18.03.2019/09:57

Hortex dorzuca do zamrażarek lody. Co to oznacza dla dystrybutorów i detalistów?

– Nawet jeśli nowi gracze postawią  na oferty łączone, w celu szybkiej budowy dystrybucji, to i tak, przynajmniej w pierwszym roku, nie popsują mocno szyków takim markom jak Koral  czy Algida, które z uwagi na dominującą pozycję nie wypadną z zamrażarek. Ci dwaj gracze po prostu muszą być uwzględnieni w ofercie – uważa Andrzej Kraszewski.

Wejście na rynek nowych marek w kategorii lodów na pewno odbije się na biznesach dystrybutorów. Sieci handlowe mają szerokie listingi produktów mrożonych, a przy ograniczonej powierzchni w zamrażarkach towar musi być dostępny w magazynach dystrybutorów, którzy muszą liczyć się z tym, że w każdym momencie będą musieli zrealizować zamówienie – np. na centralne gazetki promocyjne, zakładane przez producenta w sieciach handlowych. – W biznesie mrożonkowym ważnym kosztem są ceny energii, której mroźnie pochłaniają bardzo dużo. Teraz, gdy nie wiadomo o ile wzrosną stawki za prąd, oraz przy ogromnej presji kosztów pracy dla wielu podmiotów w naszej branży może to być trudny sezon – mówi Andrzej Kraszewski.

Branża uważa, że jeśli tylko pogoda dopisze, wszyscy zarobią na lodach. Jeśli będzie zła, produkty będą gorzej rotować. Jednak to słabszy sezon będzie najlepszym weryfikatorem dla nowych marek – gdy świeci słońce, wszyscy kupują lody i nie grymaszą, biorą z zamrażarki to, co nawinie im się pod rękę (lub co w niej znajdą). Gdy pogoda jest brzydka, Polacy jadają mniej lodów i przywiązują większą wagę do tego, na które produkty wydadzą pieniądze.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Ok 18.03.2019

    A kolejny etap pewnie jogurty ;)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.