15.02.2019/13:59

Fundusze nie chcą już sieci spożywczych? Intermarche, Maxima i E.Leclerc mają potencjał do przejęć

… zmiany na polskim rynku będą zachodzić wolniej, a jego struktura ukształtuje się inaczej niż w krajach Europy Zachodniej, czy Południowej, mam na myśli Czechy i Słowację?

Zmiany zachodzą wolniej niż w innych krajach regiony choćby ze względu na wielkość i demografię kraju. Duża część społeczeństwa wciąż mieszka na terenach pozamiejskich, które nie były przez wiele lat na celowniku dużych graczy. To dało też czas mniejszym operatorom na przygotowanie się, poprawę formatu, sprawniejsze zarządzanie, lojalizację klientów, a tym samym skuteczniejszą obronę przed dominującymi operatorami. W mniejszych krajach uruchomienie relatywnie małej liczby placówek wielkopowierzchniowych o dużym zasięgu oddziaływania pokrywa praktycznie cały kraj. Dlatego ścieżka słowacka czy czeska jest tak bardzo różna od polskiej. Europa Zachodnia przez wiele lat rozwijała się w swoim modelu i na rynkach zachodnich przeważnie dominują duzi gracze lokalni. Tak jest w Holandii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, UK czy USA. Więc niezależnie od tego, w którym kierunku pójdą ruchy akwizycyjne, jeszcze przez wiele lat nasza ścieżka pozostanie unikalną ścieżką polską. 

Kto przeprowadzi te nieliczne akwizycje? Kto jest tym strategiem, o którym Pan wspomina?

Jest parę podmiotów, które mogłyby być takimi konsolidatorami, bo mają jeszcze na tyle niewielką skalę, że będą w stanie przeprowadzić tego typu akwizycje. Firmami, które mogą być zainteresowane kolejnymi przejęciami jest np. Grupa Muszkieterów, czy Grupa E.Leclerc, chociaż akurat są to podmioty, którym w akwizycjach może przeszkadzać ich struktura. Jest także litewska Maxima, prawdopodobnie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w naszym kraju. Litwa to dla nich zbyt mało, muszą szukać swojej szansy m.in. w Polsce i regionie.

Można się spodziewać, że Grupa Eurocash także będzie szukała niewielkich podmiotów, które uzupełnią jej projekt sklepów własnych, czy sklepów franczyzowych.

W zupełnie innej sytuacji są Lidl, Kaufland, Carrefour, Tesco, czy Auchan, nie wspominając już o Biedronce, które już od dawna komunikują, że akwizycje nie wchodzą w grę, chyba że zakupy pojedynczych sklepów.

Mamy jeszcze kilka dużych grup dystrybucyjnych …

Rzeczywiście, na rynku fuzji i przejęć bardzo aktywna jest Grupa Eurocash, okazji szuka także rzeszowski Specjał. Co więcej, hurtownicy rozpoczęli jakiś czas temu budowę własnych sieci detalicznych, a jednocześnie mocno operują w konceptach franczyzowych i dynamicznie je rozwijają. Jestem przekonany, że w przypadku hurtowników będziemy obserwować próbę ucieczki do przodu, czyli inwestycje w obszarze detalu własnego, m.in. poprzez przejęcia  już działających podmiotów. Firmy hurtowe będą przechodzić transformację od hurtu do detalisty. To ewolucja wymuszona zmianami struktury rynku w Polsce i spadającym znaczeniem handlu tradycyjnego.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Gucio 16.02.2019

    Intermarche to co najwyżej może być przejęte a raczej lokalizacje sklepów . Większość franczyzobiorców ma już dosyć współpracy z tzw. centralą i rozgląda się gdzie tu uciec

  • gapcio 15.02.2019

    Wybitny to znawca, skoro uważa, ze Intermarche może kogoś przejąć

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.