13.09.2017/14:31

Tesco z nową strategią dla hipermarketów w Polsce i regionie. Sieć ogranicza powierzchnię i wprowadza nowe koncepty

Tesco rozpoczęło w Polsce i regionie proces przywracania konkurencyjności swoich hipermarketów. Operator ograniczania m.in. ich powierzchnię i wprowadza nowe koncepty handlowe. W Polsce proces transformacji przeszło już kilka hipermarketów, wkrótce obejmie on kolejne placówki. - Przyszłość sklepów wielkopowierzchniowych to wyzwanie, z którym musimy zmierzyć się w skali globalnej – mówi w wywiadzie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Matt Simister, Chief Executive Officer, Tesco Central Europe.

Hipermarkety w Polsce, ale także na większości rynków na świecie przeżywają swój gorszy okres.

To prawda. Przyszłość sklepów wielkopowierzchniowych to wyzwanie, z którym musimy zmierzyć się w skali globalnej, gdyż spadek popularności hipermarketów jest widoczny na całym świecie. Ludzie bogacą się, poszukują nowej, lepszej jakości. Niestety, sklepy powyżej 3 000 mkw. przestały być z tą jakością kojarzone i musimy teraz zrobić wszystko co w naszej mocy, aby to zmienić.

Przeciwko sobie mamy zmiany demograficzne, zmiany zachowań konsumenckich, które nie sprzyjają sklepom wielkopowierzchniowym. Mam tutaj na myśli przede wszystkim fakt robienia przez klientów coraz mniejszych zakupów z coraz większą częstotliwością. Na całym świecie ludzie przestają kupować na zapas, dążą raczej do zaspokajania swoich bieżących potrzeb. W związku z tym hipermarkety przegrywają konkurencję ze zwykłym sklepem osiedlowym, w którym szybko można zrobić codzienne zakupy.

Czy będziecie w stanie to zmienić?

Rozwiązanie jest tylko jedno - przegląd rentowności sklepów oraz zmniejszanie powierzchni handlowej największych placówek Tesco. W sklepie, w którym znajdujemy się teraz (Kraków, ul. Kapelanka 54 – red.) zwolniliśmy najemcom blisko 5 000 mkw, zmniejszając tym samym rozmiar hali sprzedaży z 12 000 do 6 900 mkw.

Jaka będzie jest obecnie optymalna wielkość dla hipermarketu? Sklepy powyżej 10 000 mkw. to przeszłość?

Na to wygląda. Optimum powierzchni handlowej hipermarketów określiłbym na poziomie 7 000 mkw., ale w niektórych przypadkach może to być 5 000 - 6 000 mkw. Pożądana wielkość metrażu poprzedzona jest analizą potencjału danej placówki i ustalana jest indywidualnie dla każdego sklepu.

W miejsce zwolnionej powierzchni zapraszamy lubiane przez konsumentów marki odzieżowe takie jak H&M oraz różnorodnych dostawców usług pozaspożywczych. Podnosi to atrakcyjność całego obiektu handlowego, zapewniając tym samym lepsze doświadczenia zakupowe klientom Tesco.

Firma ogranicza powierzchnie sklepów na dwa sposoby. Pierwszy wynajmuje powierzchnie wewnątrz sklepu, tworząc koncept sklepu w sklepie. Drugi sposób to ograniczenie powierzchni samego sklepu i powiększenie galerii handlowej. Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzanie najemcy na teren sklepu, Tesco robi to, m.in. na Węgrzech, w Czechach, czy w Polsce. Współpracują z wami na tych zasadach sieci Media Markt, H&M, TK Maxx, czy Decathlon.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • klient 14.09.2017

    Dlaczego w Tesco nie można kupić toreb bawełnianych na zakupy?

  • jak 14.09.2017

    Skoro powierzchnia będzie lepiej zarabiać w taki sposób, to chyba to logiczne podejście?

  • Mlek 13.09.2017

    Przekazanie powierzchni innym najemcom to raczej ślepa uliczka. Nie lepiej od razu przekazać ten biznes w ręce C4 lub Auchan? Można jeszcze wziąć za ten biznes przyzwoitą cenę (ostatni dzwonek).

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.