17.09.2025 / 12:13
StoryEditor

Dolci Sapori chce mieć 200 nowych przyczep Am Am Kebab. Grosicki w tym pomaga [WYWIAD]

Michał Kłusek, prezes Dolci Sapori, zdradza, że w tym roku firma planuje uruchomić aż 200 nowych przyczep Am Am Kebab i innych konceptów franczyzowych (fot. Dolci Sapori)

Michał Kłusek, prezes Dolci Sapori, zdradza, że w tym roku firma planuje uruchomić aż 200 nowych przyczep Am Am Kebab i innych konceptów franczyzowych. Pytamy o koszty zakupu takiej przyczepy, skalę rezygnacji z franczyzy oraz o to, dlaczego marketing marki oparto na współpracy z Kamilem Grosickim, Kizo i ekipą WK DZIK.”

 

Z Michałem Kłuskiem, prezesem Dolci Sapori, właścicielem franczyzowych sieci gastronomicznych Am Am Kebab, Mniami Ice Cream i Mistrz Piekarz, rozmawia Paweł Mikos

Ile kosztuje franczyza Am Am Kebab, a ile Mniami Ice Cream?

– Nasz model biznesowy wyróżnia się na rynku wyjątkowo niską barierą wejścia. Stworzyliśmy system, który czyni franczyzę dostępną dla szerokiego grona przedsiębiorców, a nie tylko dla doświadczonych inwestorów z dużym kapitałem.

– Am Am Kebab oferuje elastyczne podejście do inwestycji – franczyzobiorcy mają możliwość wyboru między zakupem a wynajmem przyczepy gastronomicznej, co dodatkowo obniża próg wejścia.

– Koncept Mniami Ice Cream jest jeszcze bardziej przystępny finansowo – został zaprojektowany jako opcja sezonowa, idealna jako dodatkowe źródło dochodu w okresie letnim.

Jakie koszty ponosi franczyzobiorca, a które elementy są po stronie sieci?

– Po stronie franczyzobiorcy leży inwestycja w przyczepę gastronomiczną oraz bieżące prowadzenie działalności. Dolci Sapori zapewnia natomiast kompleksowy pakiet wsparcia: szkolenia, materiały marketingowe, wsparcie logistyczne i dedykowanego opiekuna, który pomaga rozwiązywać bieżące trudności. Koszty przygotowania przyczepy ustalamy indywidualnie, uwzględniając specyfikę każdej lokalizacji.

Jakie są koszty standardowej przyczepy dla Am Am Kebab, a jakie dla lodów?

– Współpracujemy w modelach zakupu lub wynajmu przyczepy gastronomicznej Am Am Kebab i Mniami Ice Cream, więc koszty startowe są uzależnione od modelu. Średnio nasi franczyzobiorcy na start wydają około 15 tys. zł. Warto też dodać, że w większości franczyzobiorcy korzystają z leasingu przyczep, a średnia wartość miesięcznej raty leasingowej to około 3 tys. zł.

Czy franczyzobiorca może dostosować własną przyczepę do standardów franczyzy, czy raczej to Dolci Sapori dostarcza gotową przyczepę a franczyzobiorca płaci za jej zakup lub wynajem?

– Przyczepy Dolci Sapori budowane są w jednolitym, z góry określonym standardzie. Franczyzobiorca nie dostosowuje przyczepy samodzielnie – Dolci Sapori dostarcza gotowy pojazd spełniający wymogi Sanepid i HACCP.

– Ale warto dodać, że ustalona cena gotowego konceptu franczyzowego obejmuje wartość przyczepy i jej wyposażenia oraz elementy modelu biznesowego świadczone przez Dolci Sapori. W tej cenie jest nie tylko przyczepa, ale także szkolenia wdrożeniowe, pomoc w poszukiwaniu i ocenie lokalizacji, codzienne doradztwo dedykowanego opiekuna oraz działania marketingowe, obejmujące współpracę z ambasadorami i zewnętrznymi dostawcami. Całość stanowi kompleksową usługę, która nie jest rozbijana na odrębne elementy dla celów rozliczeniowych.

Skoro o standardach mowa, to jak w praktyce wyglądają kontrole przyczep Am Am Kebab?

– Nasze podejście do kontroli przyczep gastronomicznych opiera się na filozofii pomagania, a nie nadzoru. Regularne wizyty operacyjne mają przede wszystkim charakter doradczy – ich celem jest optymalizacja funkcjonowania punktu i zapewnienie zgodności ze standardami marki.

– Równolegle funkcjonuje system motywacyjny, w ramach którego partnerzy mogą być premiowani za wysoką jakość obsługi, wyniki sprzedażowe czy aktywność lokalną. Ten pozytywny system motywacji sprawdza się znacznie lepiej niż rygorystyczne kontrole.

– Oczywiście, w przypadkach powtarzających się nieprawidłowości, takich jak modyfikacja oferty bez zgody centrali czy rażące naruszenie standardów jakościowych, podejmujemy działania naprawcze. W skrajnych sytuacjach może to prowadzić do wypowiedzenia współpracy. Jednak dzięki proaktywnemu podejściu takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko.

A ile osób rezygnuje z franczyzy Am Am Kebab po pierwszym roku lub po 2 latach działalności?

– Prowadzenie punktu franczyzowego to odpowiedzialność za zarządzanie biznesem i zespołem. Ale nie każda osoba ma predyspozycje, które sprzyjają prowadzeniu własnej działalności. Z naszej strony zapewniamy kompleksowe wsparcie: onboarding i szkolenia, doradztwo operacyjne, wsparcie marketingowe oraz regularne analizy wyników, aby możliwie wcześnie reagować i pomagać partnerom w rozwoju.

