REKLAMANaturio_banner główny_styczeń 2020
Rozmowa z Markiem Przeździakiem, prezesem POLBISCO – Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych
REKLAMANutrend - Belka w artykułach - Baner nr 1 (28.01 - 09.02.2020)

Mówi się, że kryzys słodyczom niestraszny. Jaki był miniony rok dla branży, jak zapowiada się nadchodzący?

Miernikiem kondycji całego sektora zawsze jest czwarty kwartał. Mam nadzieję, że również w trudniejszych czasach ludzie nie będą odmawiać sobie czegoś słodkiego. Spodziewam się, że kluczowe kategorie delikatnie urosną, niektóre segmenty być może nawet pozytywnie nas zaskoczą. Cieszy, że produkty markowe bronią swojej pozycji, mimo ekspansji i coraz lepszej jakości produktów private labels. Ale producenci mają pod górkę. Konkurencja jest bardzo duża, a rentowność branży niska – na poziomie 4­‑5 proc., podczas gdy cukrownie mają aż 19­‑proc. rentowność. Polski rynek ma duży potencjał. Wzrosty sprzedaży w najbliższych latach mogą wynieść 5­‑10 proc. To realne prognozy, zważywszy, że Niemcy czy Włosi nadal wydają na słodycze dwa razy więcej niż my.

Pytanie, czy w tym przypadku równanie do innych wyjdzie nam na zdrowie...

Nie zgadzam się z opinią, że słodycze to samo zło. Tak jak w przypadku innej żywności, i tu potrzebny jest umiar, nawyk czytania etykiet, zdrowy styl życia. Szereg niesłodkich produktów zawiera dużo więcej cukru niż gorzka czekolada, nakręcono na ten temat głośny dokument „Super size me”. Jak ktoś je dużo różnych produktów, w tym też czekolady i siedzi przed telewizorem, to tyje. Ale przecież nikt odpowiedzialny tak nie robi. Z drugiej strony musimy pamiętać, że czekolada zawiera wiele cennych składników, jak np. magnez czy też polifenole, oddziałujące pozytywnie na nasz układ krążenia.

Jaką część eksportu polskiej żywności stanowią słodycze?

Patrząc na ten rynek jako na całość, słodycze są naszym głównym towarem eksportowym, jeśli chodzi o żywność przetworzoną. Wysyłamy je do ponad 60 krajów – przede wszystkim unijnych, ale i do Rosji, na Ukrainę, a nawet do Izraela, gdzie wymagane są certyfikaty koszerności. W 2011 roku nasze firmy wyeksportowały towary za miliard euro. Eksporterami są w przeważającej mierze polskie przedsiębiorstwa, choć i niektóre światowe koncerny, prowadzące działalność nad Wisłą, większość produkcji wysyłają za granicę.

Dlaczego polskie słodycze cieszą się renomą? Innowacje to przecież nie nasza specjalność, co widać wyraźnie przy okazji takich imprez, jak targi słodyczy ISM w Kolonii.

To prawda, polscy producenci nie wyznaczają trendów. Skupianie się na innowacjach, które są kosztowne, jest obarczone dużym ryzykiem biznesowym – produkt może się po prostu nie przyjąć. Polskie słodycze bronią się jakością. A ta jest wysoka, bo przed wejściem do Unii Europejskiej producenci gruntownie zmodernizowali zakłady, w niektórych kwestiach wyprzedzając zachodnie firmy. Choćby już w 2003 roku w branży powszechny był HACCP, którym np. we Francji mało kto w tym czasie się przejmował. Jakości produktów sprzyja też tzw. dyrektywa czekoladowa, która precyzyjnie określa, czym jest wyrób czekoladowy.

To mocne strony branży, ale na pewno i wy borykacie się z wieloma problemami. Na czym się Pan skupi jako nowo powołany prezes POLBISCO?

Będę kontynuował działania prowadzone za kadencji mojego poprzednika, Stefana Golonki. Największe wyzwania związane są z wahaniami cen surowców. Przede wszystkim reżim cukrowy, czyli ograniczenia nałożone przez Unię, które skutkują deficytem surowca na rynku. W efekcie jesteśmy skazani na kupowanie drogiego cukru od Niemców czy Francuzów. Palącym problemem jest znakowanie opakowań – większość firm będzie musiała wkrótce znacząco zmodyfikować etykiety. Z innych kwestii, irytuje brak wsparcia eksportu produktów naszej branży ze strony urzędników, zarówno w kraju, jak i poza nim. Polska oddelegowała do Chin trzech pracowników odpowiedzialnych za nawiązywanie stosunków handlowych. Niemcy wysłali ich ponad trzystu. I jak tu rozwijać eksport? Nie wspominam o maksymalnej, wynoszącej 23 proc., stawce VAT na słodycze, bo tego tematu nie ma sensu podnosić – czasy nie sprzyjają obniżaniu podatków.

POLBISCO było patronem honorowym Forum Słodyczowego, które nasza redakcja zorganizowała w listopadzie 2012 roku. Jak branża przyjęła to wydarzenie?

Bardzo pozytywnie. Członkowie POLBISCO, z którymi rozmawiałem, podkreślają, że takie spotkania to cenna inicjatywa, umożliwiająca bezpośredni kontakt z partnerami handlowymi. Branża oczekuje, że Forum Słodyczowe będzie imprezą organizowaną co roku. O jej sukcesie świadczy liczba uczestników (150 osób – red.). To świetny wynik, szczególnie że niecałe dwa tygodnie wcześniej odbył się otwarty dla wszystkich kongres poświęcony żywności.


Dziękuję za rozmowę.

Anna Krężlewicz-Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (121) Styczeń 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony