28.04.2020/15:42

Unilever – brak wzrostu sprzedaży w I kw. 2020 r. Koronawirus uderzył w łańcuch dostaw

Brytyjsko-niderlandzki koncern Unilever opublikował wyniki sprzedażowe za I kw. 2020 r. Firma osiągnęła zerowy wzrost sprzedaży w ujęciu bazowym. Pandemia koronawirusa doprowadziła do potężnych zmian w środowisku biznesowym i znacząco napięła łańcuch dostaw towarów.

Wzrost sprzedaży na bazie porównywalnej wyniósł dokładnie 0,0 proc., przy czym wolumen sprzedaży urósł o 0,2 proc., podczas gdy ceny spadły o ten sam odsetek 0,2 proc. Sprzedaż w tym ujęciu wzrosła na rynkach rozwiniętych o 2,8 proc., a spadła o 1,8 proc. na rynkach wschodzących. Sprzedaż ogółem wzrosła o 0,2 proc. na co pozytywny wpływ o 0,6 proc. miały akwizycje, a negatywny wpływ -0,4 proc. wywołały czynniki kursowe.

Pandemia Covid-19 poważnie wpłynęła na funkcjonowanie biznesu Unilevera na wszystkich rynkach. Zamrażanie gospodarek i restrykcje wprowadzane w poszczególnych krajach miały wpływ zarówno na popyt konsumencki, jak i na podaż towarów. W większości przypadku miejscowe ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarek w największym stopniu wpływały na spożycie żywności poza domem, zmniejszając konsumpcję m.in. lodów i przekąsek. Z kolei początkowa panika zakupowa zwiększyła na niektórych rynkach popyt na środki higieny i żywność trwałą.

Poza Chinami, na większości rynków, na których obecny jest Unilever, sprzedaż w styczniu i lutym pozostawała w normie, a epidemia koronawirusa wpłynęła na nią dopiero w marcu. W Chinach lockdown przyniósł spadki już w styczniu, ale z kolei w Europie i Ameryce Północnej gospodarstwa domowe gromadziły zapasy, co zwiększyło sprzedaż.

Unilever wprowadził cały szereg rozwiązań, których celem jest wspieranie walki z epidemią w skali lokalnej i globalnej. Firma przekazał mydło, środki odkażające, wybielacze i żywność o wartości 100 mln euro, wykorzystała też swoje kanały zakupowe, by pomóc w pozyskiwaniu niezbędnego sprzętu medycznego.

W zakładach produkcyjnych i centrach dystrybucyjnych koncernu wprowadzono ścisłe protokoły utrzymania higieny i fizycznej separacji osób, a wszyscy pracownicy biurowi zostali skierowani do pracy zdalnej.

Koncern udostępnił też swoim najbardziej wrażliwym małym i średnim dostawcom oraz małym detalistom dostęp do wartej 500 mln euro pomocy w zakresie zachowania płynności finansowej.

– Covid-19 ma bezprecedensowy wpływ na ludzi i gospodarkę. Unilever błyskawicznie podjął działania służące utrzymaniu naszych operacji w czasie kryzysu i przygotowaniu się do wzrostów sprzedaży w nowej normalności. Działania prowadziliśmy w pięciu obszarach: wspieranie pracowników, ochrona łańcucha dostaw, obsługa popytu, działania na rzecz społeczności oraz zachowanie potencjału finansowego. Udało nam się utrzymać dostawy produktów i utrzymać w ruchu fabryki, mimo wielu trudnych do przewidzenia wyzwań w całym łańcuchu dostaw. Uruchamiamy także dodatkowe zdolności produkcyjne tam, gdzie są najbardziej potrzebne, np. w przypadku środków do dezynfekcji rąk czy żywności. Wzorce popytowe szybko się zmieniają w kryzysie. Skokowo rośnie sprzedaż artykułów higienicznych i żywności do spożycia w domu, a także produktów potrzebnych w gospodarstwach domowych, natomiast niemal zamarła sprzedaż żywności do konsumpcji poza domem, co bardzo dotyka naszych działów produkujących dla gastronomii oraz biznesu lodów. Adaptujemy się do tych nowych wzorców popytu i przygotowujemy się na to, że zmiany w nawykach konsumenckich będą na wielu polach trwałe – powiedział Alan Jope, CEO firmy Unilever.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.