– Z danych firmy PMR wynika, że liczba sklepów ogólnospożywczych, działających w ramach franczyzy, w tym roku przekroczy 50 tys. Oznacza to, że już ponad trzy czwarte tego rod...
Agnieszka Skonieczna, PMR: Trzy czwarte sklepów ogólnospożywczych w Polsce działa w ramach franczyzy
Francuski wymiar sprawiedliwości wydał ważne postanowienie w sporze pomiędzy Lacoste a platformą Shein. Sąd w Paryżu zakazał azjatyckiemu gigantowi e-commerce sprzedaży na terenie całej Unii Europejskiej produktów imitujących charakterystyczne logo z krokodylem należące do francuskiej marki. To kolejny sygnał zaostrzającej się walki z naruszeniami własności intelektualnej oraz działalnością platform ultra fast fashion.
Tymczasowy zakaz obowiązuje w całej Unii Europejskiej
Postanowienie zostało wydane 9 lipca przez Sąd Sądowy w Paryżu w ramach postępowania zabezpieczającego, jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy co do meritum.
Jak informuje portal Fashion Network, sąd uznał, że istnieją wystarczające przesłanki wskazujące na możliwość naruszenia praw do znaku towarowego Lacoste. W ocenie sądu produkty oferowane na platformie Shein mogły imitować słynny znak z krokodylem, stwarzając realne ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd.
Niemieckie sklepy internetowe z branży fashion nie zawsze wywiązują się z własnych obietnic dotyczących realizacji zamówień. Z badania typu mystery shopping przeprowadzonego przez Shopreturns wynika, że około połowa analizowanych e-sklepów nie dotrzymała deklarowanego terminu dostawy. Podobny odsetek przesyłek trafił do klientów bez jakichkolwiek materiałów zabezpieczających wewnątrz opakowania. Zdaniem autorów badania błędy popełniane na etapie realizacji zamówienia mogą później przekładać się na wyższe koszty obsługi zwrotów.
Co drugi sklep nie dostarczył zamówienia na czas
Badanie objęło 20 internetowych sklepów odzieżowych działających na rynku niemieckim. Analizowano m.in. terminowość dostaw, jakość pakowania, komunikację z klientem oraz przebieg realizacji zamówień.
Największym problemem okazało się dotrzymywanie deklarowanych terminów dostawy. Około połowa sklepów nie wywiązała się z obietnic składanych klientom podczas zakupów. W jednym z przypadków sklep deklarujący dostawę w ciągu dwóch dni dostarczył przesyłkę dopiero piątego dnia. Najdłuższe opóźnienie wyniosło osiem dni przy wcześniej deklarowanym pięciodniowym terminie dostawy.

