14.02.2017/09:20

Ukraińcy zrobili z Lidla sklep Litr

Portal fakt.pl natrafił na przypadek podszywania się lokalnego przedsiębiorcy ukraińskiego pod szyld sieci Lidl. Sprawę upublicznili na yotube polscy motocykliści. Sklep znajduje się tuż za polską granicą, a ponieważ sieć nie działa na Ukrainie, sfałszowany szyld ma zapewne przyciągać uwagę Polaków.

Charakterystyczne kolory, liternictwo i forma graficzna logo na pierwszy rzut oka nie budzą podejrzeń, ale gdy przyjrzeć się uważniej, litery z logo nie układają się w słowo "Lidl" tylko "Litr". To podróbka szyldu znanej sieci dyskontów, dokonana przez właściciela sklepu na Ukrainie. Polscy motocykliści natknęli się na taki "market" i wrzucili stosowny filmik do sieci.

Na Ukrainie sieć Lidl nie funkcjonuje, zatem z jednej strony straty marketingowe firmy z powodu fałszerstwa są znikome, a z drugiej strony ściganie fałszerzy może być znacznie utrudnione, ponieważ Lidl nie ma tam swoich biur czy prawników, a ponadto na Ukrainie nie obowiązują przepisy unijne. Wydaje się więc, że właściciel sklepu "Litr" może spać spokojnie, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Zresztą wydaje się, że sam operator traktuje sprawę z lekkim przymrużeniem oka. Aleksandra Robaszkiewicz, PR Manager Lidl Polska  na pytanie zadane przez fakt.pl odpowiedziała, że sprawa nie leży w kompetencjach polskiej spółki Lidla, ale materiał zostanie poddane weryfikacji.

Jeśli przyjrzeć się zdjęciu uważniej, dostrzec można skalę bezczelności ukraińskiego fałszerza, który w "witrynach" swojego "outletu" zamieścił także takie marki jak Versace, Trussardi czy Dolce&Gabbana

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.