30.06.2017/11:40

Wiceprezes UOKiK: Urząd nie będzie ustalał cen produktów spożywczych!

Kasztelan-Świetlik nie chce przewidywać, ile skarg może zostać złożonych w pierwszych miesiącach obowiązywania nowych przepisów. Zarazem podkreśla, że w Czechach po wejściu w życie podobnej ustawy wpływało miesięcznie ok. 40 skarg, a po kilku miesiącach stopniowo ta liczba zaczęła spadać.

W Polsce obowiązki wynikające z ustawy o przewadze kontraktowej przejmie delegatura UOKiK w Bydgoszczy. - Zobaczymy, jak to będzie. Jeżeli się okaże, że skarg jest dużo, to trzeba będzie zaangażować w to kolejne delegatury. Natomiast ważne jest, żeby w pierwszym okresie była jedna jednostka; żeby styl postępowania i orzecznictwa był w miarę spójny; żeby nie było tak, że ktoś inny inaczej interpretuje przepisy - zaznacza Kasztelan-Świetlik w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • predatory pricing / bakbar 25.10.2017

    UOKIK może nie będzie ustalał cen ale powinien podejmować działania jeżeli podmioty funkcjonujace na rynku zaczynaja stosować nieuczciwe praktyki dewastujace mniejszych konkurentów może warto przypomnieć, że w 2000 roku rynek niemiecki chciał podbić Walmart właśnie poprzez stosowanie strategii predatory pricing (dumpingu cenowego, czy też strategia cen drapieżnych), zareagował na to odpowiednie urzędy niemieckie oskarżajac Walmart o stosowanie nieuczciwych praktyk niszczacych drobny handel - poniżej artykuł z NYT z 2000 roku MOŻNA? MOŻNA resumujac: Niemcy potrafili obronić swój rynek przed strategia predatory pricingu, która mogłaby doprowadzić do wyniszczenia ich rodzimego handlu

  • kknd 30.06.2017

    stad słuszny przydomek branżowy: Urzad Ochrony Kolegów i Koleżanek i tyle pozdrawiam (NIE)czule

  • kknd 30.06.2017

    a wystarczyło wynegocjować zapis uwzględniajacy specyfikę naszego rynku (znacznie wyższy udział rynku tradycyjnego vs Europa Zachodnia - jesteśmy, a raczej byliśmy tutaj eweneementem w skali Europy) i dodać "40% udziału w rynku nowoczesnym, 40% udziału w rynku C&C) i większość największych podmiotów już podlegałoby pod ustawę o dumpingu i predatory pracingu (ceny stosowane przez tych operatorów musza uwzględniać "zysk" czyli marże powyżej kosztów) i skończyłoby się rozdawnictwo JMD w stylu cukier po 1,99zł czy mleko po 1,29zł itd. Niemniej zafundowano naszemu rynkowi coś innego: rzeź. Na koniec deflacje łata się programem 500+ z kieszeni podatników zamiast szukać przyczyn.

  • kknd 30.06.2017

    Największa pomyłka było nie zawarcie klauzuli opt out do ustaw w pkt o dumpingu i predatory pricingu... historycznie przepisy 1:1 z UE tzn. z rynków rozwiniętych totalnie nie odpowiadały i nie odpowiadaja rynkowi detalicznemu w Polsce! Te przepisy dumping i predatory pricing blokuja po przekroczeniu przez podmiot 40%! udziały w rynku (total nie nowoczesnym!). Przyjęcie takiego progu dla Polski, gdzie historycznie udział małych sklepów wynosił ok 50% jest największa pomyłka poprzednich ekip. Oznacza, że do jednego worka wrzucono silne zagraniczne podmioty, krajowe raczkujace sieci (dużo ich nie zostało) i rynek tradycyjny, czyli UOKiK dał zgodę "przejmujcie nasz rynek stosujac ceny DUMPINGOWE macie ZIELONE światło na zarżnięcie naszego handlu". Kto zgodził się na takie przepisy? albo może zwyczajnie przyjał "argumenty" lobbystów. Deflacja? tak, bo jest wojna cenowa o rynek i presja cenowa na producentów i ich zyskami największe sieci przy swojej przewadze wygryzaja innych z rynku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.