28.05.2020/13:55

Rosyjskie służby chciały łapówki od Mlekovity? Producent stanowczo zaprzecza

Rosyjska telewizja REN TV poinformowała o oskarżeniu, które jeden z przedstawicieli firmy Mlekovita złożył przeciwko szefowi Rossielchoznadzoru, czyli Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji. Chodziło o próbę wymuszenia łapówki na polskiej firmie. Ta zaprzeczyła, że jakiekolwiek kontakty miały miejsce.

Sprawę porusza portal businessinsider.com.pl. Sprawa ma swój początek w 2014 roku, gdy Rosja wstrzymała import mleka z Mlekovity, ze względu na wykrycie w nim bakterii z grupy pałeczek jelitowych. Sama firma zaprzeczyła, jakoby wykryto coś takiego w jej produktach.

Teraz okazuje się, że przedstawiciel Mlekovity miał poinformować moskiewską policję o tym, że rosyjskie służby zażądały od firmy łapówki w wysokości 500 tys. dolarów za możliwość wznowienia importu. Do spotkania między obiema stronami miało dojść w 2019 roku.

Do sprawy odniosła się także Mlekovita, która w swoim komunikacie stwierdziła, że jej prezes Dariusz Sapiński nigdy nie w żaden sposób nie kontaktował się z szefem Rosselkhoznadzor Rosji Siegiejem Dankvertem ani jego zastępcą lub osobami jego reprezentującymi. Nie zna ich również osobiście. Ponadto nigdy nie udzielał pełnomocnictw do reprezentowania firmy przed rosyjskimi organami weterynaryjnymi. Mlekovita zaznaczyła także, że od prezesa domagano się zapłacenia wspomnianej kwoty za wznowienie importu.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • mati76 28.05.2020

    Bujdy wyssane z brudnego palca u nogi towarzysza Putina! Nasz Prezes jest krystalicznie uczciwy. Swołocz!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.