01.03.2019 / 10:44
StoryEditor

Atrium: Nasze nieruchomości w Polsce są już warte prawie 2 mld euro

Atrium European Real Estate Limited ogłosiła wyniki za 2018 rok. Grupa odnotowała 1,2 proc. wzrostu dochodu netto z najmu zgodnie z porównywalnymi danymi stowarzyszenia EPRA oraz 1,8 proc. wzrost (z wyłączeniem działalności w Rosji). Wartość rynkowa 22 nieruchomości komercyjnych Atrium w Polsce wzrosła do 1,96 mld euro (w 2017 roku wynosiła 1,52 mld euro), co obecnie stanowi 67,3 proc. całego portfela 34 obiektów, wartego łącznie 2,9 mld euro.

W Warszawie znajdują się obiekty stanowiące 33 proc. portfela Grupy, reprezentujące 48 proc. jego całkowitej wartości rynkowej i generujące w Grupie 16 proc. dochodu netto z naj...

17.03.2026 / 12:27
StoryEditor
Dlaczego w 2026 roku muzyka w retailu to już za mało? Audio-architektura i emocje, których nie da się “pobrać”
Audio-architektura w retailu. Dlaczego muzyka to za mało? (fot. Shutterstock)

W realiach zdominowanych przez e-commerce fizyczny handel przechodzi fundamentalną zmianę funkcji – z miejsca transakcji w przestrzeń doświadczeń. Dla retailerów oznacza to konieczność projektowania środowiska zakupowego w sposób całościowy. Z danych raportu Mood Media wynika, że dźwięk przestaje być dodatkiem, a zaczyna pełnić rolę narzędzia operacyjnego, które wpływa na zachowania klientów, czas spędzony w sklepie, a finalnie także i na sprzedaż.

W tym artykule przeczytasz:

  • Dźwięk jako mierzalny element doświadczenia zakupowego
  • Koniec "muzyki w tle”. Czym jest audio-architektura?
  • AI steruje dźwiękiem. Retail wchodzi w erę soundscapingu
  • Jak częstotliwości wpływają na sprzedaż?
  • Audio jako nowy kanał Retail Media
  • Experience economy wymusza zmianę podejścia

Dźwięk jako mierzalny element doświadczenia zakupowego

Dane raportu Mood Media pokazują, że audio w sklepie ma bezpośredni wpływ na percepcję zakupów. Około 80 proc. konsumentów deklaruje, że muzyka poprawia ich nastrój, a ponad 45 proc. przyznaje, że zostaje dłużej w sklepie, jeśli odpowiada im warstwa dźwiękowa. W praktyce przekłada się to na wzrost tzw. dwell-time, który – według badań – może zwiększyć się nawet o blisko 20 proc..

Z perspektywy retailu oznacza to jedno  – dźwięk staje się KPI-em, a nie wyłącznie elementem wizerunkowym. Wydłużony czas przebywania przy półce zwiększa prawdopodobieństwo zakupu, a pozytywny nastrój wpływa na wartość koszyka

12.03.2026 / 16:23
StoryEditor
Konflikt w Iranie, a koszty rosną w polskim handlu. Jak blokada Cieśniny Ormuz wpływa na rynek?
Konflikt USA-Iran a ceny żywności. Jak wojna wpłynie na handel? (fot. Shutterstock)

Konflikt USA i Izraela z Iranem dzieje się tysiące kilometrów od polskich granic. Jednak wojna ma bezpośredni wpływ na ceny ropy, logistykę i koszty prowadzenia biznesu na całym świecie, w tym nad Wisłą. Eksperci w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl tłumaczą jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa sklepowe półki.

W artykule przeczytasz:

  • Od baryłki ropy do ceny chleba
  • Co winduje ceny żywności?
  • Polskie mleczarstwo osłabione
  • Wzrost kosztów logistyki i opakowań
  • Czy marże wytrzymają?
  • O ile wzrośnie inflacja w Polsce?
  • Kiedy i jak konflikt z Iranem może się zakończyć?

