26.01.2021/13:08

Barbora.pl rozpoczęła ofensywę w Polsce od bezpłatnych dostaw i atrakcyjnych cen. Przetestowaliśmy nowy e-sklep

Nowy sklep internetowy z żywnością Barbora.pl zadebiutował wczoraj w Polsce, a konkretniej w Warszawie. Zdążyliśmy już go przetestować, by sprawdzić, co ma do zaoferowania nowy konkurent Frisco.pl.

Rzeczą naturalną na tym etapie projektu są pewne „błędy młodości”. Wytrwali klienci zrobią w Barborze zakupy i pewnie będą zadowoleni z jakości usługi. Być może znajdzie się też grupa klientów, którą wystraszą błędy pojawiające się tu i ówdzie na stronie internetowej.

Operator, którym jest litewska Maxima Grupe (właściciel m.in. sieci Stokrotka) deklaruje, że w ofercie znajdzie się około 5,5 tys. - 6 tys. indeksów produktowych. W pierwszym dniu funkcjonowania e-sklepu można było odnieść wrażenie, że dostępnych produktów na razie jest nieco mniej. Brakuje niektórych kategorii produktów, np. świeżego mięsa niepaczkowanego, czy alkoholi.

Miałam obawy, czy Barbora.pl dowiezie zakupy do podwarszawskiej miejscowości „przyklejonej” do Pruszkowa, ale okazuje się, że sklep ma całkiem spory zasięg dostaw. Nie powiedzą tego pewnie mieszkańcy miejscowości okalających lewobrzeżną Warszawę, bo do Ząbek położonych 15 km od centrum stolicy Barbora nie dowiezie zakupów, za to po prawej stronie Wisły zasięg dostaw sklepu sięga aż za Grodzisk Mazowiecki, oddalony od centrum miasta o 40 km. Wynika to z pewnością z faktu, że magazyn Barbora.pl ulokowany jest podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim. Tym samym operatorowi bliżej do Pruszkowa czy Błonia niż do Marek, Zielonki czy Kobyłki.

Zaznaczę jeszcze, że w mojej okolicy zakupy dostarczają również Frisco.pl i Auchan Direct. Nie dojeżdża tu natomiast Carrefour.pl, działający silnie na terenie lewobrzeżnej Warszawy. W Barbora.pl zamówiłam dostawę zakupów na następny dzień (dostawy z e-sklepu do maja będą bezpłatne). Z tego, co udało nam się ustalić, sklep ma aspiracje, aby docelowo realizować dostawy nawet tego samego dnia i tak „krótkie” terminy oferował już dzień po debiucie w Polsce. Zobaczymy, jak rozwiązana zostanie ta kwestia, kiedy sklep zdobędzie już pierwszych stałych klientów.

W pierwszym dniu funkcjonowania Barbora.pl oferowała dostawę na następny dzień, co w Warszawie i okolicach jest już niezłym wynikiem – w pandemii klienci często mają trudności z rezerwacją dogodnego terminu dostaw. Można to oczywiście w prosty sposób wytłumaczyć tym, że Barbora dopiero rozpoczyna swoją działalność w Polsce i dopiero zdobywa pierwszych klientów.

Zakupy na Barbora.pl zrobiłam w poniedziałek po południu. Jeszcze wieczorem, w przeddzień dostawy, mogłam zarezerwować termin na następny dzień przed południem. Auchan Direct proponował mi dostawę na wtorek wieczór, a Frisco.pl wcale nie miało terminów na ten dzień, choć kolejnego dnia w tym e-sklepie pojawiło się kilka wolnych slotów.

Platforma, na której oparty jest sklep internetowy Barbora.pl, to rozwiązanie zaadaptowane bezpośrednio z rynku litewskiego, funkcjonujące również na Łotwie i w Estonii. Trzeba przyznać, że e-sklep jest intuicyjny, zakupy robi się szybko i wygodnie. Twórcy platformy muszą jeszcze popracować nad błędami na stronie, w tym nad nazewnictwem niektórych kategorii, bo – przykładowo - fraza „wyroby chlebowe i cukiernicze” nie brzmi zgrabnie.

