W 2019 roku oddano do użytku 268 000 mkw. GLA nowej powierzchni handlowej. W sumie to 16 nowych obiektów handlowych w całej Polsce. Największym i najbardziej oczekiwanym otw...
Zmiany na rynku nieruchomości handlowych w 2019 roku
Jakie są priorytety rozwojowe handlu na najbliższe lata? Jak jednocześnie sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów i coraz większym kosztom? Na ile nowe technologie będą pomagać w sprzedaży? Odpowiedzi na te pytania usłyszysz podczas debaty na Retail Trends 2026.
Już 24 marca 2026 r. w Warszawie odbędzie się kongres Retail Trends 2026. Podczas tegorocznej edycji kongresu będziemy chcieli wskazać odpowiedzi na pytanie, jak kierować b...
Od czerwca konsumenci będą mogli dokładniej sprawdzić, skąd pochodzi miód dostępny na sklepowej półce. Nowe przepisy unijne zobowiążą producentów do podawania na etykietach szczegółowego wykazu krajów pochodzenia miodu wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Branża przyjmuje te zmiany z aprobatą, podkreślając jednak, że miejsce pochodzenia nie przesądza automatycznie ani o jakości, ani o walorach smakowych produktu.
Większa transparentność na etykietach
Zmiana przepisów ma przede wszystkim zwiększyć przejrzystość rynku oraz dostarczyć konsumentom bardziej szczegółowych informacji o składzie produktu. Zgodnie z nowymi regulacjami producenci będą musieli wskazać wszystkie kraje pochodzenia miodu użytego w mieszance oraz podać ich procentowy udział.
Eksperci branżowi podkreślają jednak, że sam fakt pochodzenia produktu z danego kraju nie jest wyznacznikiem jego jakości.
– Konsument oczywiście ma prawo wiedzieć, skąd pochodzi produkt. Warto jednak pamiętać, że miód pozostaje miodem niezależnie od kraju pochodzenia. O jego jakości decydują przede wszystkim standardy produkcji, kontrola jakości oraz warunki środowiskowe – wskazuje Przemysław Rujna, sekretarz generalny Polskiej Izby Miodu .


