Słodycze to druga kategoria (zaraz po zabawkach), na wybór której dzieci mają wpływ podczas zakupów – tak przyznało ponad 90 proc. respondentów, biorących udział w przeprowadz...
Najmłodsi wybierają słodycze
Wojna cenowa liderów rynku generuje jedynie szum marketingowy, a realna różnica w koszykach wynosi zaledwie 2-3 procent. Jak podaje Puls Biznesu, sieć Polomarket zamiast agresywnej walki stawia na lokalność, elastyczność oraz jakość produktów świeżych.
Strategia Polomarket i przewaga nad dyskontami
W dzisiejszych, pełnych niepewności realiach rynkowych, Polskie Supermarkety opierają swoje codzienne operacje na zwinności i d...
Od 1 lipca kończy się obowiązywanie unijnego zwolnienia celnego de minimis dla przesyłek o wartości do 150 euro. W jego miejsce wprowadzona zostaje tymczasowa, zryczałtowana opłata celna w wysokości 3 euro. Choć dla konsumentów oznacza to przede wszystkim potencjalnie wyższe ceny zakupów na platformach spoza Unii Europejskiej, skutki reformy będą znacznie szersze. Eksperci wskazują, że największym beneficjentem zmian może okazać się europejski sektor logistyki kontraktowej.
Połowa Polaków nie wie, że przepisy właśnie się zmieniają
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez ID Logistics Polska wśród osób kupujących na platformach spoza Unii Europejskiej, aż 51 proc. respondentów w ogóle nie słyszało o likwidacji zwolnienia de minimis. Kolejne 29 proc. deklaruje, że wie o zmianach, ale nie zna powodów ich wprowadzenia. Jedynie co piąty badany ma świadomość, dlaczego Unia Europejska zdecydowała się na reformę.
Brakuje również wiedzy na temat samych zasad. Spośród osób, które słyszały o zmianach, tylko 27 proc. poprawnie wskazuje, że dotyczą one cła, natomiast część błędnie utożsamia nowe przepisy z podatkiem VAT.
W kogo uderzy reforma?
Choć nowe regulacje obejmują wszystkich sprzedawców wysyłających towary spoza Unii Europejskiej, ich głównym adresatem są platformy z Chin, które przez lata wykorzystywały zwolnienie de minimis do dynamicznej ekspansji na europejskim rynku.

