W Warszawie znajdują się obiekty stanowiące 33 proc. portfela Grupy, reprezentujące 48 proc. jego całkowitej wartości rynkowej i generujące w Grupie 16 proc. dochodu netto z naj...
Atrium: Nasze nieruchomości w Polsce są już warte prawie 2 mld euro
Carrefour Polska rozpoczyna nową kampanię reklamową, w której świeżość produktów można… usłyszeć. Wykorzystując popularny format ASMR, sieć stawia na sensoryczne doświadczenie zakupowe, podkreślając jakość swoich produktów. To kolejny krok w strategii umacniania pozycji w segmencie fresh na polskim rynku
Nowa kampania “Carrefour brzmi świeżo” wyróżnia się podejściem nietypowym dla branży FMCG. Zamiast tradycyjnych claimów czy wizualnych ujęć produktów, Carrefour Polska postawił na dźwięk: chrupnięcie świeżego ogórka, skwierczenie cebuli na patelni czy trzask łamanej bagietki.
Czym jest ASMR?
Te charakterystyczne odgłosy to przykład zastosowania ASMR (Autonomous Sensory Meridian Response) – formatu audiowizualnego, który wykorzystuje subtelne dźwięki wywołujące przyjemną reakcję sensoryczną, często opisywaną jako mrowienie czy relaksacja. W marketingu ASMR coraz częściej służy do pogłębienia doświadczenia produktu i budowania emocjonalnej więzi z konsumentem.
Omnikanałowa strategia jakości produktów świeżych
Świeżość i jakość w kategorii fresh to dla Carrefour Polska jeden z kluczowych priorytetów strategicznych w 2026 roku. Sieć, prowadząca ponad 900 sklepach w sześciu formatach, stawia na konsekwentne podkreślanie standardów produktów – od warzyw i owoców, przez mięso i ryby, po pieczywo. To właśnie świeżością Carrefour chce budować swoją przewagę nad konnkurecją.
Zablokowanie Cieśniny Ormuz może uderzyć silnie w rynek mleka. Trudności w eksporcie zagrażają łańcuchom dostaw, co wymusi przyspieszoną konsolidację branży oraz nieuniknioną falę upadłości mniejszych producentów.
Geopolityka uderza w rynek mleka
Kryzys na Bliskim Wschodzie i zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran niesie bezpośrednie konsekwencje dla globalnego handlu produktami mlecznymi. Konflikt może odbić się także pośrednio na polskim mleczarstwie.
Bezpośrednim skutkiem konfliktu na Bliskim Wschodzie jest blokada drogi morskiej do takich rynków zbytu, jak Irak, Kuwejt, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tylko w 2025 r. kraje te zaimportowały nabiał o łącznej wartości blisko 3 mld euro. Największymi eksporterami produktów mleczarskich na te rynki są państwa Unii Europejskiej oraz Nowa Zelandia i Stany Zjednoczone.
UE sprzedaje tam ponad 600 tys. ton produktów mleczarskich rocznie o wartości ponad 2 mld EUR. Natomiast polskie mleczarnie wysłały do tego regionu 38 tys. ton produktów o wartości 147 mln EUR.
Dodatkowo sytuacje jeszcze bardziej komplikują groźby ataków w rejonie cieśniny Bab el-Mandab. Paraliż tego szlaku to już uderzenie w unijny eksport do Azji, który w ubiegłym roku osiągnął wartość ponad 3 mld euro.
Niepewność dotycząca bezpieczeństwa żeglugi przekłada się także na wyższe stawki ubezpieczenia, co oznacza dodatkowe koszty dla branży.
Łańcuchy dostaw mogą zostać zerwane jak podczas pandemii
– Generalnie ten system łańcuch dostaw może bardzo szybko się posypać, tak jak było na początku pandemii. Z tego powodu możemy, jako Unia Europejska, stracić część rynków zbytu, co może znacznie utrudnić nam eksport – mówi Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka (ZPPM).


