W Polsce Panattoni jest w trakcie budowy m.in. 52 tys. mkw. w Panattoni Park Tricity East IV dla Globalway (wchodzącej w skład grupy Costway) czy trwające budowy - ponad 67 ty...
Panattoni kończy III kwartał 2020 r. pod znakiem budowy na potrzeby e-commerce i produkcji
Nad Wisłą funkcjonuje jeden z najistotniejszych fundamentów europejskiego przetwórstwa owoców morza i ryb. Kluczem do utrzymania tej dominującej pozycji są innowacyjne technologie oraz produkty o wysokiej wartości dodanej. Podczas 12. Kongresu Rybnego w Sopocie eksperci nakreślili ambitne kierunki rozwoju tego strategicznego sektora.
Rekordowe wyniki polskiego przetwórstwa rybnego
Polska konsekwentnie umacnia swój status jako kluczowe centrum przetwórstwa ryb we wspólnocie europejskiej. Rodzima produkcja w tym segmencie przekracza już 680 tys. ton, co generuje imponującą wartość rzędu 18,7 mld złotych. To niebywały sukces, biorąc pod uwagę, że znacząca część tego wolumenu zasila rynki zagraniczne.
W samym 2025 roku z naszego kraju wyekspediowano 545 tys. ton wyrobów rybnych. Wartość tego eksportu oszacowano na blisko 15,2 mld złotych. Jednocześnie dynamicznie rozwija się akwakultura, której roczny urobek ryb konsumpcyjnych sięga około 50 tys. ton. Sprzedaż w tym obszarze przynosi gospodarce przeszło 800 mln złotych.
– Polski sektor rybny jest jednym z filarów europejskiego przetwórstwa ryb. Utrzymanie tej pozycji wymaga dalszych inwestycji w nowoczesne technologie, rozwój produktów o wysokiej wartości dodanej oraz ścisłej współpracy branży, administracji i środowiska naukowego – tłumaczy wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak podczas 12. Kongresu Rybnego w Sopocie.
Marki własne w handlu spożywczym przeszły w ostatnich latach ogromną transformację. Z produktów najtańszych stały się ważnym narzędziem budowania marży i lojalności klientów. Niemieckie sieci handlowe coraz częściej powstają jednak poza krajem. Dlaczego produkcję przekierowują do Polski i innych krajów redionu Europy Środkowo-Wschodniej?
Jak informuje "Lebensmittel Praxis" Sytuacja zmieniła się diametralnie. Marki własne przesunęły się do centralnych części półek sklepowych i zaczęły pełnić zupełnie inną rolę. Dziś są jednocześnie punktem odniesienia dla cen, narzędziem zwiększania marży oraz sposobem budowania wizerunku jakości.
Według ekspertów handel przestał traktować je jedynie jako tańszą opcję dla klientów. Stały się one strategiczną platformą marek dla sieci handlowych, która pozwala jednocześnie konkurować ceną, rozwijać segment premium i wzmacniać relacje z konsumentami.
Udział marek własnych w sprzedaży rośnie
Dane rynkowe potwierdzają tę zmianę. Według YouGov Consumer Index 2025 sprzedaż marek własnych wzrosła o 4,9 proc., podczas gdy sprzedaż produktów producentów zwiększyła się jedynie o 1,8 proc. Jeszcze wyraźniej widać różnicę w wolumenie sprzedaży. Produkty marek własnych zanotowały wzrost o 1,9 proc., natomiast produkty markowe spadek o 2,8 proc.
Łączny udział marek własnych w sprzedaży wszystkich kategorii osiągnął średnio 47 proc. Szczególnie dynamicznie rośnie segment premium. W przypadku marek własnych zwiększył się on o 11,2 proc., podczas gdy premium wśród produktów producentów wzrósł jedynie o 3,6 proc. Trend ten widać również w wrażliwych cenowo kategoriach. W styczniu 2026 r. sprzedaż marek własnych w segmencie słodyczy wzrosła o 11,6 proc. w ujęciu wolumenowym i aż o 18,3 proc. pod względem wartości.
Dlaczego produkcja marek własnych przenosi się za granicę?
Rosnąca rola marek własnych sprawia, że coraz ważniejsze staje się pytanie o to, kto produkuje te towary dla sieci handlowych. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że część zamówień trafia do producentów w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej.


