24.09.2019/10:30

Sprzedaż hipermarketów komplikuje Tesco biznes e-grocery. E-sklepy Frisco.pl, Carrefour i Auchan urosną dzięki problemom sieci

To właśnie ograniczenie dostępnego w sklepach Tesco asortymentu będzie miało także duży wpływ na sytuację biznesu internetowego, z którego katalogów wypadnie przynajmniej kilka tysięcy SKU. A to spowoduje zmniejszenie konkurencyjności oferty Tesco w stosunku do Carrefoura, Frisco.pl, czy Auchan. To może przełożyć się na odpływ klientów lub większą skłonność do poszukiwania nowej oferty, którzy będą poszukiwali szerszego wyboru. Można założyć w związku z tym, że mocne ograniczenie oferty (z hipermarketowej na supermarketową) automatycznie przełoży się na spadek sprzedaży w kanale online. Oczywiście wszystko zależy od tego w jaki sposób zostanie skonstruowana oferta dla mniejszych sklepów sieci.

Biuro prasowe Tesco Polska poinformowało portal wiadomocihandlowe.pl, że serwis Ezakupy realizuje dostawy ze sklepów stacjonarnych Tesco. Ponieważ niewielka część tych sklepów przestanie funkcjonować, a część jest przebudowywana – może to mieć wpływ na zasięg samej usługi. 

„Aktualnie w wybranych miastach analizujemy i sprawdzamy możliwości realizacji dostaw z poszczególnych sklepów, tak aby klienci mogli w jak najszerszym stopniu korzystać z naszej usługi. O wszystkich zmianach dotyczących zasięgu serwisu Ezakupy będziemy informować naszych klientów – obecnie dostępność usługi pozostaje bez zmian” – podało biuro prasowe brytyjskiej sieci.

Klienci mogą odczuć zmiany związane z przemodelowaniem sklepu internetowego Tesco EzakupyKlienci mogą odczuć zmiany związane z przemodelowaniem sklepu internetowego Tesco Ezakupy (fot. Paweł Jachowski)

Frisco.pl, Carrefour i Auchan urosną dzięki problemom Tesco?

Trudną sytuację Tesco i ewentualne ograniczenie zasięgu dostaw będą chcieli wykorzystać konkurenci. Mikołaj Lipiński, członek zarządu Blackpartners uważa, że klienci w pierwszej kolejności przerzucą się do Frisco.pl i eCarrefour.pl. – Mocną pozycję miał Piotr i Paweł, jednak ostatnie zmiany powodują, że klienci mogą raczej niekorzystnie kojarzyć markę, dlatego nie sądzę, aby mogli przejść część rynku – dodał Mikołaj Lipiński.

Patrząc na rynek najbardziej na problemach Tesco może zyskać Frisco.pl, które właśnie uruchomiło nowy magazyn i chce jak najszybciej zwiększać liczbę użytkowników i dostaw. W zapowiedziach firmy pojawił się nawet komunikat, że pierwszym dużym celem firmy jest przekroczenie 1 mld zł obrotu. To plan ambitny, w sytuacji gdy sprzedaż firmy w 2018 r. była na poziomie ok. 100 mln zł. Frisco.pl jest tzw. pure playerem, czyli supermarketem internetowym w 100 proc. skoncentrowanym na budowie kompetencji w sprzedaży online. Dzisiaj w rękach firmy jest już 40 proc. warszawskiego rynku e-grocery, a sytuacja na rynku sprawi, że udziały wzrosną o kilka kolejnych kilka punktów procentowych. Szczególnie, że gdy znikał e-sklep Alma24, czy duże problemy miała sieć Piotr i Paweł, wtedy Frisco.pl notowało potężny wzrost obrotów. Teraz, ze względu na dodatkowe, duże inwestycje w marketing, co jest związane z uruchomieniem nowego zautomatyzowanego magazynu efekt może być podobny. Operator zapowiada także ekspansję terytorialną, na celowniku firmy jest np. aglomeracja śląska, a także znaczne rozszerzenie obszaru dystrybucji w okolicach Warszawy. Swoje udziały zyskają także Auchan i Carrefour, obie firmy systematycznie poszerzają zasięg swoich sklepów internetowych z żywnością. Szczególnie Carrefour, który mocno inwestuje w reklamę i nowe usługi związane z e-commerce.

Udziały Tesco w internetowym rynku spożywczym

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • mrysia123 30.10.2019

    Ja tam kupuję w Leclerc w Elblągu i nie narzekam...
    www.leclerc24.net.pl

  • ŁS/MG 24.09.2019

    Dziękujemy za komentarz i ważne uwagi. Trudno się z nimi nie zgodzić. Pozdrawiamy

  • webanalitic 24.09.2019

    @ Magda Głowacka, Łukasz Stepiak. c.d.
    Pracownicy tych sklepów prędzej zmienią pracę lub pójdą na L4 niż będą dojeżdżać ponad godzinę do sklepu na Połczyńskiej. Do tego dochodzi kwestia wynagrodzenia. W handlu można z łatwością w Warszawie znaleźć pracę w sklepie z pensją ponad 3250 zł brutto. Czy Tesco gwarantuje takie wynagrodzenie? Tak więc nie przemawia do mnie argument o posiadaniu doświadczonych pracowników.
    Ostatnią obawą jest zły dobór punktu świadczenia usłgu. Logistycznie bardziej opłaca się posiadać magazyn w centrum miasta, Dzięki temu firma oszczędza na paliwie i skraca się czas dostarczenia produktów. Tych warunków sklep na Połczyńskiej nie spełnia.

  • webanalitic 24.09.2019

    @ Magda Głowacka, Łukasz Stepiak. Dzięki za interesujący artykuł. Interesuję się tematyką sprzedaży internetowej od dawna. Zgadzam się z większością tez i podsumowań w powyższym tekście. Brakuje mi jednak spojrzenia praktycznego, które moim zdaniem ma kapitalne znaczenie.
    Owszem, Tesco ma samochody dostawcze i urządzenia, które są potrzebne do obsługi klientów. Ale nie wzieliście szanowni redaktorzy pod uwagę tego, że są to prawdopodobnie samochody i sprzęt już dosyć stary, niemodernizowany, Może to oznaczać konieczność częstych napraw lub dużych inwestycji finansowych w celu zakupu nowych samochodów, wózków lub skanerów.
    Jeśli zaś chodzi o doświadczonych pracowników sprzedaży internetowej to z tego co ustaliłem pracują w hipermarketach na Pradze Połnoc (ul. Stalowa) i Pradze Południe (ul. Fieldorfa). Znam warszawski rynek pracy i proszę mi wierzyć, że pracownicy tych sklepów nie będą dojeżdżać do zakładu pracy znajdującego się w tak dużej odległości od ich macierzystych sklepów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.