Słodycze to druga kategoria (zaraz po zabawkach), na wybór której dzieci mają wpływ podczas zakupów – tak przyznało ponad 90 proc. respondentów, biorących udział w przeprowadz...
Najmłodsi wybierają słodycze
Mimo trudnego otoczenia rynkowego i osłabionej siły nabywczej konsumentów, Pepco Group nie zamierza podnosić cen produktów. Strategia dyskontera opiera się na optymalizacji kosztów, uproszczeniu struktury grupy oraz agresywnej ekspansji w mniejszych miastach i na rynkach Europy Zachodniej. Dyrektor finansowy Pepco zapewnia, że firma jest gotowa bić się o klientów z LPP i należącą do tej grupy siecią Sinsay.
Sieć dyskontów niespożywczych Pepco nie planuje podnoszenia cen w celu ratowania marż. Zamiast tego firma stawia na poprawę wewnętrznej efektywności.
Jak podkreślił w rozmowie z Reutersem Hugo van Santen, dyrektor finansowy marki Pepco, ambicją firmy jest utrzymanie statusu lidera cenowego przy jednoczesnej poprawie rentowności.
Strategia grupy uległa w ostatnim czasie istotnemu uproszczeniu. Po ubiegłorocznej sprzedaży brytyjskiej sieci Poundland, Pepco skupia się na swojej głównej marce oraz operacjach w Europie kontynentalnej, które generują wyższe marże.
Aldi nie zwalnia tempa – wręcz przeciwnie. Wchodząc w 50. rok obecności w Stanach Zjednoczonych, niemiecki dyskonter ogłasza jedną z najbardziej ambitnych strategii rozwoju w swojej historii. Setki nowych sklepów, wejście do kolejnych stanów, miliardowe inwestycje w logistykę i cyfryzację oraz ofensywa na Zachodzie USA. To plan, który może przestawić układ sił w amerykańskim handlu spożywczym.
50 lat w USA. Aldi przyspiesza z rozwojem sieci sklepów
Rok 2026 będzie dla Aldi symboliczny – firma świętuje 50-lecie działalności w USA. Zamiast ostrożnych podsumowań sieć ...
