Sprzedaż alkoholu przez internet wspomoże małych producentów i dystrybutorów alkoholi rzemieślniczych dotkniętych epidemią COVID-19 – uważają posłowie KP-PSL-Kukiz'15, auto...
Kwestia sprzedaży alkoholu przez internet zostanie uporządkowana? Jest projekt ustawy
Dino Polska regularnie raportuje o dynamicznym wzroście liczby placówek i rekordowych przychodach. Na sukcesach sieci cieniem kładą się jednak olbrzymie napięcia na linii pracownicy-pracodawca. Światło na to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami centrów dystrybucyjnych Dino, rzuca relacja 33-letniego Andrzeja, pracownika magazynu Dino.
Pracownik magazynu Dino zdecydował się opisać rzeczywistość, bo jak twierdzi "nie jest niewolnikiem", a granice jego wytrzymałości zostały przekroczone.
Wydajność ponad wszystko? 20 ton na pracownika
Z relacji sygnalisty, zamieszczonej w "Fakcie" wynika, że praca w magazynach Dino opiera się na morderczym systemie akordowym, który nie bierze pod uwagę fizjologicznych potrzeb człowieka.
Aby wyrobić narzucone normy, pracownicy mają przenosić dziennie około 20 ton towaru. Każda czynność niebędąca skanowaniem (nawet wyjście do toalety czy krótka rozmowa) jest traktowana jako przestój w pracy, co realnie obniża wypracowaną dniówkę.
Swoje prace rozpoczęła Rada Przyszłości, która ma stać się kluczowym organem doradczym rządu. Gremium skupiające liderów innowacji, nauki i biznesu zajmie się przyspieszeniem rozwoju w obszarach AI, biotechnologii oraz sektora kosmicznego. Jednak jak na razie w Radzie nie ma żadnego przedstawiciela handlu i FMCG.
Polski rząd powołał Radę Przyszłości. Czym się zajmie?
Premier Donald Tusk 10 lutego 2026 r. w warszawskim gmachu Skyliner zainaugurował działalność Rady Przyszłości. Nowa instytucja skupia polskich liderów z zakresu innowacji, nauki i biznesu, a jej pracami ma kierować Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki. Do jej zadań ma należeć m.in. przyspieszenie rozwoju Polski w obszarach AI, biotechnologii oraz sektora kosmicznego.
Premier podkreślił podczas konferencji, że choć nazwa organu może brzmieć pompatycznie, to precyzyjnie oddaje ambicje rządu.
– Polska stała się trendy, a pozytywne wyobrażenia o niej stają się faktem. Żyjemy w jednym z najlepszych miejsc na Ziemi. To, co dziś obserwujemy, utwierdza nas w przekonaniu, że Polska może być jednym z najlepszych miejsc na świecie dla rozwoju gospodarki i innowacji – przekonywał premier Tusk.
To także Cię zainteresuje: Brzoska, Pawiński i Lipka tworzą Think Tank The Company. Zapowiadają nową jakość
Zdaniem szefa rządu, rok 2026 ma być czasem wyraźnego przyspieszenia, które pozwoli Polsce utrzymać status jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii Europejskiej. Premier uważa, że będzie to możliwe dzięki energii i talentom młodych Polaków.


