28.05.2020/12:33

Jaak Mikkel, Coca Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie: Znane marki lepiej radzą sobie w trudnych czasach [WYWIAD]

– Polacy szukają przede wszystkim różnorodności i chcą mieć możliwość wyboru. Sięgają po innowacyjne produkty, choć nie zawsze zostają z nimi na długo – mówi w rozmowie z portalem www.wiadomoscihandlowe.pl Jaak Mikkel, dyrektor generalny Coca Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie. Opowiada także o działaniach firmy w czasie pandemii oraz potencjalnym wpływie podatku od cukru w napojach na branżę napojową w Polsce. – W obecnym kształcie dyskryminuje to jedną kategorię produktów spożywczych – przyznaje.

Jak pandemia koronawirusa wpłynęła na organizację pracy w Państwa firmie? Czy dotknęła tylko pracowników biurowych czy również zakładów produkcyjnych?

Pandemia istotnie wpłynęła na organizację naszej pracy. Zmiany w mniejszym stopniu dotyczyły samej produkcji, ponieważ we wszystkich naszych fabrykach obowiązywały już wcześniej bardzo rygorystyczne zasady bezpieczeństwa. To, co stało się niezbędne w dzisiejszych czasach, chociażby dezynfekcja, było naszym priorytetem już wcześniej. Oczywiście musieliśmy dostosować zakłady do nowych regulacji i wytycznych, ale nie były to znaczące zmiany, a nasze linie działały przez cały czas. Jeżeli chodzi o pracowników biurowych, bardzo szybko przeszliśmy na system pracy zdalnej. Naszą zaletą był fakt, że tego typu rozwiązanie stosowaliśmy już wcześniej – dawaliśmy naszym pracownikom możliwość pracy z domu przez kilka dni w miesiącu. Byliśmy zatem technicznie, ale także mentalnie przygotowani na taką zmianę. Ponadto zmiany wymagał model pracy naszych przedstawicieli handlowych, którzy, choć pozostawali z klientami w stałym kontakcie, przez pewien czas nie mogli ich odwiedzać osobiście, a wszystkie zamówienia realizowane były zdalnie. Obecnie wychodzimy już z tego etapu i powoli wracamy do normalnej pracy.

Jesteście Państwo globalną firmą, mieliście więc doświadczenie z rynku chińskiego. Jak to pomogło w podjęciu decyzji tutaj w Polsce?

Rzeczywiście, gdy wybuchła pandemia od razu otrzymaliśmy pierwsze sygnały z Chin. To, że jesteśmy firmą globalną i mogliśmy czerpać doświadczenia z rynku chińskiego, dało nam możliwość lepszego przygotowania się do tego, co wydarzyło się kilka tygodni później w Europie. Rozmawiając z kolegami z Chin niemal od razu dowiedzieliśmy się, że w nadchodzącym czasie kluczowe będą dwa podstawowe priorytety. Pierwszy i najważniejszy to bezpieczeństwo pracowników – i tutaj nie było miejsca na żadne kompromisy. Drugi to kontynuacja działalności operacyjnej, czyli zadbanie o to, aby cały łańcuch dostaw m.in. zaopatrzenie w surowce, produkcja, logistyka, czy relacje z klientami – działał bez zakłóceń i pozostał bezpieczny. Udało nam się to zrobić. Zdecydowanie pomogło nam to, że jako część globalnego przedsiębiorstwa mieliśmy dostęp do informacji z pierwszej ręki, ale również fakt, że potrafiliśmy się szybko zaadaptować, podejmować właściwe decyzje.

Czy były jakieś problemy z łańcuchem dostaw i dystrybucją waszych produktów w ostatnich tygodniach?

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • jedrus 30.09.2020

    Rozumiem, że cukier w pieczywie, sosach czy radlerach jest jakiś inny i nie musi być objęty podatkiem?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.