09.08.2020/14:45

Sprzedawcy: mamy dość niereformowalnych klientów! Kto zadba o maseczki na twarzy?

- Mam małe dzieci i matkę, która ma 78 lat. Boję się tego wirusa. Ludzie wchodzą do sklepu i ani nie dezynfekują rąk, ani nie zakładają masek, bo „tylko na chwilę”- mówi sprzedawczyni w jednym z warszawskich sklepów Lewiatan. Podobnie sytuacja wygląda w innych. 

- Klienci nie noszą masek. A my musimy. Gdyby nie klimatyzacja, dawno bym stąd uciekła – mówi sprzedawczyni w jednej z Warszawskich Żabek. Dodaje, że przez cały dzień musi nosić maseczkę. Przenosząc zgrzewki wody mineralnej, palety z piwem, mopując podłogę. – Jest gorąco, siedzimy tutaj robiąc wiele rzeczy, cały czas z maską na twarzy. Nagle wchodzą klienci, którzy weszli „tylko na chwilę”, więc nie zakładają masek, nie dezynfekują rąk, nie zakładają rękawiczek – opowiada. Jak dodaje, sprzedawcy boją się o swoje zdrowie. Z jednej strony nie mogą klientom zwracać uwagi, z drugiej czują się poszkodowani, bo oni maski muszą nosić cały dzień, a klienci przepisy mają w nosie. A powinni mieć na nosie maski.

- Byłam z córką na wakacjach. Wchodziłyśmy pod górę, do wodospadu. Nawet tam trzeba było mieć maski. Bardziej boję się o swoje zdrowie w pracy niż na urlopie – mówi jedna z kasjerek w Żabce.  I dodaje: - Mam tego dość. Chyba pora o pomyśleć o innej pracy. Wirus nie zniknie, a szkoda marnować zdrowie. 

Warto przypomnieć, że sąd uznał za niekonstytucyjne karanie ludzi za brak maseczek ochronnych i wychodzenie z domu w czasie kwarantanny. W Polsce nie został wprowadzony stan wyjątkowy, a przepisy normujące zachowania podczas pandemii są kwestionowane. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek.
 

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Bolek 10.08.2020

    Szwindelpandemia trwa.... poliniaki same na siebie jeszcze będą czuć. O to im chodzi!

    Zakładajcie maseczki bezobjawowe, oglupiałe ludziska!

  • Sprzedawca 09.08.2020

    Ciekawe jak będzie wyglądało egzekwowanie tego "zakazu obsługi" bez maseczki? Pracuję w sklepie na warszawskiej Pradze. Sklep o powierzchni 300 m.kw. Cały personel na jednej zmianie to trzy, czasem tylko dwie osoby. Już teraz czasem strach złodziejowi zwrócić uwagę. Co będzie teraz jak przyjdzie jakiś naćpany koks i zacznie rozrabiać?

  • Genia 09.08.2020

    Rzad do dupy wprowadzili ze ochroniarz moze wypedzic bez maski i po klopocie

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także