20.08.2020/10:26

Polacy coraz bardziej boją się robić zakupy w sklepach. Poziom lęku mocno wzrósł w ciągu ostatnich 14 dni [BADANIE]

Najnowsza edycja cyklicznego badania Deloitte pokazała wzrost indeksu niepokoju polskiego konsumenta. W najnowszej fali badania wyraźnie widać spadek poczucia komfortu w takich miejscach jak sklepy czy restauracje. W tych pierwszych zmiany są największe - wskazują eksperci konsultingowej firmy.

Podczas gdy jeszcze dwa tygodnie temu połowa z nas czuła się podczas zakupów bezpiecznie, w najnowszej ankiecie odpowiedziało tak jedynie 44 proc. zapytanych. W ciągu miesiąca to mniej aż o 10 pp. Większy poziom lęku sprawił także, że w ciągu dwóch ostatnich tygodni nastąpił nieznaczny (3 pp.) wzrost liczby konsumentów, którzy planują kupować na zapas. Aż 41 proc. z nas planuje w najbliższym czasie kupować więcej niż jest w stanie zużyć na bieżąco. To najwyższy wynik w Europie i piąty globalnie.

–  Po ostatnich tygodniach, kiedy wydawało się, że możemy zacząć mówić o stabilizacji i względnym uspokojeniu lęków i obaw, najnowsza edycja badania pokazuje, że znów nie tylko myślimy o robieniu zapasów, ale coraz więcej polskich konsumentów szuka także okazji. Jesteśmy w tym absolutnym europejskim liderem. Aż 53 proc. z nas poluje na okazje, za nami są Niemcy z wynikiem niższym o 6 pp. – mówi Anita Bielańska, dyrektor w dziale konsultingu Deloitte.

Ekspertka dodaje, że po nieznacznym spadku dwa tygodnie temu, na stałym poziomie utrzymuje się liczba Polaków, którzy wybierają w sklepach lokalne marki (50 proc.), oraz produkty producentów, których postrzegamy jako społecznie odpowiedzialnych (42 proc.). Nadal także jedna trzecia z nas jest gotowa więcej zapłacić za komfort nabycia dokładnie tego, czego oczekuje i za różnego rodzaju udogodnienia (trend convenience).

Większe zagrożenie spowodowało, że coraz częściej unikamy jedzenia na mieście. Jeszcze większy spadek poziomu poczucia komfortu odnotowały w ciągu dwóch tygodni restauracje – z 44 proc. do 37 proc. Po dużym wzroście miesiąc temu, w ostatniej fali badania zauważalnie mniejsze (-4 pp.) jest nasze poczucie komfortu podczas korzystania z indywidulanych usług jak wizyta u dentysty czy fryzjera, a także udział w grupowych wydarzeniach, jak koncerty czy mecze.

Na stałym poziomie utrzymuje się liczba osób, które w najbliższym czasie planują więcej wydać na żywność (26 proc.) oraz niezbędne rzeczy do domu (25 proc.). Co ciekawe o 3 pp. przybyło tych, którzy deklarują, że zmniejszą wydatki na alkohol.

Niezmiennie książki, elektronika i ubrania są produktami, które najchętniej kupujemy w internecie. Co ciekawe, po książki też najrzadziej wybieramy się do księgarni czy sklepów stacjonarnych. Robi tak tylko 19 proc. zapytanych przez Deloitte. Najczęściej do tych ostatnich wybieramy się po alkohol (88 proc.), zakupy żywnościowe (82 proc.) oraz leki (69 proc.).

Pandemia zdaje się umacniać stosunkowo nowy trend wśród polskich klientów, tj. BOPIS (buy online, pick up in store), czyli zamawianie zakupów przez Internet i ich odbiór w sklepie. Najchętniej korzystamy z tej formy zakupów, kupując ubrania (36 proc.) oraz zamawiając jedzenie z restauracji (37 proc.).

Eksperci Deloitte zauważają, że w najnowszej edycji badania o 3 pp. przybyło konsumentów, którzy wolą sami odebrać zamówione dania i zjeść na przykład w domu. Tym samym nieznacznie spadła liczba osób, które chodzą do restauracji. Od ostatniego badania o 3 pp. wzrosła też liczba osób, dla których najważniejszą zaletą tej formy zakupów jest oszczędność na dostawie do domu, co czyni ją tańszą niż zakupy online. Jak zauważają autorzy badania o 6 pp. przybyło konsumentów, którzy wybierają tę formę zakupów, bo jest dla nich mniej stresująca. Uważa tak ponad jedna czwarta zapytanych.

– Polski klient zauważył i zareagował na nagły wzrost wykrytych przypadków koronawirusa. Stąd w oczywisty sposób wzrósł wśród nas poziom niepokoju. Jednak trzeba odnotować, że choć czujemy lęk, nie reagujemy panicznie i dość spokojnie czekamy na rozwój wydarzeń – zaznacza Tomasz Konik, partner zarządzający Deloitte w Polsce.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Gloriaa 05.09.2020

    Coś w tym jest, zauważyłam po sobie, że większość rzeczy kupuję przez internet. Jak ostatnio miałam iść do sklepu wybrać irobota to jednak wolałam to zrobić online. W sklepach nie każdy zachowuje ostrożność i nosi maseczki, dlatego rzadziej chodzę do stacjonarnych sklepów.

  • Gloriaa 05.09.2020

    Coś w tym jest, zauważyłam po sobie, że większość rzeczy kupuję przez internet. Jak ostatnio miałam iść do sklepu wybrać irobota to jednak wolałam to zrobić online. W sklepach nie każdy zachowuje ostrożność i nosi maseczki, dlatego rzadziej chodzę do stacjonarnych sklepów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także