Konsumenci modyfikują swoje codzienne zachowania przy sklepowych półkach. Lody przestają być wyłącznie spontanicznym zakupem podczas popołudniowego spaceru. Polacy coraz częściej planują ich wybór z dużym wyprzedzeniem. Świadczy o tym choćby rosnąca popularność większych opakowań rodzinnych. Kupujący bardzo chętnie wybierają też promocje wielosztukowe. Kategoria ta mocno wchodzi w obszar zaplanowanych zakupów spożywczych.
W lipcu i sierpniu 2025 roku najwięcej dodań do list zakupowych notowały soboty. To czas, kiedy większość rodzin organizuje duże zakupy na cały tydzień. Drugim dniem o najwyższej frekwencji okazał się poniedziałek. Wtedy konsumenci zazwyczaj uzupełniają domowe zapasy po minionym weekendzie.
Soboty i poniedziałki generują łącznie 40 proc. całego tygodniowego popytu. Dlatego marki muszą dostosować swoje kalendarze dostaw do tych precyzyjnych terminów. Stała dostępność towaru w te dni buduje przewagę rynkową.
Pogoda weryfikuje plany
Warunki atmosferyczne nieustannie dyktują warunki w tym segmencie asortymentu. Aura potrafi drastycznie zweryfikować nawet najbardziej dopracowane plany sprzedażowe detalistów. Przekonaliśmy się o tym podczas ubiegłorocznego, wyjątkowo chłodnego maja. Wtedy popyt na chłodne desery odnotował nagłe i bardzo wyraźne tąpnięcie. Liczba dodań tego asortymentu spadła w maju aż o 26 proc. rok do roku. Wiosenne anomalie pogodowe zepsuły start całego sezonu handlowego.
Późniejsze ocieplenie przyniosło wyczekiwane odbicie w statystykach. Czerwiec przyniósł wzrost o 3 proc., a lipiec wystrzelił o 15 proc. do góry. Sierpień utrzymał dobrą passę, notując wynik o 12 proc. wyższy. Te letnie skoki nie zdołały jednak zrekompensować strat z początku roku.
Lipiec pozostaje najważniejszym momentem dla całej kategorii. Liczba dodań lodów do mobilnych list była wtedy o 22 proc. wyższa niż w czerwcu. Okazała się też o 23 proc. wyższa niż w sierpniu. To właśnie wtedy koncentruje się największa sprzedaż.


