10.10.2020/17:05

Czesi nie radzą sobie z pandemią. Rozważany jest lockdown, w tym ograniczenie działania sklepów

W Czechach rozważane jest wprowadzenie ograniczeń, na wzór Izraela. Po tym jak w piątek, 9 października br. odnotowano tam 8618 nowych infekcji, wicepremier, szef Centralnego Sztabu Kryzysowego i minister spraw wewnętrznych Jan Hamáček rozważa radykalne obostrzenia – podaje portal novinky.cz.

Izrael wprowadził restrykcje trzy tygodnie temu. Po pierwszym tygodniu ogólnokrajowej blokady państwo jeszcze bardziej zaostrzyło środki. Z wyjątkiem podróży do pracy, ludzie nie mogą przemieszczać się dalej niż 500 metrów od domu. Szkoły, sklepy inne niż spożywcze, restauracje, boiska sportowe i ośrodki kultury pozostają zamknięte.

Czesi już od piątku ogłosili pewne ograniczenia w restauracjach, lokalach usługowych oraz w galeriach handlowych. Wyłączyli darmowy internet w galeriach handlowych, barach i restauracjach m.in. po to, aby młodzież nie mogła się tam gromadzić.

Restauracje czynne są do godziny 20:00 i obowiązują w nich limit maksymalnie czterech osób przy stole oraz konieczność rezerwowania miejsc. W centrach handlowych w strefie restauracyjnej, przy jednym stoliku mogą siedzieć maksymalnie dwie osoby.

Obecne obostrzenia będą obowiązywać w Czechach przez dwa tygodnie, ale tamtejszy rząd już zapowiada, że potrwają dłużej lub zostaną zaostrzone.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także