Słodycze to druga kategoria (zaraz po zabawkach), na wybór której dzieci mają wpływ podczas zakupów – tak przyznało ponad 90 proc. respondentów, biorących udział w przeprowadz...
Najmłodsi wybierają słodycze
Napięcia na Bliskim Wschodzie budzą obawy o wzrost cen w polskich sklepach, szczególnie w okresie przedświątecznym. Rosnące ceny surowców energetycznych mogą wpłynąć na cały łańcuch dostaw, od produkcji po sprzedaż detaliczną. Czy konsumenci odczują to już przy wielkanocnych zakupach?
Eksperci są zgodni, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej Polacy nie powinni przed świętami odczuć gwałtownych podwyżek cen. Proces przenoszenia kosztów w handlu detalicznym trwa zazwyczaj kilka tygodni lub miesięcy, dlatego wpływ drożejącej energii i paliw nie będzie natychmiastowy. Jednocześnie analitycy wskazują, że rosnące ceny ropy i gazu będą miały realny wpływ na koszty produkcji i transportu żywności. To oznacza, że presja cenowa już się buduje, choć jej pełne skutki pojawią się z opóźnieniem.
Wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na ceny paliw i żywności
– Drożejąca ropa podnosi koszty transportu żywności. Droższy gaz oznacza rosnące ceny nawozów, a to finalnie zwiastuje, że szok energetyczny nie zamknie się w kilka tygodni. Scenariusz wartości ropy trwale powyżej 100 dolarów za baryłkę zmienia całą ścieżkę inflacyjną w Polsce i może odwrócić trend dezinflacyjny. Skala podwyżek w sklepach będzie zależała od dalszych zmian cen surowców energetycznych i polityki fiskalnej w Polsce – wskazuje Piotr Arak, główny ekonomista Velobanku.
Ekspert podkreśla, że szybkie wzrosty cen ropy i gazu, sięgające nawet 50 proc., mogą w najbliższym czasie przełożyć się na ceny podstawowych produktów, takich jak pieczywo, mięso, artykuły cukiernicze czy chemia gospodarcza.
Jak ceny paliw wpływają na inflację i handel?
O wpływie paliw na szeroką inflację mówi także Michał Pronobis, dr Michał Pronobis z Uniwersytetu WSB Merit. – Jeśli napięta sytuacja potrwa dłużej, możliwy będzie wtórny impuls inflacyjny, wynikający z przenoszenia wyższych kosztów energii i transportu na ceny kolejnych produktów i usług. W kontekście cen w sklepach najszybciej mogą reagować kategorie silnie zależne od transportu i energii, takie jak żywność, produkty importowane, a także część artykułów przemysłowych. Jednak skala i tempo tych zmian przed samą Wielkanocą nie będą raczej skokowe. Proces przenoszenia kosztów w handlu detalicznym zwykle trwa kilka tygodni lub miesięcy – mówi ekspert.
Ekspert szacuje, że sam wzrost cen paliw może podnieść inflację o około pół punktu procentowego już w marcu, co pokazuje skalę potencjalnego oddziaływania na rynek.
Z okazji Światowego Dnia Konsumenta UOKiK publikuje raport o mrocznych wzorcach w handlu. Manipulacyjne techniki to codzienność milionów Polaków robiących zakupy online. Urząd wskazuje konkretne metody, które zmuszają nas do wydatków.

