24.04.2020/16:08

Jakie wyniki pokaże Biedronka? Kolejne kwartały będą dużym wyzwaniem dla sieci

Zdaniem Marii Mickiewicz, zastępcy dyrektora ds. badań w Pekao Investment Banking S.A sieć sklepów Biedronka zanotuje w I kw. br. wzrost sprzedaży na poziomie 12 proc. Wynik napędziły m.in. zakupy na zapas, które klienci robili po wprowadzeniu tzw. lockdownu, a które przełożyły się na większą wartość koszyka zakupowego. Kolejny kwartał nie będzie już tak udany.

Na bazie porównywalnej rok do roku, w pierwszym kwartale 2020 r. ekspertka Pekao Investment Banking spodziewa się zdrowego 10-procentowego wzrostu zysku EBITDA w Jeronimo Martins. - Raportowane dynamiki mogą okazać się niższe (oczekujemy jedynie 4-procentowego wzrostu), głównie z uwagi na koszty nowo utworzonej Fundacji Biedronka ukierunkowanej na pomoc osobom starszym, a także inny kwartalny rozkład księgowania rezerw na bonusy niż rok wcześniej – wskazuje Maria Mickiewicz.

I dodaje: - W samej Biedronce, prognozujemy mocny 12-procentowy wzrost sprzedaży, głównie za sprawą przyspieszenia wzrostów sprzedaży porównywalnej do ponad 10 procent. Założyliśmy wyższą inflację koszyka zakupowego w porównaniu z poprzednim kwartałem, uwzględniliśmy także dodatkowy dzień w lutym. Wpływ zakupów ‘na zapas’ w pierwszej połowie marca w związku z pandemią koronawirusa powinien być w naszej ocenie raczej znikomy. Zakładamy bowiem, że znacząca część tego efektu została zrekompensowana poprzez ‘przejadanie’ zapasów i niższe obroty w drugiej połowie miesiąca. W marcu oczekujemy również lekkiego negatywnego wpływu na marżę Biedronki z tytułu dodatkowych kosztów związanych z pandemią, przede wszystkim związanych z dodatkowymi bonusami dla pracowników sklepów.

O ile pierwszy kwartał był jeszcze pod niewielkim wpływem pandemii, to w drugim kwartale ekspertka Pekao Investment Banking spodziewa się już znacznie większego wpływu na branżę.

- Z perspektywy kwietnia, jako główne czynniki ryzyka wskazujemy restrykcje związane z limitami liczby osób w sklepach w pierwszej połowie miesiąca, oczekiwane spadki sprzedaży Wielkanocnej w porównaniu z zeszłym rokiem oraz mniejszą sprzedaż produktów impulsowych. Limit trzech osób na jedną kasę sklepową był w naszej ocenie najbardziej odczuwalny w większych formatach sklepowych, wpływając na fizyczną ‘przepustowość’ tych sklepów i konieczność znaczącego wydłużenia godzin otwarcia (hipermarkety, supermarket i dyskonty). To w połączeniu z dodatkowymi środkami ostrożności i wymogami sanitarnymi powinno przełożyć się z kolei na wyższe koszty funkcjonowania sklepów – wskazuje Maria Mickiewicz

Jednak jej zdaniem „poluzowanie restrykcji jeśli chodzi o dopuszczalną liczbę klientów w sklepach po 20 kwietnia powinno pomóc w przywróceniu normalności funkcjonowania sklepów, bez kolejek i długiego czasu oczekiwania.”

- W dłuższym terminie największym znakiem zapytania pozostaje skala spowolnienia konsumpcji w drugiej połowie roku. Jako realne zagrożenie widzimy ryzyko powrotu części klientów do oszczędniejszego wydawania pieniędzy i wyboru tańszych produktów, co zobaczylibyśmy w presji na dynamiki sprzedaży porównywalnej – podsumowuje  Maria Mickiewicz, zastępca dyrektora ds. badań w Pekao Investment Banking S.A.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.