W powyższym przypadku klient łatwo domyśli się, o co chodzi. Inaczej będzie z podkategorią o nazwie „świeżo pieczony baton pszenny”. Po zajrzeniu w to miejsce okazuje się, że chodzi o pakowane bagietki do odpieku, więc ani to pieczywo świeże, ani baton. Można założyć, że operator szybko poprawi te i podobne błędy wynikające ze złego tłumaczenia bądź ze specyfiki polskiego rynku. Niektóre produkty sprawiły twórcom sklepu mały problem z zakwalifikowaniem ich do odpowiednich kategorii. Paluszki w Polsce nie są „zamiennikami chleba”, a słoną przekąską.

Barbora.pl, jeden z błędów w nazewnictwie kategorii (barbora.pl)

Sprawdziłam też, jak wygląda propozycja produktów, które każdemu sklepowi z żywnością sprawiają największy problem. Zamówiłam mięso, świeże warzywa i owoce oraz mrożonki. Zapomniałam o świeżym pieczywie, a sklep je oferuje.

Wybór mięs jest na razie niewielki. Dostępne są nieliczne produkty pakowane, takie jak mięso mielone, schab w plastrach czy filet z piersi kurczaka. Barbora.pl przymierza się do wprowadzenia mięsa na wagę, jednak przy antrykocie wołowym czy mięsie mielonym na wagę widnieje na razie komunikat „przepraszamy, ten produkt jest obecnie niedostępny”.

Zaciekawiło mnie, jak firma wybrnie z pewnej pułapki, którą sama na siebie zastawiła. Szukając pietruszki znalazłam produkty pakowane w pęczki i na wagę. W obu przypadkach na zdjęciu przedstawiono natkę. Kupiłam 0,3 kg „pietruszki” i czekałam na dostawę. Sklep internetowy dostarczył to, co było na zdjęciu, czyli natkę. W momencie pisania tego tekstu produkt już został wycofany z oferty.

Zrzut ekranu z pietruszką w sklepie Barbora.pl i zdjęcie dostarczonego produktu (wiadomoscihandlowe.pl/MG)

Przy finalizacji e-zakupów pojawił się inny problem: „znikł” przycisk, za pomocą którego można kontynuować zakupy. Był na stronie, ale aby go dostrzec, należało przewinąć listę produktów proponowanych dodatkowo i oznaczonych jako „zalecenia”.  Dalej wszystko poszło już gładko. Po dokonaniu płatności otrzymałam e-mail z podsumowaniem zamówienia, a rano w dniu dostawy wiadomość z listą skompletowanych towarów. Sklepowi Barbora.pl zabrakło mrożonego szpinaku, resztę produktów dostarczono na czas, zgodnie z zamówieniem.

Na chwilę obecną – dzień po debiucie w Warszawie - sklep wydaje się intuicyjny i przyjemny w odbiorze. Karty produktów zaprojektowano estetycznie, zdjęcia są wyraźne. Sklep działa dosyć płynnie. Ceny na Barbora.pl są na początku sprawiają wrażenie dość przystępnych, a przynajmniej tak było w dniu debiutu. Porównałabym je z cenami hipermarketowymi. Mleko polskie 2 proc. kosztuje 2,59 zł za 1 litr, masło extra łosickie 200 g - 3,59 zł, parówki berlinki classic 250 g - 3,99 zł, a chleb 500 g - 1,99 zł. Asortyment jest na razie dość wąski, jednak nie różni się specjalnie od tego, co proponują dyskonty, może z wyjątkiem produktów wege i bio, których w nowym e-sklepie nie widać.

