REKLAMAAthlon Car Lease - baner główny (25.11.-13.12.2019 r.)
W latach 60. zakupy w Supersamie robiło 30 000 warszawiaków dziennie.  Dziś tylu standardowy hipermarket obsługuje przez tydzień

W latach 60. zakupy w Supersamie robiło 30 000 warszawiaków dziennie. Dziś tylu standardowy hipermarket obsługuje przez tydzień

Pierwszy samoobsługowy sklep w Polsce powrócił na stare miejsce – pl. Unii Lubelskiej w Warszawie. Dawny blaszak został zastąpiony przez elegancki wieżowiec z butikami. Supersam ulokował się na najniższej kondygnacji.
REKLAMAPurella - SuperSuple - Belka w artykułach (01-15.12.2019)

Pamiętacie komedię „Dzięcioł” z Wiesławem Gołasem w roli głównej? Zafascynowany Wiolettą Villas bohater robił zakupy w Supersamie. Kalina Jędrusik też, tyle że w kryminale pt. „Lekarstwo na miłość”. Tak, to TEN kultowy sklep. Supersam. Po siedmioletniej przerwie powrócił na pl. Unii Lubelskiej w Warszawie. Szyld się nie zmienił, ale sama placówka jest na miarę XXI wieku.

1000 metrów na zapleczu

Zacznijmy od zaplecza, które w tym przypadku stanowi osobną historię. Przede wszystkim ma ono blisko 1000 mkw. Na tej powierzchni zorganizowano m.in. punkt rozbioru mięsa – zgodnie z wymogami HACCP, dostawy „wjeżdżają” z rampy przez osobne drzwi i korytarz do chłodni przechowywania półtusz. Jest też pokój na wyroby gotowe oraz liczne mroźnie (m.in. na nabiał, mrożonki), pomieszczenie do magazynowania ryb, pokój dla kasjerek, śniadaniowy, szatnie itp.
Ten sklep to przedsiębiorstwo. W Supersamie pracuje 60 osób, w tym czterech rzeźników, co jest dziś rzadkością w handlu. Połowę personelu stanowią „starzy” pracownicy Spółdzielni Spożywców Supersam, która obecnie prowadzi cztery placówki, w tym jedną pod szyldem Supersam w stołecznej dzielnicy Mokotów (ruszyła w tymczasowej hali po zamknięciu marketu przy pl. Unii Lubelskiej). Część zatrudnionych to świeży narybek, który jeszcze nie miał szans sprawdzić się w boju, bo Supersam działa zaledwie od miesiąca. Testem dla całego zespołu będzie okres przedświąteczny, wówczas też okaże się, czy warto było inwestować w aż 19 boksów kasowych.

Sklepem kieruje Joanna Borkowska, wcześniej szefowa placówki na Mokotowie. Jak zaznacza Ewa Lubaszko, dyrektor Spółdzielni Spożywców Supersam, wieloletni, sprawdzeni pracownicy mogą liczyć na awans na kierownika działu. Praktycznie nie zdarza się, aby funkcję kierowniczą obejmowała nowo zatrudniona osoba. I nie chodzi wyłącznie o zaufanie, ale przede wszystkim o dostęp do know­‑how – firma inwestuje w ludzi, regularnie wysyłając ich na szkolenia, przygotowując do przyszłych obowiązków. W zamian dysponuje doświadczoną kadrą.

Ozdobiona zdjęciami starego Supersamu sala sprzedaży ma powierzchnię 2000 mkw. i oferuje 30 000 SKU. Na razie, bo Ewa Lubaszko szacuje, że na półkach jest jeszcze miejsce na kolejnych 5000 indeksów. – Jesteśmy otwarci na współpracę, chętnie wprowadzamy nowości, ale dbamy, aby produkty miały odpowiednią jakość. Dlatego uważnie czytamy etykiety i jeśli skład przypomina tablicę Mendelejewa, rezygnujemy z zamówienia – mówi pani Ewa. Zapewnia, że otwarcie placówki nie było pretekstem do zerwania umów z dostawcami – niemal wszyscy, którzy dowozili towar do mokotowskiego Supersamu, dostarczają go także na pl. Unii. Sklep wyróżnia się szerokim asortymentem produktów przemysłowych. Znalazło się nawet miejsce na bieliznę i bezniklowe garnki Silit po 850 zł za sztukę. To dobry towar, a Supersam chce się kojarzyć z jakością.

Na wyposażeniu nie oszczędzali

Koszty inwestycji nie zostały jeszcze policzone. Spółdzielnia jest właścicielem działki o powierzchni 13 000 mkw., na której powstało centrum handlowe. Oczywiście spółdzielcy nie byli w stanie udźwignąć całego przedsięwzięcia, ale sklep musieli wyszykować i urządzić samodzielnie. A na wyposażeniu nie oszczędzali: kupili niemieckie meble Ladenbau, wózki Wanzl, kasy Bokspol, wagi CAS, czytniki Elzab. Jest nawet w pełni automatyczna krajalnica do wędlin marki GRAEF.
12 października, kiedy ruszyła placówka, w historii Supersamu rozpoczął się nowy etap. – Z jednej strony stoją za nami lata doświadczeń, z drugiej rozpoczęliśmy działalność w nowych warunkach – w podziemiach centrum handlowego, w otoczeniu butików i drogerii, z płatnym parkingiem dla klientów. Zakładamy, że przy takiej lokalizacji w weekendy będziemy mieć dużo większy ruch niż w tygodniu – prognozuje Ewa Lubaszko. 











(ATE)


Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony