08.03.2017/18:32

Działania administracji rządowej budzą ogromne obawy przedsiębiorców z branży handlowej

Konfederacja Lewiatan zleciła badanie nastrojów w polskim biznesie, z którego wynika, że aż trzy czwarte przedsiębiorców obawia się własnego państwa. Jak wyglądają wyniki raportu wyodrębnione dla sektora handlu detalicznego i hurtowego?

Handel hurtowy i detaliczny to sektor polskiej gospodarki, który tworzy ok. 18 proc. PKB. Przedsiębiorstwa w nim działające to 26 proc. wszystkich aktywnych firm w Polsce. Pracuje w nim ponad 22 proc. wszystkich zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw. Potęga.

Ważne jest zatem, jak oceniają one warunki prowadzenia działalności gospodarczej, czy są skłonne do rozwoju, do inwestowania, do zwiększania zatrudnienia. Jak postrzegają otoczenie prawne i administracyjne – jako przyjazne dla prowadzenia biznesu, czy też jako destruktywne.

Na zlecenie Konfederacji Lewiatan w lutym 2017 r. firma Smartscope zrealizowała badanie na grupie 300 przedsiębiorców z różnych branż zatrudniających co najmniej 10 pracowników (metodą CATI). Wynika z niego, że aż 79 proc. przedsiębiorców działających w sektorze handlu hurtowego i detalicznego odczuwa niepewność związaną z działaniami rządu, i także 79 proc. jest przekonanych, że w podatkach zbyt wiele zależy od uznaniowych decyzji urzędników. To więcej niż w całym sektorze przedsiębiorstw, gdzie 77 proc. firm odczuwa niepewność związaną z działaniami rządu, a 74 proc. wskazuje na uznaniowość podatkowych decyzji urzędników. To generalnie zbyt dużo. Tak nie da się prowadzić działalności gospodarczej.

Widać wyraźnie, że to, co niepokoi małe, średnie i duże firmy handlowe to niepewność wynikająca z komunikatów wysyłanych w przestrzeń publiczną przez rząd, a także ryzyka wynikające z decyzji rządu, chociażby w sferze podatków. W 2016 r. rząd przygotował, a Sejm przyjął ustawę wprowadzająca podatek od sprzedaży detalicznej. Na razie jest ona zawieszona na wniosek Komisji Europejskiej. Ale podatek ten wisi nad sektorem jak wyrok.

Obawy sektora rodzi także zakaz handlu w niedzielę. Wszystko wskazuje, że te obawy niestety – także dla konsumentów – zmaterializują się, ale może w nieco ograniczonej wersji (zakaz pracy handlu w niektóre niedziele, a nie we wszystkie). Trudno zatem dziwić się sygnalizowanym wyraźnie obawom firm handlowych o przyszłość ich biznesów.

A przecież podatek od sprzedaży detalicznej czy zakaz handlu w niedziele to nie jedyne regulacje, które weszły lub wejdą w życie. Tylko w 2016 r. zmian regulacyjnych, a także decyzji politycznych i administracyjnych, które negatywnie oddziałują na biznes, a przede wszystkim na skłonność przedsiębiorstw do inwestycji, było znacznie więcej. Chociażby zmiany w prawie podatkowym dotyczące konfiskaty rozszerzonej, kary do 25 lat więzienia za oszustwa i błędy podatkowe oraz sięgające 100% wysokości podatku sankcje za zaniżenie podatku VAT. A także, co dla handlu było istotną decyzją - wzrost od 1 stycznia 2017 r. o ponad 8 proc. minimalnego wynagrodzenia. Także ograniczenie obrotu gruntami rolnymi wpłynęło i będzie wpływać negatywnie na decyzje inwestycyjne przedsiębiorców.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • ireneusz 09.03.2017

    dobijmy małe sklepiki, i kupujmy towar z podłogi w biedronce i lidlu

  • StopZakazHandlu 09.03.2017

    Szczególnie małpkom, abc i innym sklepom w sieci obrywa się ze wszystkich stron - zagrażają im zachodnie markety, a jeszcze rząd szykuje im zakaz handlu w niedzielę, który skończy się dla nich falą zwolnień i zwijaniem interesów…

  • PIS=Attyla 09.03.2017

    PIS z dużym samozaparciem realizuje swoją wizję Polski w ruinie

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.