Na pytanie zadane detalistom – „czy w ciągu ostatnich trzech miesięcy kupili względnie zamówili do sklepu produkt, sugerując się reklamą bądź informacją w prasie handlowej” – tw...
Czasopisma - najbardziej efektywny nośnik reklamowy
Od 14 czerwca 2026 roku część produktów sprzedawanych dziś jako miód zniknie ze sklepowych półek lub będzie musiała zostać inaczej oznaczona. Unia Europejska i polskie ministerstwo rolnictwa zaostrzają przepisy dotyczące jakości i etykietowania miodu. W praktyce oznacza to koniec sprzedaży tzw. miodów przefiltrowanych jako pełnoprawnego miodu oraz początek jednej z największych zmian regulacyjnych na rynku od lat.
Nowe przepisy są elementem wdrażanej w UE tzw. "dyrektywy śniadaniowej”, która ma zwiększyć transparentność rynku żywności i ograniczyć wprowadzanie konsumentów w błąd.
Koniec "miodowej fikcji”
Największa zmiana dotyczy produktów poddawanych intensywnej filtracji. Chodzi o bardzo klarowne miody, z których usuwa się nie tylko zanieczyszczenia, ale również znaczną część naturalnego pyłku kwiatowego.
To właśnie pyłek jest jednym z kluczowych elementów pozwalających określić pochodzenie i autentyczność produktu. Jego brak utrudnia kontrolę jakości oraz identyfikację rzeczywistego źródła miodu.
Globalne ceny żywności rosną trzeci miesiąc z rzędu, co budzi niepokój na rynkach rolnych. Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu, prognozuje nieuniknione podwyżki cen produktów spożywczych w najbliższych miesiącach. Za ten trend odpowiadają głównie rosnące koszty energii, paliw oraz nawozów sztucznych.
Kwiecień przyniósł kolejną podwyż...

