31.12.2021/09:53

Ikea boryka się z problemami. Przez inflację i zaburzone łańcuchy dostaw ceny produktów wzrosną globalnie o ok. 9 procent

Raport Ikea Life at Home pokazał, w jaki sposób ludzie musieli dostosować swoje domy do nowych realiów. Z powodu koronawirusa, inflacji i zaburzonych łańcuchów dostaw także Ikea musi dostosować się do nowych realiów. A to oznacza podniesienie cen. 

Od początku pandemii wzrosło zapotrzebowanie na produkty, które wspierają nowe potrzeby, w tym meble do pracy i meble ogrodowe oraz rozwiązania do przechowywania. Podobnie jak wielu innych sprzedawców detalicznych, Grupa Ingka stanęła w obliczu bezprecedensowego popytu na produkty. I chociaż Ikea sprzedawała więcej niż kiedykolwiek wcześniej, nadal nie było możliwe zaspokojenie potrzeb wszystkich klientów.

W mijającym roku obrotowym inwestycje grupy wyniosły 3,2 mld euro (w tym inwestycje w sklepy stacjonarne, sieci dystrybucji i obsługi klienta, transformację omnichannel, cyfrowe doświadczenie klienta, energię odnawialną, pojazdy bezemisyjne i leśnictwo). Inwestycje te oznaczały, że Ikea mogła nadal wywiązywać się z obietnicy oferowania klientom szerokiej gamy produktów dla wszystkich części domu jednocześnie.

- Podczas pandemii, pomimo rosnących kosztów wokół nas, Grupa Ingka utrzymywała ceny na stabilnym poziomie, aby utrzymać je na jak najniższym poziomie dla klientów - mówi Tolga Öncü, Retail Operations Manager w Ikea Retail (Ingka Group).

Jednak dzisiaj, podobnie jak wiele innych branż, Ikea nadal boryka się ze znacznymi ograniczeniami w dziedzinie logistyki oraz surowców. Największy wzrost kosztów spowodowany cenami transportu i zakupu surowców lub półproduktów jest odczuwalny w Ameryce Północnej i Europie. - Niestety teraz, po raz pierwszy od czasu, gdy wyższe koszty zaczęły wpływać na globalną gospodarkę, musimy przenieść część tych zwiększonych kosztów na naszych klientów -  mówi Öncü.  

Dlatego Ikea podniesie ceny swoich produktów. Średni wzrost cen w Grupie Ingka wyniesie około 9 proc. z drobnymi różnicami odzwierciedlającymi lokalną presję inflacyjną i koszty związane z łańcuchem dostaw.

- Podejmujemy teraz ten trudny krok, aby upewnić się, że możemy sprostać naszemu celowi, jakim jest stworzenie lepszego codziennego życia dla wielu ludzi oraz ochrona naszej konkurencyjności i kondycji firmy. Jednak przystępność cenowa zawsze będzie dla nas najważniejsza – mówi Tolga Öncü.
 

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Maciek 03.01.2022

    Droga redakcjo, IKEA piszę się dużymi literami :)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.