REKLAMAFord - Banner Główny
Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak

Robert Siemiński (z lewej) oraz Sylwester Maćkowiak (fot. Marol)

Strona 8 z 10
REKLAMAStoisko mięsne - belka w artykuła (14.11.-31.12.2019)

Weźmy pod uwagę, że Marol dostarcza produkty jedynie z kategorii, których sprzedaż w sklepie nie jest najmocniej uzależniona od tego, czy jest niedziela. Nie jesteśmy ani dystrybutorem alkoholi, ani dystrybutorem papierosów, a to właśnie te kategorie produktów zostały najmocniej dotknięte zamknięciem sklepów w niedziele. Tym samym uważam, że jako dystrybutor nie byliśmy ofiarą stojącą bezpośrednio na linii strzału.

Czy w Marolu bierzecie Państwo pod uwagę opcję pozyskania inwestora, który pomógłby w rozwoju firmy?

RS: Nie ma w tej chwili takiego tematu. Jesteśmy przygotowani do tego, by konkurować na rynku. Nie widzimy żadnych symptomów wskazujących na kurczenie się rynku w taki sposób, aby miało nagle zabraknąć dla nas miejsca.

Przeszliśmy w firmie bardzo głęboką restrukturyzację i dziś jesteśmy już przygotowani na bardzo rentowne prowadzenie biznesu. Okres trudności był przejściowy i bardzo wiele nas nauczył. Dziś jesteśmy już bogatsi o te doświadczenia, wzmocniły nas one i pozwoliły ze spokojem patrzeć w przyszłość.

Plan wprowadzenia nowego konceptu sklepu, który teraz opracowujemy, realizowany będzie przez kilka lat, a jego pozytywne efekty w Chacie Polskiej a także Marolu odczuwać będziemy długo, powiedzmy 5-7 lat. Być może gdyby okazało się, że nowy format będzie wymagał znacznego przyspieszenia rozwoju, to dojdziemy do wniosku, że zewnętrzny inwestor byłby pomocny. Jednak na dziś nie odczuwamy tego rodzaju potrzeby.

Jestem w stanie wyobrazić sobie pewien układ, w którym pozyskanie inwestora byłoby dla nas atrakcyjne, jednak na razie nasze plany nie potrzebują aż tak szalonego tempa rozwoju, abyśmy potrzebowali na ten cel dodatkowych środków.

A czy sprzedaż całości biznesu również nie wchodzi w grę? Wielu właścicieli firm z branży przespało odpowiedni moment do sprzedaży i w konsekwencji zostało z niczym. Nie pojawiają się tego rodzaju obawy?

RS: Nie. Mamy swój plan. Jest dla nas miejsce na rynku i wiemy jak prowadzić firmę, żeby przynosiła zyski. Mamy też przyjaciół z różnych regionów Polski, którzy prowadzą podobne firmy z bardzo wysoką rentownością i dynamiką rozwoju. Gdyby na rynku pojawiały się tylko przykłady negatywne, bylibyśmy ostrożni, ale dostrzegamy też przykłady pozytywne.

Od strony prywatnej dodam też, że od kilku lat staram się wdrażać w zarządzanie firmą swojego syna, któremu biznes Marola i Chaty Polskiej się podoba. Wraz z synem uważamy, że przyszłością naszej rodziny jest dalsze prowadzenie firmy w tym segmencie rynku.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 13

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (3)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Życzliwy klient sieci ChP 3 3 miesiące temuocena: 100% 

    No cóż... Kolejny powrót SM do Marola i ChP wskazuje, że właściciel miota się w koncepcyjnej i decyzyjnej niemocy. Poprzednie lata rządów SM w firmie prowadzały tylko do bałaganu i wewnętrznych konfliktów, co skutkowało nie wykorzystywaniem możliwości marki, szczególnie ChP. Teorie znakomite, ale jedyne stosowane rozwiązanie to cięcia i nowe, oczywiście wyższe targety sprzedażowe, o których i tak wiadomo, że nie zostana osiągnięte. I zwalanie wszystkiego na zakaz handlu w niedzielę tylko potwierdza brak prawidlowej diagnozy problemu. W Niemczech wszystkie niedziele sa wolne od handlu i jakoś dają radę. Panie prezesie, działa pan w branży, w której ilość codziennych zakupów nie zależy od CZASU PRACY SKLEPU, tylko od zasobności portfeli kupujących i oferty, która jest w sklepie. Aż trudno uwierzyć, że właściciel tak dużej oganizacji handlowej wierzy w bajki Obawiam się, że z powodu braku jasnej definicji konceptu biznesowego układu Marol-ChP, obie marki znikną z rynku jak Piotr i Paweł.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Spostrzegawcza 2 3 miesiące temuocena: 100% 

    Teoria, teoria i jeszcze raz teoria

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Jakub 1 4 miesiące temuocena: 100% 

    Hmm. Im dłuższy wywiad tym większe problemy - tak często bywa. Bywały już duże wywiady z Piotrem i Pwełm, Almą czy MarcPolem - wszyscy skończyli tak samo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony