REKLAMAROS-SWEET - Pestki dyni w czekoladzie - Baner Główny (21.08-01.09.2019)
Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska

Krzysztof Badowski, Partner, Lider Zespołu Dóbr Konsumenckich i Handlu Detalicznego w CEE / CIS w PwC Polska (PwC)

Strona 2 z 3
REKLAMA

Jednocześnie większa część konsumentów, która wydaje te 3 mld zł na produkty z wyższej półki jest w stanie zaspokoić dużą część swoich potrzeb w innych sklepach, które także oferują oprócz podstawowej oferty produkty delikatesowe. Można więc założyć, że ok. 20-30 proc. z tych wszystkich potrzeb klientów z grupy 1,5 proc. społeczeństwa jest do zaspokojenia w sklepach czysto delikatesowych, to daje nam rynek ok. 600 mln zł, a najwyżej miliard zł.

Uważam, że właśnie tyle jest miejsca na koncept premium, ale muszą to być delikatesy bardziej specjalistyczne, skoncentrowane na ofercie z wysokiej półki, a nie klasycznym sklepie z dodatkowym udziałem produktów delikatesowych, gdzie 90 proc. oferty nie będzie konkurencyjna. A nie będzie konkurencyjna, bo nie mogłaby być.

W przypadku rynku o wartości ponad 600 mln zł (do 1 miliarda zł) dobrą rentowność można uzyskać na bardzo selektywnym asortymencie. Dla sklepu w takim koncepcie jest miejsce na polskim rynku. Moim zdaniem, w dziesięciu największych miastach naszego kraju mogłoby zostać uruchomionych kilkanaście, może 20 sklepów, które będą w stanie generować wysoki obrót.

Sufit Biedronki jest na 3500, czy raczej już na 3200 sklepach?

Trudno wyrokować, bo jak już mówiliśmy, portugalski operator ma wystarczająco przestrzeni finansowej, aby eksperymentować z alternatywnymi formatami. I co najważniejsze – korzysta z tej przestrzeni. Więc może się okazać, że zobaczymy w Polsce nawet więcej Biedronek. Mamy już Biedronki premium, nie jest powiedziane, że nie zobaczymy jeszcze formatu mniejszego w dopracowanej i zoptymalizowanej formule, albo formatu skierowanego dla stacji benzynowych…

Biedronka nie zdecyduje si, a przynajmniej nie w najbliższym czasie na rozwój sklepów w koncepcie convenience, który generuje wysokie koszty logistyczne, wiec zostają supermarkety. Firma ma doświadczenia z szyldem Pingo Doce w Portugalii. Ale i w tym koncepcie koszty operacyjne będą musiały wzrosnąć.

Efektywność modelu supermarketowego przez większą liczbę SKU, bardzo duży udział produktów świeżych, czy złożoność operacji sklepowych jest znacznie mniejsza. Z natury rzeczy taki format w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu będzie mniej rentowny, niż format dyskontowy, który jest mocno odchudzony, wystandaryzowany i efektywny, gdzie wszystko odbywa się w dokładnie takiej samej procedurze w każdym ze sklepów.

Jednak, gdyby się dokładnie przyjrzeć, Biedronka już w tej chwili ma kilka różnych konceptów handlowych, są tam dyskonty, dyskonty convenience, czy dyskonty supermarketowe / delikatesowe. To zależy od lokalizacji, w jakiej sklep się znajduje i jakie potrzeby ma zaspokajać u kupujących tam klientów.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 10

  • 8
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (2)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~dan 2 7 miesięcy temu

    Dramat kto pozwala niszczyć Polske

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~polak 1 7 miesięcy temuocena: 100% 

    chyba wtedy sie zaplacze, wystarczy, miejmy jakis wybor a nie te same ceny, te same produkty marki wlasne.....

    oceń komentarz
REKLAMA
do góry strony