16.01.2020/10:08

Biedronka podzieli się z partnerami ryzykiem i zyskami [WYWIAD]

- Biedronka stawiała na to, żeby mieć własne sklepy. Jednak biorąc pod uwagę to, że firma chce otwierać sklepy o powierzchni około 400-500 mkw. w mniejszych miejscowościach, będzie chciała powierzyć ich prowadzenie franczyzobiorcom, aby podzielić się ryzykiem ewentualnego niepowodzenia konceptu z partnerem. - tłumaczy w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Piotr Bogusz, analityk Domu Maklerskiego mBank.

W 2019 roku Biedronka oficjalnie zaprezentowała koncept franczyzowy i zapowiedziała jego rozwój. Czy w tym roku można się spodziewać mocnego przyspieszenia rozwoju sieci dyskontów partnerskich?

To pewne, że Biedronka będzie chciała przyspieszyć rozwój dyskontów franczyzowych. Nie sądzę jednak, aby wszystkie 50 „małych” Biedronek było otwieranych jako sklepy partnerskie.  Przypomnę, że do tej pory udział franczyzowych sklepów pod szyldem Biedronka był stosunkowo mały.

Spółka stawiała na to, żeby mieć własne sklepy. Jednak biorąc pod uwagę to, że firma chce otwierać sklepy o powierzchni około 400-500 mkw. w mniejszych miejscowościach, będzie chciała powierzyć ich prowadzenie franczyzobiorcom, aby podzielić się ryzykiem ewentualnego niepowodzenia konceptu z partnerem.

Jednocześnie nie spodziewałbym się dużego przyrostu placówek franczyzowych w tym roku.

Czyli franczyza wciąż będzie miała drugorzędny znaczenie dla strategii rozwoju Biedronki?

To będzie zależeć od tego, jak spółka oceni swój pilotażowy program otwarcia 50 placówek w mniejszym formacie, część z nich ma działać w większych miastach, a część w mniejszych. Wyniki tego pilotażu wpłyną na dalszy kształt franczyzy sklepów Biedronka.

Jest też inny, stosunkowo nowy element strategii operatora w naszym kraju, czyli małe sklepy.  Przypomnijmy, że operator zapowiedział, że docelowo chce otwierać rocznie ok. 100 sklepów w małym formacie. Jak to wpłynie na biznes Jeronimo Martins w Polsce?

Wejście przez Biedronkę w mniejszy format sklepów było spowodowane głównie bardzo mocnym nasyceniem rynku przez sklepy w większym formacie, które sieć otwierała w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Dzisiaj firma poszukuje możliwości rozwoju w innych obszarach rynku, gdzie mogłaby otwierać sklepy.

Poza tym trzeba spojrzeć na to, co się wydarzyło na samym rynku, po stronie konsumenta. Rządowe programy prospołeczne spowodowały, że w mniejszych miastach jest więcej dochodu rozporządzalnego.

Czyli Biedronka bierze mocniejszy kurs na wieś i małomiasteczkową Polskę? Jaki jest potencjał tego rynku pod względem otwarć?

Mniejszy format powinien pozwolić sieci na lepszą penetrację rynku handlu spożywczego. Handel nowoczesny coraz śmielej wchodzi mniejszych miejscowości, czego najlepszym przykładem jest dynamiczny rozwój sieci Dino. Nowe placówki często wypierają sklepy zaliczane do segmentu tradycyjnego.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Dark 18.01.2020

    Najpierw namawiajà człowieka na franczyzę, a jak już rozkręci sklep, to perfidnie budują sklep na sąsiedniej działce i zostawiają takiego partnera z budynkiem na pastwę losu.

  • gosc 17.01.2020

    HA,HA,BIEDRONKA JAK WYKORZYSTA FRANCYZE TO ICH OLEJE ZOSTANĄ Z NICZYM POLACZKI.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.