Zakup portfela nieruchomości należących do grupy Goodman przez Gazeley był jedną z największych transakcji inwestycyjnych na rynku logistycznym w ostatniej dekadzie w tym regio...
Rynek magazynowy nie zwalnia. Popyt wśród najemców, ostrożność u deweloperów w III kw. 2020 r.
Poważny incydent technologiczny w brytyjskiej sieci Sainsbury’s ujawnił skalę ryzyk związanych z cyfryzacją relacji handlowych. Jak informuje serwis "The Grocer”, błąd w portalu dla dostawców umożliwił części użytkowników dostęp do wrażliwych danych sprzedażowych konkurencyjnych firm.
Do zdarzenia doszło na platformie SupplyHub, wykorzystywanej przez partnerów sieci do analizy wyników i zarządzania współpracą. Przez kilka godzin dostawcy mogli przeglądać i pobierać dane obejmujące co najmniej tydzień sprzedaży całej bazy współpracujących marek.
Jak doszło do wycieku danych w Sainsbury’s?
Zakres ujawnionych informacji był szeroki. Dostawcy mogli uzyskać wgląd m.in. w wartości i wolumeny sprzedaży, poziom dostępności produktów, ceny oraz straty operacyjne.
W praktyce oznaczało to dostęp do danych, które w standardowych warunkach stanowią jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych na rynku FMCG. Możliwość porównania wyników kategorii czy konkretnych produktów w czasie rzeczywistym to wiedza, która w normalnych warunkach jest ściśle chroniona.
Ponad 4 500 produktów, jeden spójny kod wizualny i jasno zdefiniowana komunikacja przy półce. Kaufland przebudowuje marki własne, aby uprościć wybór klienta i zwiększyć ich widoczność. To nie tylko zmiana designu, ale strategiczna odpowiedź na rosnącą złożoność decyzji zakupowych w handlu detalicznym.
Rebranding marek własnych, to odpowiedź na chaos decyzyjny klienta
Kaufland rozpoczął proces ujednolicania brandingu marek własnych, obejmujący jedno z największych portfo...


