W Warszawie znajdują się obiekty stanowiące 33 proc. portfela Grupy, reprezentujące 48 proc. jego całkowitej wartości rynkowej i generujące w Grupie 16 proc. dochodu netto z naj...
Atrium: Nasze nieruchomości w Polsce są już warte prawie 2 mld euro
Od 1 października wszyscy klienci mBanku na słowacji będą mogli skorzystać z Blika w swojej aplikacji mobilnej. Pierwsi klienci będą mogli skorzystać z usługi już teraz.
System ocen od A do E, zielone grafiki i hasła zachęcające do wyboru "zrównoważonych produktów” miały pomagać klientom Garnier oceniać wpływ kosmetyków na środowisko. Problem w tym, że konsumenci nie byli jasno informowani, iż produkty porównywano wyłącznie z innymi kosmetykami grupy L’Oréal. Prezes UOKiK zakwestionował sposób komunikowania ekologicznych właściwości produktów. Jeśli zarzut się potwierdzi, spółce może grozić kara sięgająca 10 proc. obrotu.
Ekologiczne deklaracje coraz częściej stają się jednym z argumentów wykorzystywanych przez marki przy komunikacji produktów. Dla konsumentów wpływ produktu na środowisko może być dziś równie istotnym kryterium wyboru jak cena, skład czy jego działanie. Tym większe znaczenie ma sposób, w jaki firmy przedstawiają informacje dotyczące śladu środowiskowego.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował komunikację L’Oréal Polska dotyczącą kosmetyków marki Garnier. Chodzi o stosowany przez grupę L’Oréal „Zielony System Znakowania Produktów” (Product Impact Labelling – PIL). Zdaniem UOKiK sposób prezentowania ocen mógł wprowadzać konsumentów w błąd co do rzeczywistego znaczenia przyznawanych produktom oznaczeń.