– Zdecydowana większość franczyzobiorców nie tylko kontynuuje współpracę w dłuższym horyzoncie czasowym, ale często decyduje się na otwarcie kolejnych przyczep gastronomicznych. To najlepszy dowód na opłacalność naszego konceptu.

– Rezygnacje należą do pojedynczych przypadków i mieszczą się w ogólnym poziomie rezygnacji w sieci, który wynosi ok. 12 procent rocznie.

Wiele razy wspominał Pan o marketingu. Skąd pomysł, aby Am Am Kebab był promowany przez znane osoby, chociażby przez Kamila Grosickiego?

– Od początku budowaliśmy Am Am Kebab jako markę autentyczną i bliską konsumentom, szczególnie młodszym grupom docelowym. Współpraca z influencerami i sportowcami to nie tylko strategia marketingowa – to część DNA naszej marki.

– Partnerstwa z osobami takimi jak Kamil Grosicki, Kizo czy ekipa WK DZIK przynoszą dwa kluczowe efekty. Po pierwsze, znacząco zwiększają rozpoznawalność marki. Po drugie, co równie istotne, budują silną identyfikację emocjonalną z naszymi produktami.

– Najlepszym dowodem skuteczności tej strategii są wyniki sprzedażowe produktów sygnowanych nazwiskami naszych ambasadorów – „Pita Kizo” czy „Turbo Szama” cieszą się ogromną popularnością. To pokazuje, że autentyczne partnerstwa z odpowiednio dobranymi ambasadorami przekładają się na realne korzyści biznesowe dla całej sieci.

A jakie plany ma cała sieć na koniec 2025 roku i w dłuższej perspektywie?

– W tym roku przede wszystkim planujemy uruchomić co najmniej 200 nowych przyczep gastronomicznych w ramach wszystkich naszych konceptów. Chcemy też wzmocnić wizerunek Dolci Sapori jako wiarygodnego franczyzodawcy. Ale planujemy także wprowadzenie kolejnego formatu franczyzowego, którego premiera przewidywana jest na IV kwartał tego roku.

– W perspektywie 5 lat przewidujemy konsolidację rynku wokół kilku silnych graczy, którzy będą w stanie zapewnić kompleksowe wsparcie franczyzobiorcom i konsekwentnie budować wartość swoich marek. Dolci Sapori aspiruje do pozycji lidera w tym segmencie.

image

Rynek kebaba wart już 2,5 mld zł. Właściciel Am Am Kebab stawia na ekspansję [WYWIAD]

Paweł Mikos
03.02.2026 / 08:43
StoryEditor
Koniec ukraińskiej sieci w Polsce. Dlaczego Vovk ucieka znad Wisły?
Ukraińska sieci odzieżowa Vovk wycofuje się z Polski (fot. Shutterstock)

Po niemal trzech latach obecności na polskim rynku, ukraiński gigant odzieży kobiecej Vovk podjął decyzję o zamknięciu swojej działalności w Polsce. Marka, która w Ukrainie odnosi sukcesy jako lider segmentu fast fashion, zderzyła się nad Wisłą z barierami kosztowymi i błędami strategicznymi, które przeważyły nad potencjałem dalszego wzrostu.

Sieć Vovk zadebiutowała w Polsce w 2023 roku, otwierając pierwszy salon w warszawskim centrum handlowym Blue City. Inwestycja początkowa wyniosła ok. 300 000 euro.

Jak przyznaje kierownictwo firmy, wybór lokalizacji okazał się jedną z kluczowych przyczyn niepowodzenia. Blue City nie wygenerowało spodziewanego ruchu w grupie docelowej marki, a firma zbyt mocno oparła swoją strategię na klientach narodowości ukraińskiej mieszkających w Polsce, zamiast szerzej powalczyć o polskiego konsumenta.

Kolejnym błędem strategicznym było opóźnienie w obszarze e-commerce. Sklep internetowy Vovk w Polsce ruszył dopiero rok po otwarciu placówki stacjonarnej, co znacząco ograniczyło możliwość budowania rozpoznawalności marki.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 70% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

03.02.2026 / 13:19
StoryEditor
Niewolnicy w Dino. Jeden z magazynierów ujawnia szokujące kulisy pracy w sieci
Jeden z magazynierów Dino zdecydował się ujawnić kulisy pracy w sieci (fot. mat. prasowe)

Dino Polska regularnie raportuje o dynamicznym wzroście liczby placówek i rekordowych przychodach. Na sukcesach sieci cieniem kładą się jednak olbrzymie napięcia na linii pracownicy-pracodawca. Światło na to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami centrów dystrybucyjnych Dino, rzuca relacja 33-letniego Andrzeja, pracownika magazynu Dino.

Pracownik magazynu Dino zdecydował się opisać rzeczywistość, bo jak twierdzi "nie jest niewolnikiem", a granice jego wytrzymałości zostały przekroczone.

Wydajność ponad wszystko? 20 ton na pracownika

Z relacji sygnalisty, zamieszczonej w "Fakcie" wynika, że praca w magazynach Dino opiera się na morderczym systemie akordowym, który nie bierze pod uwagę fizjologicznych potrzeb człowieka.

Aby wyrobić narzucone normy, pracownicy mają przenosić dziennie około 20 ton towaru. Każda czynność niebędąca skanowaniem (nawet wyjście do toalety czy krótka rozmowa) jest traktowana jako przestój w pracy, co realnie obniża wypracowaną dniówkę.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 80% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

07. luty 2026 09:03