24.11.2020/19:50

Joanna Rogalska, Nielsen: Nachodzi zielony konsument, a wraz z nim zmiany w handlu

Temat „zielonego konsumenta” i związane z nim trendy proekologiczne nie są już czymś niszowym. Świadome zakupy to kwestia coraz bardziej istotna na całym rynku detalicznym – zauważyła podczas Retail&FMCG Congress 2020 Joanna Rogalska, Knowledge Zone Manager w firmie Nielsen.

Kim jest „zielony konsument”? – Można określić taką osobę mianem świadomej i odpowiedzialnej. Taki konsument jest żywotnie zainteresowany tematami związanymi z ekologią, ochroną środowiska i z wpływem działalności człowieka na naturę. Ważne są dla niego kwestie recyklingu oraz segregacji odpadów. Interesuje go kategoria żywności bio, eko i organic – wyjaśniła Joanna Rogalska w trakcie prelekcji „Zielony konsument – zmiany w świadomości shopperów w Polsce i regionie”.

– Obserwowany obecnie wzrost świadomości konsumentów wynika m.in. z tego, w jakim żyjemy otoczeniu. Nie chodzi tu tylko o zmieniające się środowisko naturalne, jego zanieczyszczenie czy kryzys klimatyczny, ale także o obszar związany z regulacjami prawnymi, które są wprowadzane zarówno przez poszczególne państwa, jak i organizacje międzynarodowe. Wspomnieć tu można np. o strategii europejskiego zielonego ładu czy dyrektywie plastikowej – dodała.

Te wszystkie elementy mają wpływ na to, jakie są aktualne oczekiwania konsumentów. – Są one jeszcze wzmacniane przekazem obecnym w mediach, zarówno tradycyjnych, jak i społecznościowych. Stąd powstają dwie sfery zainteresowań konsumentów. Pierwsza z nich dotyczy tego, jakie produkty są dobre „dla mnie” jako konsumenta, czyli np. żywność o niskiej zawartości tłuszczu, bądź soli albo bez cukru czy glutenu. Drugim obszarem jest to, co dobre dla planety, czyli mamy to do czynienia z np. z recyklingiem, naturalnym śladem węglowym czy produktami nie testowanymi na zwierzętach – zaznaczyła ekspertka z firmy Nielsen.

– W im większym stopniu produkt łączy w sobie te dwa obszary, w im większym stopniu jest dobry zarówno dla konsumenta, jak i dla planety, tym większą ma szansę na to, że zostanie zauważony i wybrany podczas zakupów. Mówimy tu zatem o produktach organicznych, bio, naturalnych, bez sztucznych dodatków, bez parabenów czy innych substancji, które uznajemy za zbyteczne – podkreśliła.

Jak bardzo zwiększona świadomość konsumentów przekłada się na ich skłonność do zakupu produktów spełniających wymienione wyżej kryteria? Czy kupujący są skłonni zapłacić więcej za produkty dobre dla zdrowia i dla środowiska naturalnego? – Polacy na zakupach poszukują przede wszystkim wygody, więc chociaż chcą zachowywać się odpowiedzialnie, to woleliby, żeby było to łatwe i nie wymagało to od nich dodatkowego wysiłku – zauważyła Rogalska.

– Wśród największych obaw Polaków, nie tylko w czasie pandemii, ale od lat, jest zdrowie. Natomiast kwestie związane z ekologią przez długi czas wydawały się mało interesować nasze społeczeństwo. Pięć lat temu odsetek respondentów, którzy wskazywali, że globalne ocieplenie należy do ich głównych obaw, był bardzo znikomy, co mocno odbiegało chociażby od postaw naszych zachodnich sąsiadów: Niemców i Francuzów. Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat, z kulminacją na początku bieżącego roku, nastąpiła zmiana. Tematy związane z globalnym ociepleniem i jego konsekwencjami stały się dużo istotniejsze – dodała.

Ekspertka zwraca uwagę, że chociaż teraz, jeśli chodzi o obawy konsumentów, pandemia i kwestie gospodarcze, w tym bezpieczeństwo zatrudnienia, wyszły na pierwszy plan, to jednak świadomość związana z ekologią nie spadła do poziomu sprzed kilku lat. – Nasza świadomość związana ze środowiskiem naturalnym się zwiększa, bo możemy już na własne oczy obserwować skutki kryzysu klimatycznego. Z drugiej strony również w dyskursie publicznym pojawia się więcej informacji o kwestiach z tym związanych – wskazała.

Z danych Nielsena wynika, że już prawie 40 proc. polskich shopperów zwraca uwagę na to, czy produkt jest bio, eko lub naturalny. – W przypadku żywności, konsumenci zwracają uwagę przede wszystkim na prosty skład, oraz na to, czy pożywienie nie zawiera sztucznych dodatków. Dlatego dwóch na trzech shopperów odnosi się przychylniej do firm, które w jasny sposób informują, w jaki sposób i z jakich składników wyprodukowano ich produkt – powiedziała Joanna Rogalska. – Podobnie jest w przypadku kosmetyków. 60 proc. respondentów kupuje kosmetyki bio lub eko ze względu na to, że są ich zdaniem zdrowsze i bardziej naturalne. Trochę inaczej wygląda to w przypadku chemii gospodarczej. 64 proc. ankietowanych decyduje się na zakup tego typu produktów z wersji bio i eko przez wzgląd na środowisko – doprecyzowała.

– Produktami, za które konsumenci są w stanie zapłacić więcej, są te, które spełniają wysokie normy jakości i bezpieczeństwa, jak również zapewniają najwyższą wydajność i funkcjonalność. Już 27 proc. polskich konsumentów jest gotowa zapłacić więcej również za wyroby zawierające organiczne, bądź naturalne składniki. To oznacza, że jesteśmy już pod tym względem na poziomie średniej europejskiej. Natomiast za produkty przyjazne dla środowiska zapłacić więcej skłonne jest 22 proc. krajowych konsumentów, podczas gdy średnia europejska wynosi tu 27 proc. – podsumowuje ekspertka z firmy Nielsen.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • czytelnik 25.11.2020

    Zauważyłem podczas zakupów w sklepach spożywczych, że wystarczy unikać kupowania produktów ogromnych koncernów, a zazwyczaj jest większa szansa na trafienie produktu bez syropu glukozowo-fruktozowego, aspartamu, oleju palmowego i innych tego typu niekorzystnych dla zdrowia dodatków. Z własnego doświadczenia widzę, że produkty mniejszych firm zazwyczaj nie mają tylu wymienionych przeze mnie dodatków w składzie. Dlatego trzeba uważnie czytać składy produktów, które się spożywa.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także