Choć dla kupujących ceny są szczególnie istotne, to liczy się też dopasowanie produktu do danego klienta. – Chodzi o takie sytuacje, kiedy np. konsumentowi określony produkt wła...
Bartłomiej Podolecki, MessageFlow: Dla klientów liczy się nie tylko cena
Liczba placówek handlu stacjonarnego w Niemczech po raz pierwszy od zjednoczenia kraju spadnie poniżej 300 tys. – wynika z prognoz Niemieckiego Związku Handlu (HDE). To symboliczna granica, która dobrze obrazuje skalę zmian zachodzących w europejskim handlu detalicznym.
Najniższy poziom od zjednoczenia Niemiec
Według danych HDE, w 2025 roku liczba sklepów w Niemczech wyniesie około 296,6 tys. To oznacza spadek o blisko 4,9 tys. placówek w skali roku. Trend spadkowy nie jest jednak nowy – od 2015 roku z rynku zniknęło już około 70 tys. sklepów.
To największe tąpnięcie w liczbie punktów sprzedaży od dekad i jednocześnie najniższy poziom od momentu zjednoczenia Niemiec, czyli od ponad 35 lat.
Marki własne pozostają jednym z kluczowych elementów strategii Kaufland w kategorii drogeryjnej. Sieć przeprowadziła w ostatnim czasie istotne zmiany w ich pozycjonowaniu i komunikacji, stawiając na poprawę jakości percepcji oraz większą przejrzystość dla konsumenta.
Kaufland stawia na rebranding i "spolszczenie”
Jednym z najważniejszych kroków była transformacja marki własnej Bevola. Sieć zdecydowała się nie tylko na zmianę opakowań, ale również na pełne dostosowanie komunikacji do polskiego konsumenta – w tym wprowadzenie polskojęzycznych opisów i bardziej czytelnych informacji na etykietach.
– Można powiedzieć, że napisaliśmy Bevolę po polsku – zarówno z przodu, jak i z tyłu opakowania – wskazuje Sławomir Kołodziej, dyrektor Pionu Zakupu Food w Kaufland Polska.

