Grupa odnotowała spadek dochodu netto z najmu o 21 mln EUR. Jeśli jednak pominąć wpływ skutków COVID-19 w wysokości 12 mln EUR (będących głównie wynikiem narzuconych przez polsk...
Grupa Atrium publikuje wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2020 r.
Prezes Poczty Polskiej, odniósł się do doniesień dotyczących zwolnień grupowych w spółce. Media wskazywały, że te miały objąć ponad 51 tys. pocztowców. – Statystyka nie odzwierciedla rzeczywistości – uważa Sebastian Mikosz.
Ogromny wzrost liczby zgłoszeń o zwolnieniach grupowych
Niedawno w mediach pojawiły się dane z urzędów pracy, które wskazywały na ogromny wzrost liczby zwolnień grupowych w 2025 roku. Jak podawała „Rzeczpospolita” w sumie pracodawcy zgłosili do urzędów zamiar zwolnienia niemal 98 tys. pracowników. Dziennik wskazywał, że za ponad połowę spośród nich odpowiada Poczta Polska. Państwowy gigant, aby zmienić regulamin wynagrodzeń, musiał zgłosić ponad 51 tys. grupowych wypowiedzeń zmieniających.
Politycy i część mediów podchwycili te dane i bez wchodzenia w szczegóły zaczęło podawać, że Poczta Polska przeprowadziła „czystkę” i zwolniła w ramach grupowych ponad 51 tys. pracowników.
Sebastian Mikosz: Poczta Polska „wpadła” w procedurę zwolnień grupowych, ale w rzeczywistości to zmiana warunków pracy
Do tych publikacji odniósł się Sebastian Mikosz, prezes Poczty Polskiej w filmie udostępnionym w swoich mediach społecznościowych.
– Jest to męczące i frustrujące, kiedy trzeba tak merytoryczne bzdury tłumaczyć i pokazywać, jaka jest różnica między statystyką a rzeczywistością – komentuje prezes Poczty Polskiej.
Blik, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich fintechów, może wejść na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Potencjalna wycena operatora systemu płatności mobilnych może przekroczyć nawet 7 mld zł.
Blik wejdzie na warszawską giełdę?
Blik, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich fintechów, prowadzi wstępne rozmowy dotyczące wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych ...