Nowy sklep Barbora.pl zadebiutował w Warszawie. Na zdjęciu dostarczone zakupy (widomoscihandlowe.pl/MG)

Poprosiliśmy znanego menedżera z branży e-grocery o ocenę nowego „dziecka” Maxima Grupe na polskim rynku. Według naszego rozmówcy, sklep oferuje mało promocji. Jest ich około 300, co stanowi 5 proc. asortymentu. Strona internetowa jest wygodna w użytkowaniu, nastawiona na prostotę zakupów, jednak mankamentem jest ograniczona możliwość komunikacji dla marek. Na plus, w ocenie tego rozmówcy, zasługuje dostawa nawet tego samego dnia, natomiast minusem jest duża liczba produktów oznaczonych jako niedostępne.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Skomand 07.02.2021

    Wrażenia z pierwszych zakupów w supermarkecie internetowym Barbora.pl:
    1) intuicyjność i łatwość poruszania się po e-sklepie bez szału; moje pierwsze zakupy trwały ponad godz. Ale była to cena za przejrzenie całej oferty. Liczę, że następnym razem pójdzie mi lepiej;
    2) asortyment produktów nie jest zbyt bogaty (jak na supermarket), ale zakładam, że z czasem będzie lepiej. Wielkim rozczarowaniem jest to, że w ofercie Barbory (będącej własnością litewskiego koncernu MAXIMA) nie ma ani jednego produktu z Litwy. Wielka szkoda, bo litewska żywność jest znakomita, zwłaszcza sery twarogowe, ciemne chleby, kiełbasy, śledzie. Kto próbował, ten wie o czym mowa. Z chleb litewski z piekarni Grzybki jest litewski tylko z nazwy;
    3) ceny wielu artykułów na duży plus – oby tylko udało się je utrzymać;
    4) jakość produktów świeżych na dobrym poziomie, z wyjątkiem bananów, które po 2 dniach w temperaturze pokojowej prawie całkowicie zbrązowiały. A banany były jednym z kilku wabików cenowych: 1,99 zł/kg (były, bo albo się skończyły, albo zostały wycofane z powodu przyspieszonego rozkładu – najwyraźniej przemarzły w transporcie). Myślę, że w marketach MAXIMY (licznych w krajach nadbałtyckich) taka wtopa byłaby nie do pomyślenia;
    5) dostępność terminów dostawy niestety słaba: zakupy zrobiłem w poniedziałek wieczorem (I tydz. lutego), a dostawę mogłam zarezerwować dopiero na piątek. Ale przynajmniej kurier był punktualny i uprzejmy, a zakupy przyzwoicie zapakowane.
    Podsumowując, okazało się że, moje oczekiwania wobec Barbory były zbyt wygórowane, głównie z powodu wcześniejszych doświadczeń i wrażeń z zakupów dokonywanych w sklepach MAXIMA (od X po Hyper), które są nowoczesne, estetyczne, czyste i przyjazne dla klientów (tylko pozazdrościć). Pomimo moich krytycznych uwag udzielam im kredytu zaufania, licząc na nową jakość w naszym przaśnym handlu spożywczym.

  • do prawy do lewego 27.01.2021

    Pani Magdzie wcale nie pomyliły się strony. Już w podstawówce dzieci się uczą, że prawobrzeżna Warszawa jest na zachód od Wisły, a lewobrzeżna na wschód (tak,wiem, że to wbrew logice, ale cóż poradzić).

  • prawy_do_lewego 26.01.2021

    "Nie powiedzą tego pewnie mieszkańcy miejscowości okalających lewobrzeżną Warszawę, bo do Ząbek położonych 15 km od centrum stolicy Barbora nie dowiezie zakupów, za to po prawej stronie Wisły zasięg dostaw sklepu sięga aż za Grodzisk Mazowiecki, oddalony od centrum miasta o 40 km."
    Pani Magdo - strony się Pani pomyliły :)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także