Choć dla kupujących ceny są szczególnie istotne, to liczy się też dopasowanie produktu do danego klienta. – Chodzi o takie sytuacje, kiedy np. konsumentowi określony produkt wła...
Bartłomiej Podolecki, MessageFlow: Dla klientów liczy się nie tylko cena
Zablokowanie Cieśniny Ormuz może uderzyć silnie w rynek mleka. Trudności w eksporcie zagrażają łańcuchom dostaw, co wymusi przyspieszoną konsolidację branży oraz nieuniknioną falę upadłości mniejszych producentów.
Geopolityka uderza w rynek mleka
Kryzys na Bliskim Wschodzie i zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran niesie bezpośrednie konsekwencje dla globalnego handlu produktami mlecznymi. Konflikt może odbić się także pośrednio na polskim mleczarstwie.
Bezpośrednim skutkiem konfliktu na Bliskim Wschodzie jest blokada drogi morskiej do takich rynków zbytu, jak Irak, Kuwejt, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tylko w 2025 r. kraje te zaimportowały nabiał o łącznej wartości blisko 3 mld euro. Największymi eksporterami produktów mleczarskich na te rynki są państwa Unii Europejskiej oraz Nowa Zelandia i Stany Zjednoczone.
UE sprzedaje tam ponad 600 tys. ton produktów mleczarskich rocznie o wartości ponad 2 mld EUR. Natomiast polskie mleczarnie wysłały do tego regionu 38 tys. ton produktów o wartości 147 mln EUR.
Dodatkowo sytuacje jeszcze bardziej komplikują groźby ataków w rejonie cieśniny Bab el-Mandab. Paraliż tego szlaku to już uderzenie w unijny eksport do Azji, który w ubiegłym roku osiągnął wartość ponad 3 mld euro.
Niepewność dotycząca bezpieczeństwa żeglugi przekłada się także na wyższe stawki ubezpieczenia, co oznacza dodatkowe koszty dla branży.
Łańcuchy dostaw mogą zostać zerwane jak podczas pandemii
– Generalnie ten system łańcuch dostaw może bardzo szybko się posypać, tak jak było na początku pandemii. Z tego powodu możemy, jako Unia Europejska, stracić część rynków zbytu, co może znacznie utrudnić nam eksport – mówi Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka (ZPPM).
Henkel zamyka 2025 rok z przychodami rzędu 20,5 mld euro i wyższą rentownością. Koncern z sukcesem sfinalizował fuzję w segmencie konsumenckim, planuje podwyżkę dywidendy i zapowiada dalsze inwestycje w jubileuszowym roku.
Henkel ze wzrostem przychodów mimo geopolitycznych zawirowań
Jak podkreśla koncern Henkel w komunikacie z wynikami finansowymi za 2025 rok, miniony rok obrotowy przyniósł firmie solidne wyniki, mimo złożonego otoczenia geopolitycznego na świecie.
Przychody ze sprzedaży całej grupy kapitałowej wyniosły blisko 20,5 mld euro, co oznacza wzrost organiczny na poziomie 0,9 proc. Warto zauważyć, że w ujęciu nominalnym zanotowano spadek o 5,1 proc., za co odpowiadały głównie negatywne różnice kursowe oraz zbycie części aktywów. Z kolei skorygowana rentowność sprzedaży poprawiła się o 50 punktów bazowych, osiągając stabilny pułap 14,8 proc.
– Nasze otoczenie biznesowe było i nadal jest naznaczone poważnymi wyzwaniami, w tym konfliktami zbrojnymi, napięciami geopolitycznymi w wielu częściach świata oraz dalekosiężnymi konfliktami handlowymi i celnymi – mówi Carsten Knobel, prezes zarządu Henkel.
Szef koncernu zwraca uwagę, że zjawiska te wywołały niepewność na rynkach. Sytuacja ta w naturalny sposób osłabiła ogólne nastroje konsumenckie oraz globalny popyt przemysłowy. Mimo tych rynkowych trudności firma zdołała jednak poprawić swoją rentowność operacyjną.

