06.03.2020 / 13:43
StoryEditor

Biedronka zawiera umowy najmu nieruchomości nawet na 15 lat

Marcin Pabijanek, założyciel platformy Social.Estate, podkreśla w wywiadzie na łamach „Rzeczpospolitej”, że operatorzy sieci spożywczych zawierają umowy najmu nawet na 15 lat.

Platformy Social.Estate przeprowadziła swoją pierwszą kampanię grupowego inwestowania w nieruchomości, jaką był projekt Grupy Mzuri, która zbuduje portfel mieszkań na wynajem i ...

21.05.2026 / 14:13
StoryEditor
Jaja „trójki” wracają do Dino. Czy Biedronka, Lidl i Żabka zrobią to samo? Mamy odpowiedzi sieci
Jaja z chowu klatkowego znów w Dino. Czy wrócą do Biedronki i Lidla? (fot. Biedronka)

Sieć Dino podjęła zaskakującą decyzję o przywróceniu do sprzedaży jaj z chowu klatkowego, popularnie zwanych „trójkami”. Taką decyzję chwalą producenci jaj i liczą, że śladem spółki z Krotoszyna pójdą inne sieci handlowe. O to, czy tak się stanie, zapytaliśmy przedstawicieli Lidla, Biedronki, Żabki i innych sprzedawców.

 

Dino wraca do sprzedaży jaj „trójek”.

Niedawno Dino Polska poinformowała, że ze względu na trudną sytuację na krajowym rynku jaj kurzych, sieć podjęła decyzję o czasowym wprowadzaniu do oferty w 2026 r. jaj pochodzących od kur z chowu klatkowego. Wynika to z zakłóceń na rynku, które są związane z szybkim rozprzestrzenianiem się grypy ptaków oraz rzekomym pomorem drobiu.

Krotoszyńska spółka tłumaczy to chęcią zapewnienia pełnej dostępności jaj w cenach przystępnych dla konsumentów. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Dino idzie pod prąd!

image

Dino idzie pod prąd! Branża komentuje "dziwną" decyzję sieci supermarketów

Producenci jaj liczą, że inne sieci wezmą przykład z Dino

Z takiej decyzji zadowolona jest branża drobiarska. Jej przedstawiciele zwracają uwagę, że to ostatecznie do konsumenta powinno należeć prawo wyboru produktu. Producenci jajek zwracają uwagę, że koszt produkcji tzw. „trójek” jest niższy ze względu na to, że przy tej metodzie hodowcom łatwiej spełniać wszystkie wymogi bioasekuracji i chronić kury przez chorobami, takimi jak grypa ptaków. 

21.05.2026 / 19:21
StoryEditor
Aplikacja Pepco ma już 2 mln pobrań. Rabaty i gry przyciągają Polaków
Aplikacja Pepco ma już12 mln pobrań. Rabaty i gry przyciągają Polaków (fot. materiały prasowe)

Aplikacja Pepco ma już blisko 2 miliony pobrań, a sieć chce na niej budować całość cyfrowego ekosystemu. Narzędzie integruje zakupy offline z siecią, a także znacząco zwiększa wartość koszyków i buduje lojalność klientów na rynkach Europy. Ile osób korzysta regularnie z aplikacji?

W artykule przeczytasz: 

  • Jak klienci korzystają z aplikacji mobilnej Pepco?
  • Aplikacja napędza sprzedaż i wartość koszyka
  • Aplikacja ma pomóc Pepco w personalizacja oferty

Jak klienci korzystają z aplikacji mobilnej Pepco?

Od momentu udostępnienia użytkownikom aplikacja Pepco została pobrana już blisko dwa miliony razy. Ten wynik znacząco przekroczył pierwotne oczekiwania firmy, zwłaszcza że Polska jest rynkiem, na którym platforma debiutowała. W ocenie przedstawicieli firmy jest to także znak rosnącego zainteresowania konsumentów nowoczesnymi rozwiązaniami ułatwiającymi codzienne zakupy.

image

Pepco wkracza na nowy rynek. Sieć zapowiada otwarcia sklepów w Ukrainie

Warto zauważyć, że aplikacja Pepco jest dość aktywnie wykorzystywana przez klientów tej sieci. W poprzednim miesiącu ponad 80 proc. zarejestrowanych użytkowników odwiedziło aplikację przynajmniej jeden raz.

Klienci chętnie wracają do aplikacji, aby:

  • korzystać z kuponów,
  • brać udział w aktywnościach grywalizacyjnych, takich jak „Pepcogra”,
  • tworzyć listy życzeń,
  • planować zakupy przed wizytą w sklepie. 
01. czerwiec 2026 11:01