- Sieć McDonald's definitywnie żegna się z Rosją i sprzedaje swoje restauracje w tym kraju. Zdaniem reprezentantów tej najpopularniejszej na świecie sieci fast food ich wartości "nie pozwalają im utrzymywać lśniących łuków w tym miejscu".
- Unia Europejska wprowadza nowe prawo, zgodnie z którym m.in. sklepy będą musiały montować na dachach panele fotowoltaiczne. Co ciekawe, polskie sieci okazują się być w tej kwestii kilka kroków przed Brukselą.
- Sanepid w Krakowie uznał, że Good Lood to nie żaden lód. Zdarzył się jednak cood i sąd nie przyznał urzędnikom racji, dlatego krakowski startup może bez przeszkód sprzedawać swoje loody ;)
McDonald‘s całkowicie wychodzi z Rosji - Subiektywny Przegląd Tygodnia
Warzywa i owoce są stałym elementem koszyków zakupowych Polaków, jednak nie przekłada się to na ich codzienne spożycie. Najnowsze badanie pokazuje wyraźną rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistością. Skala tej luki może mieć realne znaczenie dla całej kategorii świeżej w handlu.
Dane pokazują, że poziom konsumpcji warzyw i owoców w Polsce pozostaje niski. Codzienne spożywanie warzyw deklaruje 42 proc. badanych, natomiast owoce pojawiają się w codziennej diecie jedynie u 27 proc. Największa grupa respondentów, blisko 40 proc., spożywa dwie porcje warzyw i owoców dziennie.
Co piąty Polak ogranicza się do jednej porcji warzyw, a 27 proc. do jednej porcji owoców. To poziom wyraźnie poniżej rekomendacji, które wskazują na minimum 400 g dziennie, czyli około pięciu porcji.
– To ważne, bo warzywa i owoce są głównym źródłem błonnika, potasu, witamin i związków bioaktywnych, które wspierają m.in. zdrowie metaboliczne i sercowo-naczyniowe. Dlatego w kontekście zdrowia publicznego kluczowe nie jest wprowadzanie kolejnych restrykcyjnych diet, tylko bardzo podstawowa zmiana - zwiększenie codziennej ilości warzyw i owoców w diecie. Zaczynajmy zmiany od małych kroków – komentuje Paulina Ihnatowicz, dietetyczka kliniczna.
Warzywa i owoce w koszyku zakupowym Polaków
Z punktu widzenia handlu istotna jest rozbieżność między zakupem a spożyciem. Dane sprzedażowe wskazują, że świeże produkty są szeroko obecne w koszykach klientów.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął kolejną akcję informacyjną skierowaną do konsumentów, zwracając uwagę na nieprawidłowości w oznaczaniu promocji. Kampania "Nie daj się zrobić w jajo” ma uczyć świadomego podejścia do zakupów i przypominać, że nie każda obniżka oznacza realną oszczędność.
Jak naprawdę ocenić skalę promocji?
Jednym z najważniejszych elementów, na który powinni zwracać uwagę konsumenci, jest tzw. najniższa cena z 30 dni przed obniżką. To właśnie ona, a nie cena "regularna” czy „początkowa”, stanowi punkt odniesienia dla rzeczywistej skali rabatu.


