20.01.2016/18:53

Jak dbać o czystość podłogi?

Trwa najtrudniejszy okres dla pracowników sklepów – utrzymanie zimą posadzki w czystości to niekończąca się walka. Można jednak znacznie ułatwić sobie zadanie.

Wystarczy kilka rozmów z personelem jakiegokolwiek sklepu – wszyscy wiedzą, że podłoga musi być czysta. To, w jakim jest ona stanie, świadczy o samej placówce. Wiadomo, klienci nie wybaczą brudu. Ale, jak twierdzą niektóre ekspedientki, zimą „ręce opadają”, bo roboty jest wówczas znacznie więcej, zaś efekty nie zawsze zadowalają.

Mop w pogotowiu

– W sali sprzedaży i na zapleczu mamy jasne płytki podłogowe – mówi Małgorzata Pałyska kierująca sklepem Gama w Garwolinie (powierzchnia sali sprzedaży to blisko 200 mkw.) – Najwięcej pracy jest w korytarzach wejściowych, gdzie podłogę zmywa się w zasadzie na okrągło. Załoga wie doskonale, że utrzymanie czystości i bezpieczeństwa w sklepie to priorytet. Dodajemy do środka myjącego nieco Domestosa, łatwiej się wówczas sprząta.

Płytki różnego rodzaju, od terakoty po gresy, to najczęściej spotykane w sklepach podłogi. Duże markety czy centra handlowe stosują też posadzki winylowe lub coraz bardziej popularne syntetyczne z żywicami polimerowymi – to trwałe, estetyczne i bezpieczne (antypoślizgowość), choć kosztowne rozwiązanie.

Każdy sklep ma swoje wypróbowane „patenty” na czystą podłogę. Przydają się duże, gumowe wycieraczki przed obiektem, by klienci mieli gdzie zostawić nadmiar śniegu i błota, jakie zbierają się na butach. Trzeba też pamiętać o częstej wymianie mopów czy o szerokich gumowych myjkach podobnych do tych używanych do mycia okien. Umieszczone na kiju od szczotki świetnie zbierają mokre zabrudzenia.

– Mamy spory komfort, bowiem już na etapie projektowania sklepu doradzono mi, by zainstalować pod płytkami, zaraz za wejściem, ogrzewanie podłogowe. Nawet przy sporych opadach śniegu, który jest wnoszony do sklepu na butach, wszystko dość szybko wysycha. W ciągu dnia sprzątamy kilka razy, a wieczorem, po zamknięciu, bardzo dokładnie myjemy podłogę – dodaje Elżbieta Świdzińska, właścicielka Hitpolu w Skrzyszowie (sklep ma 110 mkw.). Poza tym w sklepie, gdzie są automatycznie otwierane drzwi, jest zainstalowana kurtyna powietrzna.

Błysk z automatu

Najbardziej zaawansowanym rozwiązaniem jest oczywiście sprzątanie maszynowe. – Używamy maszyny myjącej, właśnie właścicielka kupiła nową – mówi Marzena Janas, kierowniczka SPAR w Rakszawie, placówki o powierzchni niemal 600 mkw. – To wydajne urządzenie, które prowadzi przed sobą pracownik. Oczywiście stosujemy je wówczas, gdy potrzebne jest gruntowne sprzątanie. Gdy pojawiają się miejscowe zabrudzenia, najlepszy jest, jak zawsze, mop, płyn do mycia i wiadro z ciepłą wodą. Każdego dnia wyznaczamy osoby, które mają obowiązek dbania o czystość wokół swoich stanowisk pracy. To oczywiste, że teraz muszą się tym zajmować częściej. Nie stosujemy zimą żadnych mat osłaniających podłogę, dbamy o bezpieczeństwo klientów, a na czymś takim można się poślizgnąć.

Najczęściej stosowane maszyny to automaty szorująco­‑zbierające. Napędzane są elektrycznie z sieci lub, te większe, dzięki akumulatorom. Sprawdzą się wszędzie tam, gdzie do sprzątnięcia jest spora powierzchnia i gdzie jest wystarczająco dużo miejsca na manewrowanie. Zasada jest prosta, jeśli masz u siebie w sklepie wózki dla klientów i ciągi komunikacyjne pozwalają na ich swobodne poruszanie się, to i automat do sprzątania świetnie sobie poradzi. Zaletą maszyn jest przede wszystkim wydajność. Jak obliczono solidny pracownik potrafi za pomocą mopa umyć około 600 mkw. w ciągu godziny – urządzenie średniej wielkości sprzątnie w tym czasie trzy razy więcej. Poza tym wyposażona w szczotki czy specjalne pady maszyna jednocześnie nawilża, szoruje i zbiera rozpuszczony brud do pojemnika, pozostawiając za sobą błyszczącą, pachnącą i suchą powierzchnię. Nowoczesne urządzenia mogą też wykonywać pracę „na sucho”, czyli zamiatać np. naniesiony piasek i kurz. Takie czyszczące cacko to wydatek kilku tysięcy złotych, jednak przy dużej powierzchni sklepu szybko można docenić zalety takiego sprzętu. W mniejszych placówkach można też pomyśleć o ekstraktorze czy odkurzaczu specjalistycznym, który można kupić już za niespełna 1000 zł.
Do zmywania stosuje się specjalne, wysokowydajne, przemysłowe płyny myjące o dość wysokim pH, niepieniące się lub niskopieniące, które zazwyczaj, w zależności od przeznaczenia i stopnia zabrudzenia czyszczonej powierzchni, są mocno rozcieńczane – nawet w stosunku 1 do 100.

(WCH)

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (151), Styczeń 2016

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Wanda 31.03.2020

    teraz miałam więcej czasu, bo ta kwarantanna, wybrałam i zamówiłam do podłóg mopa, robota., Irobot - muszę powiedzieć, pozytywnie zaskoczyli mnie kurierzy, zachowane wszelkie środki ostrożności

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.