Raport mocno wybrzmiewa także jako ostrzeżenie przed samozadowoleniem. Transfery socjalne ograniczyły skrajne ubóstwo wśród dzieci, ale nie rozwiązały problemu. Wciąż żyje w Polsce około 364 tys. dzieci poniżej progu skrajnego ubóstwa, a według danych przywoływanych w raporcie 5,4 proc. najmłodszych doświadcza tego rodzaju deprywacji.
Nie tylko głód, ale też "sytość bez odżywienia”. Jak wyglądają dziś niedożywione dzieci?
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest to, że niedożywienie w dzieciństwie nie musi już wyglądać tak, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Dziecko może jeść regularnie, a mimo to pozostawać niedożywione, jeśli jego dieta jest uboga w białko, witaminy, minerały i zdrowe tłuszcze. W takim przypadku organizm otrzymuje kalorie, ale nie dostaje materiału potrzebnego do wzrostu i rozwoju.
Bank Żywności podkreśla, że to zjawisko jest dziś szczególnie groźne, bo znacznie trudniejsze do uchwycenia zarówno przez rodziców, jak i przez instytucje pomocowe. W praktyce oznacza to dzieci, które jedzą dużo, ale jedzą źle. W ich diecie dominują białe pieczywo, słodycze, słodzone napoje, szybkie przekąski, parówki, zupki instant i produkty wysoko przetworzone.

