27.09.2016/14:45

Argumenty Polski w sporze z Brukselą nt. podatku handlowego są słabe

Stanowisko polskich władz przedstawiane w ujawnionej przez portal wiadomoscihandlowe.pl korespondencji ze służbami Komisji Europejskiej na temat podatku handlowego nie jest poparte silnymi argumentami - uważa Marcin Wnukowski, partner w kancelarii Squire Patton Boggs.

W ocenie eksperta, korespondencja polskich władz z Dyrekcją Generalną ds. Konkurencji zawiera niewiele polemiki merytorycznej i obrony własnego stanowiska. - Należy przypomnieć, że osią sporu jest możliwość zastosowania przez polskie władze progresywnych stawek opodatkowania, a nie sama koncepcja podatku obrotowego, która nie wydaje się być kwestionowana - podkreśla Wnukowski.

Jego zdaniem, choć jeszcze nie znamy ostatecznej treści decyzji Komisji, to posiłkując się przykładem Węgier można uznać, że zarzutem KE będzie to, iż progresywne stawki uprzywilejowują niektórych przedsiębiorców (tych osiągających niższe obroty) względem pozostałych. Na tle pozostałych okoliczności sprawy czyniłoby z tego mechanizmu pomoc publiczną, która jednak nie została przez Polskę zgłoszona Komisji ani z nią uzgodniona.

- Polskie władze, po początkowym okresie unikania merytorycznej dyskusji, jako główne uzasadnienie dopuszczalności stosowania stawek progresywnych podają głównie autonomię polskich władz. Dalej, wywodzą również, że zastosowana progresja nie uprzywilejowuje nikogo, gdyż zależy jednie od obrotu, jest zgodna z celami podatku (cel fiskalny i redystrybucyjny) oraz jest podobna do rozwiązań istniejących w innych krajach - wylicza Wnukowski w komentarzu dla portalu wiadomoscihandlowe.pl. Przedstawiciel kancelarii Squire Patton Boggs podkreśla, że "poza argumentami czysto teoretycznymi, polskie władze nie przytaczają na poparcie swojego stanowiska dorobku orzeczniczego Trybunału i na końcu stwierdzają, że sprawa może budzić kontrowersje".

W ocenie Wnukowskiego, stanowisko polskich władz nie jest poparte silnymi argumentami. Ekspert przypomina, że autonomia państwa członkowskiego w zakresie ustanawiania nowych podatków oraz zasad ich poboru nie może wkraczać w kompetencje Komisji przyznane przez prawo unijne.

- Zgodnie z nim decyzje w sprawie pomocy publicznej należą do Komisji. Zastosowana progresja nie byłaby środkiem selektywnym, gdyby wynikała z natury systemu opodatkowania i służyła osiągnięciu celów systemu podatkowego (jego sprawnemu działaniu). Polskie władze zdają się mylić cel czysto fiskalny i społeczny (wsparcie programu 500+) z celami systemu per se - zaznacza Wnukowski.

Partner w Squire Patton Boggs zwraca uwagę na to, że w jednej ze spraw (C-279/08) Trybunał uznał, zgadzając się z opinią Rzecznika Generalnego, że rozróżnienie oparte jedynie na wielkości uczestników danego systemu nie może być traktowane jako związane z celami danego systemu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.