REKLAMAWitpak, baner główny (lipiec-sierpień 2019)
Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak

Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak (fot. Marol)

Strona 8 z 10
REKLAMAKAiN - Belka w artykułach (lipiec PROMO)

Weźmy pod uwagę, że Marol dostarcza produkty jedynie z kategorii, których sprzedaż w sklepie nie jest najmocniej uzależniona od tego, czy jest niedziela. Nie jesteśmy ani dystrybutorem alkoholi, ani dystrybutorem papierosów, a to właśnie te kategorie produktów zostały najmocniej dotknięte zamknięciem sklepów w niedziele. Tym samym uważam, że jako dystrybutor nie byliśmy ofiarą stojącą bezpośrednio na linii strzału.

Czy w Marolu bierzecie Państwo pod uwagę opcję pozyskania inwestora, który pomógłby w rozwoju firmy?

RS: Nie ma w tej chwili takiego tematu. Jesteśmy przygotowani do tego, by konkurować na rynku. Nie widzimy żadnych symptomów wskazujących na kurczenie się rynku w taki sposób, aby miało nagle zabraknąć dla nas miejsca.

Przeszliśmy w firmie bardzo głęboką restrukturyzację i dziś jesteśmy już przygotowani na bardzo rentowne prowadzenie biznesu. Okres trudności był przejściowy i bardzo wiele nas nauczył. Dziś jesteśmy już bogatsi o te doświadczenia, wzmocniły nas one i pozwoliły ze spokojem patrzeć w przyszłość.

Plan wprowadzenia nowego konceptu sklepu, który teraz opracowujemy, realizowany będzie przez kilka lat, a jego pozytywne efekty w Chacie Polskiej a także Marolu odczuwać będziemy długo, powiedzmy 5-7 lat. Być może gdyby okazało się, że nowy format będzie wymagał znacznego przyspieszenia rozwoju, to dojdziemy do wniosku, że zewnętrzny inwestor byłby pomocny. Jednak na dziś nie odczuwamy tego rodzaju potrzeby.

Jestem w stanie wyobrazić sobie pewien układ, w którym pozyskanie inwestora byłoby dla nas atrakcyjne, jednak na razie nasze plany nie potrzebują aż tak szalonego tempa rozwoju, abyśmy potrzebowali na ten cel dodatkowych środków.

A czy sprzedaż całości biznesu również nie wchodzi w grę? Wielu właścicieli firm z branży przespało odpowiedni moment do sprzedaży i w konsekwencji zostało z niczym. Nie pojawiają się tego rodzaju obawy?

RS: Nie. Mamy swój plan. Jest dla nas miejsce na rynku i wiemy jak prowadzić firmę, żeby przynosiła zyski. Mamy też przyjaciół z różnych regionów Polski, którzy prowadzą podobne firmy z bardzo wysoką rentownością i dynamiką rozwoju. Gdyby na rynku pojawiały się tylko przykłady negatywne, bylibyśmy ostrożni, ale dostrzegamy też przykłady pozytywne.

Od strony prywatnej dodam też, że od kilku lat staram się wdrażać w zarządzanie firmą swojego syna, któremu biznes Marola i Chaty Polskiej się podoba. Wraz z synem uważamy, że przyszłością naszej rodziny jest dalsze prowadzenie firmy w tym segmencie rynku.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 12

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Jakub 1 13 dni temuocena: 100% 

    Hmm. Im dłuższy wywiad tym większe problemy - tak często bywa. Bywały już duże wywiady z Piotrem i Pwełm, Almą czy MarcPolem - wszyscy skończyli tak samo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony