyskontów?

Wyniki plebiscytu Market Roku zarówno w roku ubiegłym jak i bieżącym pokazują, że nie taki diabeł straszny. Pierwsze miejsce w roku bieżącym dla naszego sklepu Opałka ex aequo z Kauflandem świadczy o tym, że dyskont, którym jest Kaufland nas nie pokonał. Można zyskać przewagę konkurencyjną nad dyskontami poprzez dostosowanie oferty do potrzeb klientów. To po pierwsze.

Po drugie, postawienie na artykuły świeże daje dalsze pole przewagi nad dyskontami. Handel świeżym mięsem, warzywami i owocami, świeżymi rybami sprzedawanymi z lodu, czy pieczywem wypiekanym w sklepie z wcześniej przygotowanych kęsów ciasta nie jest zadaniem łatwym, ale różni nas od masówki oferowanej w dyskontach. I tego oczekują klienci. Jeśli do tego dodamy jakość oferowanych towarów i jakość obsługi to można pokusić się o „podjęcie rękawicy”. Zresztą innego wyjścia nie ma, konkurencja jest solą działalności handlowej i jest dobra bo wyzwala inwencje.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • co za bład w barnżowej prasie arhelan pisze sie przez h 16.10.2017

    Arhelan

  • Nick1 15.10.2017

    Arhelan...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.