20.07.2022/11:02

Kaufland wprowadza zabezpieczenia antykradzieżowe na... maśle. Znak czasów?

Antykradzieżowe zabezpieczenia w sklepach spożywczych kojarzą się przede wszystkim z alkoholami. Tymczasem dziś możemy je znaleźć nawet na tak podstawowych produktach, jak... masło. Wysokie ceny żywności sprawiają, że kradzieże stają się coraz większym problemem dla właścicieli sklepów. Nie dziwi zatem, że sieci marketów wdrażają rozwiązania, które mają się przyczynić do ograniczenia strat z tego tytułu.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich
W ramach Prenumeraty WH Plus także:
  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET
Dodaj komentarz

1 komentarz

  • MK 24.07.2022

    Duże sklepy tak naprawdę lekceważą drobne kradzieże. Pewnie dlatego, że procedura "po złapaniu złodzieja" jest droższa niż skradziony towar. Jeśli w sklepie pracownik nie może nawet zwrócić uwagi, czy przywołać do porządku klienta wyjadającego towar z półek, a gdyby to zrobił to przecież wartość towaru powoduje, że " nie jest to kradzież", to nic dziwnego, że ludzie zjedzenia cukierka czy bułki bez płacenia w ogóle za kradzież nie uważają i tego uczą swoje dzieci. Granica się rozmywa i przesuwa. Kiedyś słoik ogórków wyśliznął mi się już przy kasie z ręki i rozbił przed płaceniem. Chciałam za niego zapłacić, ale kasjerka nie chciała przyjąć pieniędzy. Przecież to pójdzie w koszty.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także