W Warszawie znajdują się obiekty stanowiące 33 proc. portfela Grupy, reprezentujące 48 proc. jego całkowitej wartości rynkowej i generujące w Grupie 16 proc. dochodu netto z naj...
Atrium: Nasze nieruchomości w Polsce są już warte prawie 2 mld euro
Kwiatomaty błyskawicznie zmieniają sposób sprzedaży kwiatów, a za tym trendem stoją nie tylko nowe technologie, ale przede wszystkim twarda ekonomia i zmieniające się nawyki konsumentów. Dlaczego ten biznes rośnie w takim tempie?
Jeszcze kilka lat temu zakup bukietu z automatu wydawał się pomysłem egzotycznym. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kwiatomaty stały się stałym elementem krajobrazu polskich miast, a ich liczba rośnie z miesiąca na miesiąc. Co więcej, nie są już dodatkiem do działalności kwiaciarni, lecz coraz częściej jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży.
To jedna z tych zmian, które rozwijały się niemal niezauważenie. Z jednej strony konsumenci przyzwyczaili się do zakupów w automatach dzięki automatom paczkowym, kasom samoobsługowym i vendingowi. Z drugiej, właściciele kwiaciarni znaleźli sposób na walkę z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu. Efekt jest taki, że segment, którego jeszcze kilka lat temu praktycznie nie było, dziś generuje setki milionów złotych sprzedaży.
Grupa Enata Bread dynamicznie cyfryzuje i rozwija swoje koncepty gastronomiczne. Sieć piekarnio-kawiarni Gorąco Polecam. Smaki z piekarni zadebiutowała z autorską aplikacją lojalnościową opartą na grywalizacji i własnej walucie SmaCoin. Równolegle spółka intensyfikuje ekspansję stacjonarną, otwierając dziewiąty lokal marki Szałata i Szok w Warszawie i planując wejście do kolejnych miast.


