Choć dla kupujących ceny są szczególnie istotne, to liczy się też dopasowanie produktu do danego klienta. – Chodzi o takie sytuacje, kiedy np. konsumentowi określony produkt wła...
Bartłomiej Podolecki, MessageFlow: Dla klientów liczy się nie tylko cena
Kawa speciality przestaje być niszowym segmentem kojarzonym wyłącznie z rzemieślniczymi palarniami i kawiarniami. Jak wynika z analizy GlobalData, rosnące zainteresowanie jakością, pochodzeniem produktów, personalizacją i funkcjonalnością tworzy nowe możliwości dla producentów, handlu detalicznego i gastronomii.
Kawa speciality coraz wyraźniej wychodzi poza swoją dotychczasową niszę i staje się częścią szerszego rynku napojów premium. Według GlobalData jej rozwój napędzają m.in. oczekiwania konsumentów dotyczące wysokiej jakości, znajomości pochodzenia produktu, personalizacji, funkcjonalności oraz odpowiedzialnego pozyskiwania surowców.
Firma definiuje kawę speciality poprzez m.in. pochodzenie z konkretnego regionu lub plantacji (single origin), charakterystyczny profil smakowy oraz rzemieślniczy sposób produkcji i przygotowania. Tak pozycjonowany produkt może być wykorzystywany przez marki jako platforma do wprowadzania kolejnych innowacji.
Na co zwracają uwagę konsumenci przy zakupie kawy?
Potencjał segmentu pokazują dane z badania konsumenckiego GlobalData przeprowadzonego w III kwartale 2025 roku. Wśród 22 203 respondentów z 42 krajów 51 proc. deklarowało, że informacje o kraju pochodzenia, szczegółach dotyczących produkcji oraz profesjonalnych certyfikatach na opakowaniu wpływają na ich wybory zakupowe.
Cyfrowe płatności coraz mocniej wpisują się w model funkcjonowania branży beauty. Booksy podaje, że wartość transakcji zrealizowanych w Polsce za pośrednictwem Booksy Pay od uruchomienia usługi jesienią 2025 roku zbliżyła się do 30 mld złotych. Jednocześnie rośnie udział przedpłat za wizyty, co przekłada się na mniej odwołań i nieobecności klientów.
Booksy Pay jest rozwijane jako element szerszego procesu cyfryzacji obsługi wizyt. Rezerwacja, płatność za usługę oraz napiwek mogą zostać zrealizowane w ramach jednego procesu, bez konieczności korzystania z dodatkowego terminala czy gotówki.
Polacy coraz chętniej płacą przed wizytą
Jak wynika z danych Booksy, ponad 87 proc. transakcji realizowanych w ramach Booksy Pay odbywa się jeszcze przed wizytą. Klienci nadal mogą zapłacić także na miejscu – w trakcie lub po wykonaniu usługi – jednak to przedpłata staje się dominującym modelem.
Według Booksy ma to znaczenie również dla właścicieli salonów. Wizyty opłacone z góry mają kończyć się odwołaniem lub nieobecnością nawet o 90 proc. rzadziej. Dla usługodawców oznacza to ograniczenie liczby pustych terminów i większą przewidywalność przychodów.