Choć teatr działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem pozostaje geograficznie odległy od Europy, jego gospodarcze wstrząsy coraz wyraźniej docierają również do polskich sieci handlowych, producentów żywności i konsumentów. Kluczowym czynnikiem destabilizacji jest sytuacja w Cieśninie Ormuz – strategicznym przesmyku, przez który przepływa nawet 20-30 proc. globalnego handlu ropą, LNG oraz według danych BNP Paribas 25-30 proc. światowego handlu nawozami azotowymi.

Zakłócenia w tym punkcie to dla światowych łańcuchów dostaw klasyczny "czarny łabędź". W praktyce oznacza to ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów produkcji i logistyki, który w perspektywie kilku miesięcy może odbić się nie tylko na bilansach firm, ale również na portfelach polskich konsumentów.

Od baryłki ropy do ceny chleba

Wpływ konfliktu na rynek żywności nie pojawia się natychmiast. Jednak ze względu na silne powiązania między cenami energii, transportu i surowców rolnych jego konsekwencje są w dużej mierze nieuniknione. – Skutki wojny z Iranem dla rynku żywności zależą przede wszystkim od czasu trwania operacji wojskowej. Zazwyczaj presja na ceny produkcji i koszty w handlu zaczyna być widoczna po miesiącu lub dwóch. Im większy wstrząs wywołała sytuacja, tym szybciej widać zmiany – podkreśla w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl dr Magdalena Kowalewska, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agri w Banku BNP Paribas Polska.

Pierwsze sygnały są już widoczne na rynkach surowcowych. Ceny podstawowych produktów rolnych zaczęły rosnąć w ślad za drożejącą ropą. Pszenica podrożała o około 10 proc., a rzepak o 5 proc. Zależność ta nie jest przypadkowa. Jak wskazują analitycy Allianz Trade, w Europie i Stanach zjednoczonych 10-procentowy wzrost ceny ropy może podnieść inflację o około 0,1-0,2 pp. w krótkim terminie.

Najbardziej wrażliwe na taki szok są sektory o wysokiej energochłonności. Według danych BNP Paribas przetwórstwo owocowo-warzywne, produkcja cukru oraz produkcja pieczywa, wyrobów ciastkarskich i makaronów charakteryzują się wyższym udziałem energii w kosztach operacyjnych na tle innych kategorii spożywczych (na poziomie 3-4 proc.).

Szczególnie wrażliwy pozostaje sektor piekarniczy. Jak zauważa dr Kowalewska, "świeże pieczywo jest często transportowane do punktów sprzedaży dwa-trzy razy dziennie, dlatego branża piekarska może szczególnie odczuć również wzrost kosztów paliw". W praktyce oznacza to, że drożejąca ropa wpływa nie tylko na produkcję, lecz także na codzienną logistykę dostaw.

Co winduje ceny żywności?

Ropa nie jest jedynym surowcem, który może podnieść ceny żywności. Równie ważną rolę odgrywa gaz ziemny, będący podstawowym składnikiem produkcji nawozów azotowych. Przez Cieśninę Ormuz przechodzi nawet 30 proc. światowego handlu tymi komponentami. W przypadku dłuższej blokady szlaku logistycznego konsekwencje mogą być odczuwalne w całym sektorze rolnym. Magdalena Kowalewska zwraca uwagę na potencjalną reakcję łańcuchową. 

– W przypadku przedłużającej się wojny lub zniszczeń w zakładach produkcyjnych na Bliskim Wschodzie, wzrost cen nawozów może być widoczny w cennikach na dalszą część roku, a później w cenach zbóż, roślin oleistych, warzyw i owoców – mówi. Pierwsze oznaki takiego scenariusza już się pojawiły – notowania mocznika wzrosły o 20-30 proc. To poziom, który w dłuższej perspektywie może znacząco podnieść koszty produkcji rolnej.

26. marzec 2026 18:41