W 2019 roku oddano do użytku 268 000 mkw. GLA nowej powierzchni handlowej. W sumie to 16 nowych obiektów handlowych w całej Polsce. Największym i najbardziej oczekiwanym otw...
Zmiany na rynku nieruchomości handlowych w 2019 roku
Miliardy dla polskiej gospodarki, rekordowy eksport i konsekwentne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jak wynika z raportu Lidla, w 2025 roku sieć wygenerowała ponad 11 mld zł wartości dodanej do PKB.
Wynik Alternatywy dla Niemiec (AfD) w wyborach w Saksonii-Anhalt wywołał reakcje przedstawicieli niemieckiego biznesu. Do głosów krytycznych wobec partii dołączył Dirk Rossmann, założyciel sieci drogerii obecnej także w Polsce. Przedsiębiorca zwrócił jednak uwagę nie tylko na konsekwencje polityki AfD, ale przede wszystkim na przyczyny rosnącego poparcia dla ugrupowania.
Alternatywa dla Niemiec zdobyła w wyborach w Saksonii-Anhalt 43,8 proc. głosów, stając się zdecydowanym zwycięzcą głosowania. Tak wysoki wynik partii, określanej jako skrajnie prawicowa, wywołał szeroką dyskusję również w środowisku niemieckiego biznesu.
Wśród przedsiębiorców i menedżerów, którzy zabrali głos w sprawie AfD, znaleźli się przedstawiciele takich firm jak Bahlsen, Siemens, Bosch, SAP, Evonik czy Infineon. Swoje stanowisko przedstawił także Dirk Rossmann, założyciel sieci drogerii Rossmann.
Rossmann: AfD rośnie, bo ludzie czują się pozostawieni sami sobie
Dirk Rossmann, choć krytycznie ocenia AfD, zwraca uwagę na inne zagadnienie niż część jego biznesowych kolegów. W rozmowie z Frankfurter Allgemeine Zeitung wskazywał na społeczne i ekonomiczne źródła rosnącego poparcia dla partii.
Jego zdaniem wyborcy, którzy zwracają się w stronę AfD, często mają poczucie, że politycy nie rozwiązują problemów, z którymi mierzą się na co dzień.
