Największe emocje w tym roku wzbudziły takie transakcje, jak przejęcie portfela 28 centrów handlowych M1, Power Park, Bil i Praktiker o łącznej wartości 1 mld euro. Część z tych...
Miliardy na polskie centra
Biedronka mocno wchodzi w sezon zakupowy związany z Dniem Dziecka. Sieć przygotowała szeroką ofertę zabawek, produktów ogrodowych i artykułów edukacyjnych, a przy okazji pokazała skalę swojej społeczności pracowniczej. Jak podaje firma, pracownicy Biedronki mają łącznie niemal 77 tys. dzieci poniżej 18. roku życia.
Sieć wykorzystuje dane i rodzinny kontekst do budowania komunikacji wokół jednego z ważniejszych sezonów sprzedażowych dla kategorii non food. W tle trwa także walka retailerów o klienta szukającego prezentów przed 1 czerwca.
Biedronka pokazuje skalę swojej "rodzinnej” społeczności
Z danych sieci wynika, że najpopularniejszymi imionami wśród dzieci pracowników są Julia, Zuzanna, Wiktoria, Jakub, Kacper i Szymon. Łącznie Biedronka mówi o ponad 54 tys. dziewczynek i ponad 55 tys. chłopców w rodzinach swoich pracowników.
Firma podkreśla, że największą grupę stanowią dzieci w wieku 8-9 lat, czyli kluczowa grupa dla rynku zabawek, artykułów kreatywnych i produktów związanych z rozrywką.
– Te same osoby, które obsługują odpady z butelkomatów, potem pracują przy żywności. A worki z odpadami magazynowane są tuż obok artykułów spożywczych – alarmuje Związek Zawodowy „Jedność Pracownicza”. Związkowcy wskazują na jeszcze więcej zagrożeń związanych z obsługą butelkomatów w sieciach handlowych. Sprawa trafiła do Sanepidu i Głównego Inspektora Pracy.
System kaucyjny w Polsce: kolejne obowiązki dla pracowników sklepów
Wprowadzenie systemu kaucyjnego i pojawienie się w sklepach automatów do zbiórki opakowań wygenerowało nowe wyzwania dla sieci handlowych i pracowników. Związek Zawodowy „Jedność Pracownicza” informuje o poważnych nieprawidłowościach zgłaszanych przez załogi wielu sieci handlowych.
Do nowych obowiązków pracowników sklepów, w obrębie których funkcjonują butelkomaty, doszło ręczne opróżnianie worków z automatów. Każdy taki worek zawiera setki zgniecionych i często nieopróżnionych do końca butelek oraz puszek.
– Worki pękają, a zalegające resztki płynów – z bakteriami i śladami biologicznymi setek osób – wylewają się na Wasze ręce, odzież i obuwie – oburzają się związkowcy z WZZ „Jedność Pracownicza”.
Wskazują, że załogi sieci handlowych często nie mają odpowiednich środków ochrony indywidualnej. Według relacji związku pracownikom brakuje właściwych rękawic ochronnych, a same zadania związane z obsługą maszyn pochłaniają znaczną część ich czasu pracy.

