Obiekt powstanie w Łomiankach przy ulicy Warszawskiej, głównej ulicy handlowej Łomianek. Historycznie na tym terenie znajdował się młyn prochowy (właśnie od niego pochodzi nazwa...
Prochownia Łomianki ruszy w grudniu
Cztery sieci handlowe uchyliły rąbka tajemnicy o swoich strukturach. Okazuje się, że branżę napędzają kobiety, choć w logistyce niezmiennie rządzą mężczyźni. O sprawie napisał serwis Interia Biznes.
Biedronka rekrutuje na okrągło. Machina kadrowa lidera rynku
Największy ciężar zatrudnienia w kraju spoczywa na barkach Biedronki, z którą związało się już niemal 89,5 tysiąc...
Niedziela, 28 czerwca, jest jedną z ośmiu niedziel handlowych w tym roku. Dla wielu konsumentów to okazja do zrobienia zakupów, jednak – jak pokazuje analiza Zen.com oparta na blisko 15 mln transakcji kartowych, dodatkowy dzień handlu nie oznacza już zakupowego boomu. Polacy częściej zmieniają termin zakupów niż zwiększają wydatki. Największymi beneficjentami pozostają sklepy stacjonarne oraz kategorie związane z domem, żywnością i urodą.
Jeszcze kilka lat temu niedziele handlowe oznaczały wzmożony ruch w galeriach i supermarketach. Dziś ich rola wyraźnie się zmienia. Z danych Zen.com wynika, że liczba transakcji w niedziele handlowe jest wprawdzie o 6,4 proc. wyższa niż w zwykłe niedziele, ale łączna wartość wydatków rośnie jedynie o 1,8 proc. Jednocześnie średnia wartość koszyka spada o 4 proc., co sugeruje, że konsumenci częściej robią mniejsze, zaplanowane zakupy niż decydują się na większe wydatki.
– Najciekawsze jest to, że niedziela handlowa przestała być impulsem do większych zakupów. Widzimy więcej transakcji, ale niemal taki sam poziom wydatków. To pokazuje, że konsumenci traktują ten dzień przede wszystkim jako wygodniejszy moment na realizację zaplanowanych zakupów, a nie okazję do zwiększania konsumpcji – komentuje Łukasz Neska, chief growth officer w Zen.com.
Niedziela przesuwa zakupy, ale nie zwiększa konsumpcji
Analiza pokazuje, że efekt ten widać również w skali całego weekendu. Sobota poprzedzająca niedzielę handlową notuje ponad 10-procentowy spadek wartości zakupów względem zwykłych sobót, a łączne wydatki z całego weekendu są o około 5 proc. niższe niż podczas weekendów bez niedziel handlowych. Oznacza to, że konsumenci przede wszystkim przesuwają zakupy między dniami tygodnia, zamiast wydawać więcej pieniędzy.

