15.05.2019/09:34

Luis Amaral, prezes Grupy Eurocash: Od transformacji cyfrowej nie ma ucieczki [WYWIAD, CZ. 2]

- Nie zmienimy się z hurtownika w detalistę. Korzystamy z detalu, by zostać znacznie lepszym hurtownikiem, by uczyć się, znaleźć nowe rozwiązania i zwiększyć skalę działalności - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Luis Amaral, prezes Grupy Amaral.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Młoda 22.05.2019

    Niestety Szanowny Panie wszyscy zainteresowani wiedzą, że EC długo już na rynku się ie utrzyma. Jesteście żywym przykładem firmy, która tylko mówi, że się zmienia, a tak naprawdę zmieniać się nie chce. Tysiące słów, ludzi i spotkań bez znaczenia zamiast sprecyzowanej strategii i działań. Lubicie jednostki, które nie są indywidualnościami (a więc takie, które nic nie wnoszą do Waszego biznesu), byleby tylko przytakiwały i przyklaskiwały - tu jednak muszę Was zmartwić - Ci ludzie to puste koszty. Taka prawda dotkliwa i okrutna. Ciekawe kiedy to ktoś z podobno sprytnej i myślącej "góry" zauważy. Życzę szybkiego opamiętania się, bo na chwilę obecną z premedytacją tracicie pieniądze.

  • Zdziwiony 16.05.2019

    Skoro Prezes widzi jak zmienia się rynek i wie jakie kroki poczynić to skąd te ciągłe straty ?

  • gija888 16.05.2019

    Zdecydowanie jestem za sklepami osiedlowymi. znam je i są blisko. Nie ma kolejek, znam się z Panią z mięsnego, poleca mi to co najlepsze. W piątek czy w sobotę spokojnie zaparkuję na parkingu, a nie to co pod Lidlem się dzieje i trzeba jeździć 15 minut żeby upolować miejsce w dodatku płatne. Może te sklepy mają ciut mniej asortymentu ale nie ma też takiego syfu jak Biedrze. Poza tym porównywałem już nie raz ceny z dyskontami, są takie same. Co więcej jak idę po kasę do właściciela bo mi trzeba na Dzień Dziecka to zawsze dostanę 50-100zł a jak byłam w Biedrze to się tylko roześmiali. Znam właściciela i jest to spoko gość. Zamknął w niedziele sklep i wiem, ze te dziewczyny od Niego są zadowolone i nie pracują po nocach.

  • 7+4 15.05.2019

    @Tom71 Ile płacą za takie wpisy haha?

  • 17MOT~ 15.05.2019

    Tom71, widać że lojalny pracownik z Ciebie. Ja jeszcze w życiu nie widziałem tanich delikatesów ;-)

  • TOM71 15.05.2019

    w mojej wsi robię zakupy w delikatesach centrum, ceny są tu dużo niższe niż w B i L produkty świeże, na szczególną uwagę zasługują sery i wędlniny. Na dodatek nie są one pakowane tylko krojone na miejscu to redukuje produkcję odpadu w postaci toksycznego plastiku. Jest w tym coś z powrotu do przeszłości. Osobiści uważam Luisa za genialnego gościa może nie wizjonera ale kogoś kto potrafi zwykły ludziom dostarczyć trochę narlaności.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.