21.06.2022/15:04

Andrzej Olkowski, prezes SRBP: Ostatecznie za wdrożenie systemu kaucyjnego zapłacą konsumenci

Nowy system kaucyjny, jakikolwiek by on nie był, oznacza podwyżkę cen dla konsumentów. Patrząc długofalowo, nie ma wątpliwości, że to klienci sklepów będą musieli zapłacić za wdrożenie tych nowych rozwiązań – mówi serwisowi wiadomoscihandlowe.pl Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich (SRBP).

W ocenie Andrzeja Olkowskiego ustawa o systemie kaucyjnym wydaje się być robiona trochę „na siłę”, tylko po to, żeby sprostać wymogom Unii Europejskiej. – O ile w obszarze plastiku ma ona oczywiście głęboki sens, to odnośnie reszty opakowań już nie. Szczególnie opakowania piwa od wielu lat są bardzo sprawnie zagospodarowywane – podkreśla ekspert.

– Jeśli chodzi o butelki zwrotne, to każdy browar w Polsce ma swój rodzaj butelki oraz skrzynki i dobrze ich pilnuje. Ciężar zwrotów jest w tym wypadku zrzucony na hurtowników i detalistów, to oni dokonują selekcji butelek. System działa bardzo dobrze. Nie ma tutaj żadnego problemu – tłumaczy prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich (SRBP).

I dodaje: – Z kolei butelki bezzwrotne są w wysokim stopniu zbierane z rynku, ponieważ są one doskonałym wsadem do pieców w hutach. Dzięki nim koszt wyprodukowania następnej butelki zostaje znacząco obniżony. Dlatego huty mocno tego pilnują. Szacuje się, że z rynku odzyskiwanych jest ok. 70 proc. butelek bezzwrotnych.

Olkowski wskazuje również, że zbieraniem puszek aluminiowych zajmują się obecnie wyspecjalizowane w tym firmy. Ich skup też jest na bardzo wysokim poziomie, w tym obszarze szacunkowo odzysk wynosi aż 80 proc.

– Zmienianie tego systemu, wpisywanie go w nową ustawę, wdrażanie rozwiązań takich jak automaty do zbierania butelek, to wszystko jest łamaniem starej amerykańskiej zasady „never touch a running system” („nigdy nie majstruj przy działającym systemie”) – ocenia prezes SRBP.

Zwraca jednak uwagę, że skoro UE wymaga wprowadzenia różnego rodzaju nowych rozwiązań i nie ma od tego odwrotu, to może jest to właściwy moment na wprowadzenie jednej wspólnej butelki zwrotnej.

– Chodzi o taką butelkę, która miałaby na sobie wygrawerowane „butelka zwrotna”, i z której mogłyby korzystać wszystkie browary. Mogłoby to spowodować uproszczenie systemu oraz skrócenie logistyki transportu opakowań. Wydaje się, że obecnie jest jedyny moment na wdrożenie takiego rozwiązania – komentuje ekspert.

Andrzej Olkowski przyznaje, że chociaż recykling butelek po piwie działa sprawnie, to problemem są butelki po wódce, tzw. małpki. – Na nie można się natknąć dosłownie wszędzie. Nikt się nimi nie zajmuje – zaznacza.

W związku z wprowadzeniem systemu kaucyjnego konsumenci musza się liczyć z podniesieniem cen, jednak jest za wcześnie, żeby oszacować jak duże to będą wzrosty.

– Jeżeli zostanie przyjęty w miarę prosty model, który będzie polegał na tym, że w różnych miejscach, np. przy kasach, pojawią się pojemniki, gdzie klienci będą zwracać butelki a dalszą logistyką zajmie się wyznaczony operator, to można prognozować, że wzrost kosztów nie będzie bardzo duży – prognozuje nasz rozmówca.

Dodaje jednak, że nowy operator nie będzie pracował za darmo. – Prawdę mówiąc, trudno jest mi sobie dziś wyobrazić jak zewnętrzny operator miałby sobie poradzić z sortowaniem i obsługą butelek od różnych producentów – zaznacza.

– Obecnie browary dostarczając piwo do sklepu mają z detalistami niepisaną umowę, że np. butelka Żywca trafi do skrzynki Żywca, butelka Okocimia do skrzynki Okocimia, itd. Nowy operator będzie się musiał wszystkiego od początku nauczyć i wyrobić sobie sprawną logistykę. To nie jest łatwe zadanie – akcentuje.

Dużo droższym rozwiązaniem byłoby, gdyby nowy operator systemu kaucyjnego miał postawić przy sklepach automaty, które miałyby umiejętnie selekcjonować butelki – zwrotne od bezzwrotnych (co jeszcze nie jest takie trudne, bo bezzwrotne są lżejsze) oraz rozdzielać butelki zwrotne do poszczególnych browarów.

– To musiałoby być naprawdę mądre urządzenie, a przez to z pewnością nie tanie. Koszt postawienia sieci takich automatów w jakimś stopniu, zapewne dużym, zostałby przerzucony na producentów a następnie na konsumentów – podsumowuje Andrzej Olkowski.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Basia 23.06.2022

    duże koncerny dodatkowo zarobią na konsumentach bo dzisiaj sprzedając swoje napoje wliczają koszt butelki w cenę produktu!!!

  • mecena_s 21.06.2022

    Nie mając gdzie butelki sprzedać zrezygnowałem z kupowania piwa w kraju i nie pije krajowego piwa z butelek,a ten prezes to bredzi mówiąc o odzysku butelek . Co to za kraj gdzie nie można oddać butelki ?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także