03.06.2020/10:24

Rusza kampania nawołująca do kupna polskiej żywności w sklepach. Inicjatorem... PGE

Polska Grupa Energetyczna zainaugurowała kampanię "Polskie - kupuję to!" i wypuściła z tej okazji pierwszy spot, nawołujący do kupna polskich produktów spożywczych.

W filmie pojawia się kobieta na zakupach w sklepie. Podczas przeglądania towarów na półkach, produkty przemawiają do klientki w języku francuskim, chińskim, hiszpańskim, włoskim, czy niemieckim. Na koniec ser pleśniowy Brie Podlaski przemawia w naszym rodzimym języku, mówiąc do kobiety: "Polski! Pyszny, z polskiego mleka", a pomidory krzyczą: "Pomidorki zdrowe jedz!". Kobieta do koszyka wkłada oczywiście polskie produkty.

- Przemawiają do ciebie polskie produkty? To zrozumiałe. Dołącz do akcji pracowników Grupy PGE, by wspólnie wspierać polskich przedsiębiorców - apeluje lektor. Z końcowej planszy spotu dowiadujemy się, że kampania "Polskie - kupuję to!" odbywa się pod honorowym patronatem ministra aktywów państwowych.

Jak PGE - spółka bądź co bądź energetyczna, a nie handlująca żywnością - tłumaczy tę akcję? W komunikacie napisała, że "w czasie pandemii wiele polskich firm znalazło się w trudnej sytuacji ekonomicznej", więc "aby je wesprzeć pracownicy Grupy PGE za pośrednictwem wewnętrznych narzędzi komunikacji zaczęli polecać sobie polskie produkty".

- Akcja rozwija się, a pracownicy dzielą się już nie tylko informacjami o produktach, ale także usługach, oraz polecają sobie ciekawe miejsca na weekendy i wakacje w Polsce. Grupa dostrzegła tę aktywność i zdecydowała się ją wesprzeć. Wewnątrz Grupy PGE stworzony został specjalny blog, który ułatwia pracownikom wszystkich spółek wymianę opinii o polskich produktach. W ten sposób powstało miejsce, dzielenia się informacjami oraz wspierania rodzimych producentów, usługodawców, ale także instytucji kultury. Startująca właśnie ogólnopolska kampania społeczna ma na celu rozszerzenie aktywności pracowników poza Grupę PGE.

Na stronie polskiekupujeto.pl, uruchomionej w ramach akcji, oprócz spotu wideo pojawiły się wpisy o krakowskich obwarzankach, Śliwce Nałęczowskiej oraz kaszubskich truskawkach. Przypomniano także analizy przeprowadzone przez Grant Thornton, z których wynika, że gdyby polscy konsumenci wydawali o 1 proc. więcej na polskie produkty, to w polskiej gospodarce zostawałoby rocznie dodatkowo 6,6 mld zł.

- Okazuje się, że z każdej złotówki, którą wydajemy na polski produkt wyprodukowany przez polską firmę, w naszym kraju zostaje 79 gr. Z kolei jeśli nasz wybór padnie na produkt zagraniczny, czyli taki, który wyprodukowała firma zagraniczna i poza Polską, tylko 25 gr - wskazano w analizie

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Dostawca 04.06.2020

    Dlaczego promujemy tylko polską żywność? Inni producenci czy też wymagają wsparcia. A tu tylko mówi się i myśli o rolnikach czyżby tylko o wybory chodziło?

  • Alex 04.06.2020

    A może by tak PIS oddał Polakom to co zabrał- demokrację, wolność, telewizję, spółki skarbu Państwa, prokuraturę, część sądów ? Niech to wszystko wróci do nas Polaków.

  • Socjolog 03.06.2020

    Warto dodać ten wątek: 5 mitów patriotyzmu gospodarczego. Wideo: (fragment komentarza niezgodny z regulaminem forum)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.