W 2019 roku oddano do użytku 268 000 mkw. GLA nowej powierzchni handlowej. W sumie to 16 nowych obiektów handlowych w całej Polsce. Największym i najbardziej oczekiwanym otw...
Zmiany na rynku nieruchomości handlowych w 2019 roku
Codzienne zakupy w sklepach wciąż drożeją, choć tempo wzrostu cen lekko wyhamowało. Eksperci wskazują jednak, że obecna stabilizacja może okazać się krótkotrwała. Coraz większy wpływ na rynek mają napięcia geopolityczne, ceny surowców i sytuacja w rolnictwie.
W kwietniu 2026 roku codzienne zakupy podrożały średnio o 3,7 proc. rok do roku – wynika z raportu "Indeks Cen w Sklepach Detalicznych", opartego na analizie blisko 104 tys. cen detalicznych z ponad 48 tys. sklepów. To nieznacznie mniej niż w marcu i lutym, kiedy wzrosty wyniosły po 3,8 proc. rdr. W styczniu odnotowano taki sam poziom jak obecnie.
Raport obejmuje 17 kategorii produktów, w tym żywność, napoje bezalkoholowe i alkoholowe, chemię gospodarczą czy artykuły dla dzieci. Dane pokazują, że rynek detaliczny wszedł w okres względnej stabilizacji, choć eksperci coraz częściej ostrzegają przed możliwym powrotem silniejszej presji cenowej.
Ceny żywności w Polsce nadal rosną
Sama żywność w kwietniu zdrożała średnio o 3,3 proc. rdr. Dla porównania, w marcu wzrost wyniósł 3,2 proc., a w lutym – 3,4 proc. Dane sugerują więc, że ceny produktów spożywczych utrzymują się na podwyższonym poziomie, mimo względnego uspokojenia w całym handlu detalicznym.
Jak tłumaczy dr Joanna Myślińska-Wieprow, Uniwersytet WSB Merito, obecna sytuacja jest efektem działania dwóch przeciwstawnych sił. – Z jednej strony silna presja kosztowa wciąż podbija drożyznę w sklepach. Z drugiej – ograniczony popyt konsumencki oraz walka sieci handlowych o klienta skutecznie hamują podwyżki poprzez promocje i rabaty. W rezultacie ta względna stabilność cen nie jest trwałym fundamentem, lecz stanem niepewnej równowagi, która może zostać nagle zachwiana, gdy zmieni się którykolwiek z czynników. To może być np. gwałtowny wzrost kosztów surowców lub wyhamowanie działań promocyjnych w sklepach – dodaje ekspertka.
Eksperci zwracają uwagę, że żywność reaguje wolniej na poprawę sytuacji inflacyjnej niż inne segmenty rynku. W efekcie konsumenci podczas codziennych zakupów nadal odczuwają wysokie ceny podstawowych produktów.
Rosnące ceny złota i jednoczesne wyhamowanie cen masła doprowadziły do historycznego rekordu Gold Butter Index (GBI). W pierwszym kwartale 2026 roku wskaźnik po raz pierwszy przekroczył poziom 100 punktów, co oznacza, że za jeden gram złota można było kupić ponad 100 kostek masła.
Choć indeks powstał z lekkim przymrużeniem oka, coraz częściej pokazuje także szersze zjawiska związane z inflacją, siłą nabywczą pieniądza i zachowaniem konsumentów w okresach niepewności gospodarczej.
Dlaczego Gold Butter Index pobił historyczny rekord?
Według najnowszego odczytu Gold Butter Index w marcu 2026 roku wskaźnik osiągnął poziom 113,5. Oznacza to, że za jeden gram złota można było kupić ponad 113 standardowych 200-gramowych kostek masła.

