W 2019 roku oddano do użytku 268 000 mkw. GLA nowej powierzchni handlowej. W sumie to 16 nowych obiektów handlowych w całej Polsce. Największym i najbardziej oczekiwanym otw...
Zmiany na rynku nieruchomości handlowych w 2019 roku
Sieć Dino podjęła zaskakującą decyzję o przywróceniu do sprzedaży jaj z chowu klatkowego, popularnie zwanych „trójkami”. Taką decyzję chwalą producenci jaj i liczą, że śladem spółki z Krotoszyna pójdą inne sieci handlowe. O to, czy tak się stanie, zapytaliśmy przedstawicieli Lidla, Biedronki, Żabki i innych sprzedawców.
Dino wraca do sprzedaży jaj „trójek”.
Niedawno Dino Polska poinformowała, że ze względu na trudną sytuację na krajowym rynku jaj kurzych, sieć podjęła decyzję o czasowym wprowadzaniu do oferty w 2026 r. jaj pochodzących od kur z chowu klatkowego. Wynika to z zakłóceń na rynku, które są związane z szybkim rozprzestrzenianiem się grypy ptaków oraz rzekomym pomorem drobiu.
Krotoszyńska spółka tłumaczy to chęcią zapewnienia pełnej dostępności jaj w cenach przystępnych dla konsumentów. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Dino idzie pod prąd!
Producenci jaj liczą, że inne sieci wezmą przykład z Dino
Z takiej decyzji zadowolona jest branża drobiarska. Jej przedstawiciele zwracają uwagę, że to ostatecznie do konsumenta powinno należeć prawo wyboru produktu. Producenci jajek zwracają uwagę, że koszt produkcji tzw. „trójek” jest niższy ze względu na to, że przy tej metodzie hodowcom łatwiej spełniać wszystkie wymogi bioasekuracji i chronić kury przez chorobami, takimi jak grypa ptaków.
Dwa obowiązkowe miejsca do zobaczenia w Łucku? Średniowieczny zamek i „Simka” – czyli zdrobniale sklep Simi. Na zabytkach się nie znamy, spróbujmy więc wytłumaczyć, na czym polega fenomen najszybciej rosnącej sieci convenience w Ukrainie.
Simi (Сімі), nazywane przez niektórych „ukraińską Żabką” – tylko częściowo słusznie – jest kluczowym graczem w zachodnich regionach kraju. Choć sieci tej, rozwijanej ...


