Podczas "Biało-Czerwonej konferencji branży mięsnej", w debacie dotyczącej eksportu i rynków zagranicznych, głos zabrał Janusz Piechociński, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Polska-Azja i były wicepremier. Wśród uczestników znaleźli się także: Anna Dowgiałło (HKTDC), Peggy Lantzsch (Ambasada Niemiec w Polsce) oraz François Viel (Ambasada Francji).
Były wicepremier ostrzegł przed powrotem napięć handlowych na linii USA- UE. – Trump będzie miał już nie 9, ale 12 wojen zakończonych. I wróci do wojny handlowej z Unią Europejską. Bądźcie o to przekonani – powiedział Piechociński. Jak wskazał, potencjalne napięcia mogą dotyczyć m.in. obszaru nowych technologii, ale ich skutki będą odczuwalne szerzej, także w sektorze rolno-spożywczym.
Spadek eksportu żywności z Polski
Piechociński zwrócił uwagę na aktualne dane eksportowe, które pokazują pogorszenie sytuacji. – Wyniki z marca w eksporcie polskiej produkcji żywnościowej do Niemiec pokazują spadek o 8 proc. W porównaniu do skali całego świata, spadek wyniósł 1,8 proc. – powiedział. Dodał, że branża nie jest w pełni przygotowana na tak dynamiczne zmiany otoczenia gospodarczego i handlowego.
Odnosząc się do sytuacji globalnej, Piechociński wskazał, że obecne spowolnienie ma głębszy charakter niż wcześniejsze kryzysy. W jego ocenie nie jest to jedynie problem finansowy, ale szersze załamanie wynikające z napięć geopolitycznych i zmian w układzie sił gospodarczych. Jak zaznaczył, wpływ na sytuację mają m.in. konflikty międzynarodowe oraz zmieniające się prognozy wzrostu gospodarczego dla Europy i świata.
Europa musi współpracować w eksporcie żywności
Jednym z najważniejszych wątków była konieczność większej współpracy w ramach Unii Europejskiej. – Europa musi grać razem – podkreślił Piechociński. Jak dodał, w obecnych realiach nie ma przestrzeni na rywalizację wewnętrzną, a skuteczna ekspansja na rynki zagraniczne wymaga wspólnych działań i lepszej koordynacji między państwami.
Ekspert wskazał, że jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków pozostaje Azja. – Rynek azjatycki jest dla wszystkich produktów polskich, nie tylko żywnościowych – powiedział Piechociński. Jednocześnie zwrócił uwagę, że inne państwa aktywnie zabiegają o obecność na tych rynkach, angażując się politycznie i gospodarczo znacznie intensywniej niż Polska.
W swojej wypowiedzi Piechociński odniósł się również do wydatków na promocję. – W zeszłym roku wydaliśmy 540 mlz zł środków publicznych na promocję polskiej żywności – powiedział. Jak wskazał, mimo znaczących nakładów wciąż brakuje spójnego podejścia do budowy rozpoznawalnej marki, a działania wymagają lepszej koordynacji i zaangażowania całej branży.
Nowy porządek w handlu międzynarodowym
Piechociński zwrócił uwagę, że od kilku lat zmienia się charakter globalnego handlu. W jego ocenie rośnie znaczenie protekcjonizmu oraz nacjonalizmu gospodarczego, co utrudnia rozwój eksportu i wymusza bardziej strategiczne podejście do rynków zagranicznych.
Podkreślił również potrzebę większej mobilizacji zarówno administracji, jak i przedsiębiorców, aby skutecznie reagować na dynamiczne zmiany w otoczeniu międzynarodowym.

